wtorek, 23 czerwca 2015
Oczami Anity: Wróciłam do domu Asi po długim spacerze byłam wykończona i marzyłam tylko o łóżku. Gdy otwierałam swój pokój była w tym mała trudność ale dałam sobie radę . Przed moimi oczami ukazało się pełno kwiatów było ich chyba tysiące . A za moimi plecami poczułam męski dobrze mi znany głos.
Przemek: Kochanie, ja wiem co zrobiłem , wiem że trudno jest ci wybaczyć te wszystkie nasze kłótnie i wszystko co się miedzy nami zepsuło to moja wina jestem w pełni tego świadomy. Ja wiem że coś do mnie dalej czujesz . Chciał bym żeby było tak jak na początku. Dlatego mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę, tylko musisz się zgodzić.
Anita : Popłynęła mi łza po policzku , którą od razu wytarł kciukiem Przemek i się do niego przytuliłam, jestem jeszcze na niego cholernie zła ale tak się postarał, skinęłam głowa na niego pozycje i pozwoliłam mu się poprowadzić .
Oczami Przemka: Byłem zadowolony że Anita się zgodziła może mój plan się uda? Zobaczymy jak dojedziemy na miejsce.
Przemek: Trochę będziemy jechać wiec jak chcesz to z tyłu jest koc i poduszka możesz się przespać .
Anita : ok, dzięki
Oczami Przemka ; Jak mogłem pozwolić jej odejść? Jeżeli ona myśli że to koniec to się głęboko myli . Mam już nawet pewien plan tylko kilka osób musi mi go pomóc zrealizować.
Oczami Karoliny: Poprosiłam z siostrą by poszła ze mną do ginekologa bo sama się bałam , a tak poza tym to postanowiłam zostać samotną matką jakoś sobie poradzę trochę pomieszkam z siostrą , a później sobie czegoś poszukam. Po skończonym badaniu wiem że na 100% jestem w ciąży. Postanowiłam z tym nie zwlekać i od razu jechać pod mieszkanie Piotrka i poinformować go że zostanie ojcem jestem ciekawa jak to przyjmie. Gdy siostra podwiozła mnie pod jego blok powiedziałam jej żeby odjechała a ja wrócę na pieszo. Bałam się tego co się zaraz stanie ale raz kozia śmierć jak to się mówi. Wpisałam kod do klatki i powoli wchodziłam po schodach miałam plan zostawić zdjęcie USG przed drzwiami Piotrka zadzwonić do drzwi i uciec .
Oczami Piotrka: Właśnie się zbierałem i miałem zamiar pojechać do Karoliny i z nią porozmawiać, gdy nagle moje myśli przerwał dzwonek do drzwi od razu poszedłem otworzyć ale zobaczyłem tylko kopertę , otworzyłem ją i nie wiedziałem co powiedzieć na kole widniał napis Karolina Kwiatkowska . O mój Boże czyli będę ojcem , ale jak nie mogę w to uwierzyć jestem bardzo zdziwiony ale też zadowolonym że właśnie z tak wspaniałą kobietą jaką jest Karolina będę miał dziecko , pobiegłem na dół jak oparzony z myślą że jeszcze ją gdzieś zobaczę , usłyszałem tylko cichy szloch pod schodami na dole. Od razu do niej podszedłem i ją przytuliłem nie odepchnęła mnie wiedziała że to ja .
Karolina : Prz…e..przaszam (powiedziałam przez szloch)
Piotrek: ciii, jestem tu poradzimy sobie, razem wychowamy to dziecko, przepraszam cię za to co ci zrobiłem , poprawie się obiecuje.
Przytuliła się do mnie i zaprowadziłem ją na rękach do naszego mieszkania.
Oczami Przemka
Dzwonię i dzwonię i nie odbiera martwię się jest dla mnie ważna po co zacząłem tą kłótnię jakim ja jestem debilem pewnie ja stracę kur** to przez ten zuzel nie mam na nic czasu dobra może i jesteśmy na pierwszym miejscu ale to nie o to chodzi może zmienię klub Boże jeszcze ten pedersen się mnie o wszystko czepia dobra nie ważne najważniejsza teraz jest Anita tacy byliśmy szczęśliwi no właśnie byliśmy dzwonię jeszcze raz pierwszy sygnał nic drugi
Anita: Słucham
Przemek: Hej skarbie
Anita: Hej teraz skarbie a wcześniej
Przemek: Musimy pogadać
Anita: Dobra a gdzie jesteś ?
Przemek: Przyjechałem specjalnie z Leszna żeby pogadać
Anita: Za 15 minut w parku
Przemek: Ok pa
Anita: Cześć
Oczami Anity
Myślałam o tym co mi powiedziała Karolina ma rację muszę z nim pogadać z zamyśleń wyrwał mnie telefon nie patrząc kto dzwoni odebrałam w słuchawce usłyszałam głos Przemka chciał się spotkać zgodziłam się
Ubrałam pierwsze lepsze ubrania które miałam w szafie włosy zostawiłam rozpuszczone i wyszłam z domu
15 później park
Przemek: Hej
Anita: Hej Przemek chciał się przytulić ale go odepchnelam
Anita: O czym chciałeś rozmawiać i skąd wiesz że jestem w wawie
Przemek: Karolina mi powiedziała o nas chce porozmawiać
Anita: Co znowu zrobisz mi scenę zazdrości?
Przemek: Nie tym razem czy jest jakaś szansa na uratowanie tego związku?
Anita: Raptem ci się przypomniało a gdzie byłeś pół roku temu to uczucie wygasa nie widzisz tego
Przemek: Wiem zachowałem się jak skończony kretyn tylko mi też nie jest łatwo
Anita: czemu mi to zrobiłeś zawsze robiłeś co chciałeś a ja odkąd się przeprowadziliśmy zawsze mnie ograniczasz
Przemek: Posłuchaj mnie to wszystko jest trudne zachowuje się tak bo już nie daje rady w tym klubie oni wywierają na mnie duża presję i jeszcze ten pedersen się o wszystko czepia nie chciałem cię tak traktować tak wyszło
Anita: Tak wyszło nie mieszaj w to sportu możesz klub zmienić nie musiałeś się na mnie wyżywać wiesz jak mnie raniles
Przemek: Wiem czy jest szansa że mi wybaczysz że będzie jak dawniej?
Anita: czy ty siebie słyszysz ja mam ci wybaczyć po tym jak mnie traktowałeś czy to jest okazywanie miłości
Przemek: Ale ja...
Anita: Nie tłumacz się to koniec nie chce tak dalej żyć nie dzwon nie pisz zapomnij o mnie na początku było dobrze wszystko zniszczyles
Przemek: Proszę daj mi szansę naprawie to zależy mi na tobie kocham cię
Anita: Nie Przemek dawałam ci szansę a ty je zmarnowałeś żegnaj
Przemek: No trudno pa
Oczami Anity
Czy on serio myślał że mu wybacze po tym wszystkim nie już nie będę mu ulegać przeprosi a potem zrobi to samo jeszcze sport w to miesza zerwalam z nim i nie żałuję wiem dużo było pięknych chwil ale to przeszłość chce zapomnieć o nim i tym wszystkim dobrze ze mam wsparcie Karoliny, Janka i Asi nie wiem co będzie dalej
Oczami Karoliny: Po spotkaniu z anitą poczułam się trochę lepiej ale wiem że jeszcze najgorsze przede mną , dzwoniłam już do swojej siostry z zapytaniem czy mogę u niej na parę dni pozostać oczywiście się zgodziła. Oczami Piotrka : Cały czas siebie obwiniam za to co zrobiłem, jak mogłem być taki głupi, dzwoniłem do niej cały czas ale nie odbierała , nie dziwie się jej ale w końcu kiedyś musimy porozmawiać, po tym jak wyjechała stałem się wrakiem nigdzie nie wychodziłem nie umiem bez niej żyć i teraz wiem je jestem w niej szaleńczo zakochany i jeżeli zaraz coś nie wymyślę to mogę ją stracić.
10 minut później
Anita: Hej co się stało?
Karolina: Hej może usiądźmy
Anita: To o co chodzi?
Karolina: No bo chodzi o to, że jestem w ciąży
Anita: To gratulacje
Karolina: Dziękuję ale to nie wszystko
Anita: Oj to mów
Karolina: Moja mama powiedziała że mam je oddać do adopcji bo jestem za młoda
Anita: A co zamierzasz zrobić
Karolina: Chcę urodzić i się nim zajmować boję się reakcji Piotrka a co jeśli ze mną zerwie nie chce mu psuć kariery
Anita: Dasz radę a Piotrek na pewno z tobą nie zerwie przecież się kochacie
Karolina: Może moja mama ma rację żeby je oddać przecież ja na matkę się nie daje
Anita: Nawet tak nie mów jesteś wyjątkową osobą dasz radę a w ogóle masz mnie Piotrka, rodziców i siostrę
Karolina: Dziękuję że mi pomagasz
Anita: Co by była ze mnie za przyjaciółka jakbym postąpiła i przepraszam za moje zachowanie po prostu jestem bezsilna
Karolina: Wybaczam mamy obie ciężki okres w swoim życiu powinnyśmy się wspierać a nie kłócić
Anita: Wiem po prostu cieszę się że cię mam nie chce żeby coś się zmieniło
Karolina: Ja też nie chce jesteś najlepsza
Anita: Ty też
Karolina: No dobra mam wiadomość która pewnie ci się nie spodoba
Anita: No dobra jakoś to zniosę
Karolina: Dzwonił do mnie któregoś dnia Przemek i się martwił chce to naprawić on cię kocha
Anita: O przypomniało mu się a wtedy to po prostu mnie zostawił zrobił mi scenę zazdrości my nawet nie możemy spokojnie porozmawiać ja tak dłużej nie wytrzymam
Karolina: Czyli nie ma szans na uratowanie tego związku ?
Anita: Nie wiem nic już nie wiem
Karolina: Spróbujcie na spokojnie porozmawiać
Anita: Z nim się nie da co go tak zmieniło ten sport znajomi czy co czemu nie może być tak jak wcześniej Karolina: Wszystko się zmieniło czasu nie cofniesz też bym chciała żeby było jak dawniej tęsknię za naszymi wypadami dorośliśmy
Anita: To boli gdy on mi nie ufa on wychodzi nic mi nie mówiąc a ja mam wieczne przesłuchania ale dobrze spróbuję z Nim porozmawiać
Oczami Anity
Jak mogłam zaspać przecież mam pracę tak podjęłam pracę w jednym z hotelu szef mnie zabije jak się spóźnię bo mogłam nie iść na ta imprezę szybko muszę się zebrać w pół godziny
Anita-Janek kur** wstawaj
Janek: Daj mi spać
Anita: Ja się zaraz spóźnię
Janek: Gdzie się spóźnisz?
Anita: Do pracy wstawaj no to mnie zawieziesz
Janek: No dobra już daj mi 10 minut
Anita: Tylko szybko
Dobrze że do pracy mam 15 minut bo bym się spóźniła czy ja zawsze muszę mieć pecha. Gdy zajechaliśmy pod hotel pozegnalam się z Janem i poszłam szybkim krokiem do hotelu
Anita: Dzień dobry
Szef: Dzień dobry no wreszcie jesteś
Anita: Przepraszam to przez te korki
Szef: Żeby było mi to ostatni raz teraz idź się przebierz
Anita: Dobrze przepraszam
Nic mi dzisiaj nie wychodzi co za dzień nawet najprostsze czynności sprawiają mi problem muszę się starać bo mnie zwolni a muszę z czegoś żyć rodzice przysyłają mi co miesiąc pieniądze ale wiadomo to za mało by się utrzymać ale sama chciałam się usamodzielnić ale nie chce ciągle ciągnąć od rodziców bo też mają swoje potrzeby zależy mi na tej pracy więc się staram teraz gdy wszystko się w moim życiu skomplikowało nie mogę się skupić. W końcu 19 mam wolne. I w tej chwili zadzwonił telefon nawet nie patrząc kto dzwoni odebrałam
Anita: Słucham
Karolina: Hej
Anita: Cześć no co tam ?
Karolina: Możemy się spotkać za 10 minut na Starym rynku
Anita: Ok a coś się stało
Karolina: To nie jest rozmowa na telefon do zobaczenia
Anita: No pa
Oczami Karoliny : wstałam rano i od razu pobiegłam do łazienki było mi strasznie nie dobrze, przecież wczoraj nic takiego nie jadłam żeby mogło mi zaszkodzić, pomyślałam chwile i przypomniało mu się ze tydzień temu powinnam dostać okres a nigdy mi się nie spóźnial coś bylo nie tak. Szybko się ubrałam i pojechałam do najbliższej apteki kupić test ciążowy, bałam się wyniku nie chciałam juz być matką to za wcześnie a poza tym dziecko nigdy by nie było szczęśliwe z taka matka jak ja.Gdy tylko wróciłam z apteki od razu wbiegłam do łazienki zrobiłam co miałam zrobić czekałam z 3 minuty. wynik testu ciążowego okazał się pozytywny,nie wiedziałam co zrobie czy oddam to dziecko do adopcji , albo zostwie i sama wychowam ,ale jedno jest pewne nie usunę go. Siedziłam cała zapłakana w łazience ,gdy przyszła moja mama odrazu zobaczyła pudełko i usiadła obok mnie.
Mama Karoliny: Córeczko co chcesz z tym zrobić ? Karolina: Nwm mamo, nwm Mama Karoliny: Ale musisz powiedzieć piotrkowi, myślę że najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie dziecka, jesteś za młoda na bycie mamą, masz dopiero 19 lat jak ty to sobie wyobrażasz co? Karolina: Mamo nie drecz mnie muszę się z tym wszystkim przespać , jutro jadę do Małgosi(siostra Karoliny) nie chce tu mnieszkać , a poza tym po drodze wpadnę do Piotrka i powiem mu że zostanie ojcem.
Mama Karoliny: Córeczko co chcesz z tym zrobić ? Karolina: Nwm mamo, nwm Mama Karoliny: Ale musisz powiedzieć piotrkowi, myślę że najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie dziecka, jesteś za młoda na bycie mamą, masz dopiero 19 lat jak ty to sobie wyobrażasz co? Karolina: Mamo nie drecz mnie muszę się z tym wszystkim przespać , jutro jadę do Małgosi(siostra Karoliny) nie chce tu mnieszkać , a poza tym po drodze wpadnę do Piotrka i powiem mu że zostanie ojcem.
Janek: Tak tylko zamyśliłem się przepraszam
Anita: A o czym tak myślałeś?
Janek: Nie ważne
Oczami Anity:
W tym momencie puścili wolny kawałek Jaś przyciągnął mnie do siebie a ja się do niego wtuliłam poczułam coś czego nigdy nie czułam ale nie Anita weź się w garść masz chłopaka ta taki mi chłopak to dupek nie chłopak przeprosi a po tem znowu zrobi mi awanturę muszę z nim zerwać
Anita: Dziękuję ze mnie namówiłeś na tą imprezę zapomniałam o moich problemach
Janek: Dla ciebie wszystko a w ogóle ładnie wyglądasz
Anita: A dziękuję zarumienilam się mam nadzieję że Janek tego nie widział
Janek: A gdzie jest Asia?
Anita: O tam tańczy z Sebastianem strasznie jej się podoba zresztą oni mają się ku sobie
Janek: A tak zapomniałem idziemy coś wypić?
Anita: Tak idziemy
Janek: Po proszę coś mocnego 2 razy
Anita: A co ty nie płacisz?
Janek: Nie w końcu wiesz kim jestem znają mnie tu wszyscy
Anita: pozazdrościć
Janek: A ty nie myślałaś o nagrywaniu na yt?
Anita: myślałam ale się boję nawet nie wiem o czym
Janek: Na pewno coś byś wymyśliła jestem zakręcona osobą
Anita: wiem ale kto by tam chciał mnie oglądać chyba ze tylko dla beki
Janek: ja z chęcią bym obejrzał a może ze mną coś nagrasz?
Anita: Nie wiem czy to dobry pomysł
Janek: zaufaj mi bd fajnie
Anita: pomyślę i dam ci znać
Janek: Okej chcesz coś jeszcze czy idziemy tańczyć pocalowal mnie w policzek
Anita: zamów coś nogi mnie bolą spojrzałam na zegarek 1 w nocy no ładnie chyba czas się zbierać
Janek: prosze to samo 2 razy
Anita: Jasiek możemy już idziemy znajdę Asie tylko
Janek: Ok bo na dzisiaj wystarczy
Anita: Asia idziemy już
Asia: Nie jeszcze trochę zostańmy
Anita: Ja chcę już iść do domu
Asia: To idź ja tu zostaje
Anita: No jak tam chcesz uważaj na siebie pa
Asia: pa
Janek: Gdzie moja kuzynka?
Anita: chcę jeszcze zostać idziesz czy nie?
Janek: idziemy
Obydwoje byliśmy trochę napici jutro będzie kac ale jak to mówią jak się bawić to na całego po 30 minutach byliśmy w domu byłam wykończona ale spać nie mogłam tak jak Jasiek
Anita: Co robimy bo nudzi mi się
Janek: Może to
Kur** co on robi zaczynam się go trochę obawiać zbliżał się do mnie nie pocałował mnie odwzajemniłam wiem że nie powinnam do jutra zapomni pilismy wino teraz to w ogóle jestem napici
O 10 wstałam z łóżka to co zobaczyłam było dla mnie szokiem to nie możliwe
Anita: Kur** Janek wstawaj szybko
Janek: jeszcze 5 minut
Oczami Karoliny : jechałam do rodziców cała zaplakana musiałam z kimś pogadać i komuś się wyzalic. Mama jest moja najlepsza przyjaciółka i wiem ze mi pomoże. Godzinę później bykam juz w domu mama akurat robiła obiad pobiegła do niej i od razu się przytuliłam odskoczyla ale gdy mnie zobaczyła od razu się uśmiechnęła gdy zobaczyła ze płacze powiedziałam jej ze opowiem jej wszystko jutro i poszłam się położyć do mojego dawnego pokoju, nie miałam już na nic siły. Oczami Piotrka :Co ja najlepszego zrobiłem jak mogłem uderzyć miłość swojego życia? Przecież po tym co zrobiłem to już nigdy mi nie wybaczy musze do niej zadzwonić i ją przeprosić ale wątpię żeby chciała ze mną rozmawiać. Oczami Anity: Gdy już się wyszykowaliśmy udaliśmy sie do klubu po jakiś 10 minutach byliśmy na miejscu weszliśmy bez problemu było sporo ludzi podeszlismy do baru coś zamówić
Janek: Co chcecie? Asia: To co zwykle przecież nas z nasz Janek: Ok proszę trzy pinacolady barman: proszę pańskie zamówienie Janek: Dziękuję Asia: Idziemy na parkiet? Janek: Ok już czy mogę panią prosić do tańca Anita: To było do mnie? Janek: Tak Anita: A to w takim razie z chęcią Oczami Janka Ona jest taka piękna bardzo ją lubię tylko póki co wystarczy mi przyjaźń z nią jak ona znakomicie tańczy Janek weź się ogarnij Anita: Jaś słyszysz mnie
Janek: Co chcecie? Asia: To co zwykle przecież nas z nasz Janek: Ok proszę trzy pinacolady barman: proszę pańskie zamówienie Janek: Dziękuję Asia: Idziemy na parkiet? Janek: Ok już czy mogę panią prosić do tańca Anita: To było do mnie? Janek: Tak Anita: A to w takim razie z chęcią Oczami Janka Ona jest taka piękna bardzo ją lubię tylko póki co wystarczy mi przyjaźń z nią jak ona znakomicie tańczy Janek weź się ogarnij Anita: Jaś słyszysz mnie
Janek: Śmiało mów postaram się ci pomóc nie chce żebyś się smuciła
Anita: To miłe. Więc tak wszystko się zaczęło gdy zaczęłam spotykać się z Przemkiem był taki kochany było pięknie myślałam że tak będzie zawsze jednak się myliłam odkąd się przeprowadziliśmy do Warszawy nasz związek się psuje ciągle się kłócimy nawet nie możemy spokojnie porozmawiać robi mi sceny zazdrości i uważa że jestem jego własnością ja już nie daje rady to wszystko jest trudne nasza miłość wygasa moja przyjaźń wisi na włosku chce ja naprawić
Janek: Każdy ma trudny okres wiem że wasza przyjaźń da się naprawić a co do niego ciężko mi bo nie miałem dziewczyny i nie wiem co zrobić ale ja bym próbował rozmawiać ale skoro z nim się nie da to może czas to zakończyć bo po co się męczyć to bardziej będzie cię wykańczać i tak zrobisz jak będziesz chciała. Mam dla ciebie radę idź za głosem serca to ci pomoże
Anita: Dziękuję momentalnie poleciały mi łzy. Przytuliłam go on to odwzajemnił jest przystojny i w ogóle ale ja muszę jedno skończyć aby angażować się w drugie
Janek: Nie ma za co możesz na mnie liczyć i zrobił minę pedofila
Anita: Haha czemu mnie to nie dziwi ta mina mnie rozwala
Janek: I to chodzi chociaż na moment zapomnisz
Anita: Dziękuję za zrozumienie i wysłuchanie
Janek: Nie ma sprawy. Nawet mam pomysł co ci jeszcze pomoże
Anita: Hmm?
Janek: Impreza
Anita: Ja nie mam siły na nic a ty chcesz imprezować?
Janek: No proszę nie daj się prosić nie pożałujesz
Anita: No ok ale Asia idzie z nami
Janek: Dobrze. Asia chodź tu
Asia: Idę nie drzyj się co chcesz?
Janek: Idziemy na imprezę idziesz z nami i nie chce słyszeć wymówek
Asia: O już zadecydowałeś za mnie to chyba nie mam innego wyjścia
Oczami Anity : Karolina do mnie dzwoniła ale nie mogłam z nią jeszcze rozmawiać nie teraz musiałam sama sobie wszystko przemyśleć. Wiem że zaniedbalam nasza przyjaźń musze to naprawic. zadzwonię do niej później.Oczami Janka tak dobrze czytacie. Chciałbym się zbliżyć do Anity bardziej ja poznać bo wydawała mi się ona interesująca dziewczyna ale wiem ze ma teraz dużo problemów a ja nie chce jej przeszkadzać. Pomyślałem ze pójdę do pokoju dziewczyny i dodam jej otuchy Janek : hej nie przeszkadzam pomyślałem ze miała bys ochotę na gorące kakao Anita : wchodź, dzięki za kakao przepraszam Cię za to jak wyglądam ale nie mam na nic dzisiaj juz siły.Janek : spoko nic się nie stało nie chce na cb naciskać ale z doświadczenia wiem ze lepiej ci bd jak sie sie komuś wyglądasz. Anita :wiem. Ale to wszystko jest takie trudne. Postaran ci sie wszystko opowiedzieć po kolei.
Oczami Karoliny
Próbowałam się do dzwonić do Anity ale nie odbierała. To wszystko jest jakieś skomplikowane. Mam nadzieję że się wszystko ułoży.
Piotrek: Czemu taka smutna jesteś?
Karolina: Dzwonił Przemek
Piotrek: Co chciał?
Karolina: Znowu się pokłócili i Anita wyprowadziła się z domu. Martwię się o nia
Piotrek: Jak zwykle zawsze chodzi o nią pomyśl też o sobie
Karolina: Nie mów tak to moja przyjaciółka
Piotrek: dziewczyno ty siebie słyszysz przyjaciółką nawet się nie widujecie i nie rozmawiacie tak jak kiedyś
Karolina: Jak możesz tak mówić od kiedy jesteś takim egoistą nie martwisz się o brata?
Piotrek: on jest już dorosły ja się nie wtrącam i ty też nie powinnaś
Karolina: wyjdź
Piotrek: Ja tu mieszkam
Karolina: To ja wyjdę a ty przemyśl swoje egoickie zachowanie
Piotrek: Co ty powiedziałaś?
Karolina: To co słyszałaś powoli mam cię dosyć jest taki jak Przemek myślałam że ty będziesz normalny
Piotrek podszedł i uderzył mnie w twarz z moich oczu poleciały łzy a miało być fajnie wzięłam swoją walizkę i po prostu wyszłam bez słowa pojechałam do rodziców co za debila jak on mógł mi to zrobić czy ja się co do niego pomyliłam boję się ze zrobi coś gorszego
środa, 17 czerwca 2015
Oczami Przemka: Wróciłem do domu , poszłem się odreagować na stadion po kłutni z Anitą to zawsze mi pomagało, adrenalina i emocje po jeździe na motorze. Ale teraz zrozumiałem swój błąd jak msiałem ją ranić tymi ciągłymi kłutniami i wog. Nie chciałem tego ale od dłuższego czasu nam się nie układa.Musiałem się dowiedzieć gdzie ona jest i ją odzyskać chce ją pokochać na nowo, chcę żeby było tak jak kiedyś.Postanowiłem zadzwonić do jednej osoby która zna ją tak dobrze jak ja i może mi pomuc. Przemek: Hej Karolina Karolina: Hej Przemek coś się stało że dzwonisz? Przemek : Tak Karolina: Mów co się dzieje . Przemek: Znowu się pokłuciłem z Anitą , tylko że to niebła zwykła kłutnia, tylko coś gorszego, bo Anita się wyprowadiła i nie wiem gdzie jest, może mogła byś do niej zadzwonić i dowiedzieć się gdzie ona jest, bo ode mnie nie odbiera telefonu. Karolina: Postsram sie ci pomuc ale nic nie obiecuje. Przemek: Dzięki jak będziesz coś wiedziła to daj mi znać. Karolina : Pa, trzymaj się. Przemek : pa, jeszcze raz dzięki.
4 lata później
W związek Karoliny i Piotrka układało się znakomicie świata po za sobą nie widzieli. Nawet już ze sobą współ żyli widać było, że się bardzo kochali miłość jak z bajki. Piotrek jej się oświadczył. Jeśli chodzi o 2 parę czyli Przemka i Anitę u nich było inaczej niby się kochali ale nie tak jak na początku sporo się kłócili nie wiem czy uda się go uratować. Robili sobie sceny zazdrości Anita przez ten czas strasznie się zmieniła.
Karolina: Misiu, a może pojedziemy do moich rodziców tak dawno u nich byliśmy
Piotrek: Tak czm nie a na jak długo?
Karolina: Nwm z tydzień a co?
Piotrek: Nie nic tak pytam
Karolina: Yhy dobra masz jakieś wieści od Przemka?
Piotrek: Nie on odkąd się wyprowadził do Warszawy mało się odzywa. A co u Anity?
Karolina: Widocznie ma swoje powody. Niby db ale martwię się o nią chodzi jakaś smutna nic mi prawie nie mówi
Piotrek: Też się o nich martwię myślisz że będzie lepiej ?
Karolina: Nie wiem co o tym myśleć chciałabym żeby było jak dawniej ale to chyba nie mozliwe
Piotrek: Skarbie ja też bym chciał ale to wszystko jest takie skomplikowane dużo się zmieniło brakuje mi ich może dojdą do porozumienia
Karolina: A jak nie oni się strasznie zmienili
Piotrek: Ja wiem, daj im czasu na przemyślenie a teraz nie mów o tym nie chce żebyś się smuciła
Karolina: Dobrze w sumie oni są dorośli sami o sobie decydują cieszę się że my mamy siebie i że się kochamy
Piotrek: O uśmiech ci wrócił chodź tu do mnie
Karolina: Już idę
Oczami Karoliny Zaczęli się całować Piotrek mnie podniósł ja oplotłam go nogami a on zaniósł mnie do sypialni położył na łóżko nasze pocałunki stawały się namiętniejsze potem wiadomo co sie stało wylądowaliśmy w łóżku. Po tym poszłam do łazienki umyłam i ubrałam Piotrek zrobił to samo. Spakowaliśmy się na wyjazd później poszliśmy na spacer.
Dwie minut później albo w tym samym tajmie Przemek i Anita
Przemek: Kur** gdzie ty znowu byłaś?
Anita: U koleżanki zresztą nie będę ci się tłumaczyć
Przemek: A właśnie że będziesz jesteś ze mną i chce wiedzieć gdzie chodzisz i z kim
Anita: Nie jestem twoją własnością ty mi nie mówisz gdzie chodzisz więc odpier*** się ode mnie
Przemek: Co ty powiedziałaś?
Anita: To co słyszałeś daj mi spokój
Przemek: No jak chcesz narazie
Anita: Gdzie ty się wybierasz?
Przemek: Gdzieś
Anita: Przemek no
Przemek: na razie
Oczami Anity:
Jak zwykle jak się pokłócimy on wychodzi nie mówiąc gdzie. Mam dosyć ciągle przesłuchania z jego strony. Jednak to nie ten jedyny jak ja mogłam się tak pomylić. Już nie jest taki jak na początku nawet nigdzie razem nie pójdziemy. Mam dosyć takiego życia wyprowadze się pewnie on mnie zdradza z jakąś zdzira. Szybko się spakowałam i wyszłam.
Anita: Hej Asia
Asia: Hej coś się stało?
Anita: Tak mogę u cb pomieszkać parę dni?
Asia: Tak mój kuzyn się nie pogniewa
Anita: Dziękuję kochana jesteś to za 20 minut będę
Asia: Ok czekam pa
Anita: pa
Po 20 minutach byłam pod blokiem Asi mojej najlepszej
przyjaciółki. Zadzwoniłam domofonem otworzyła mi i weszłam na klatkę. Podeszłam do windy wcisnelam odpowiednie piętro. Zapukalam drzwi otworzył mi jakiś chłopak pewnie kuzyn Asi nie widziałam jak wygląda bo bylo ciemno
Kuzyn Asi: Hej
Anita: Hej( jego głos wydawał mi się znajomy)
Kuzyn Asi: Ty pewnie do mojej kuzynki
Anita: Tak
Kuzyn Asi: To wchodź Asia chwilowo jest zajęta
Dopiero teraz mu się przyjrzałam wysoki brunet o ciemnych oczach. Kojarzyłam go tylko nie wiem skąd
Kuzyn Asi: Czemu mi się tak przeglądasz?
Anita: Mam wrażenie że cię skąś znam tylko nie wiem skąd
Kuzyn Asi: A tak zapomniałem się przedstawić Janek miło mi
Anita: Anita mi też miło( teraz dopiero oprzytomniałam z kim mam do czynienia)
Jan: chodź pokaże ci gdzie będziesz spać
Anita: No ok a ty jesteś jdabrowsky
Jan: Tak to ja a co?
Anita: Nie wierzę w to Omg
Jan: jesteś firanką?
Anita: Tak uwielbiam cię
Jan: miło mi Asia sporo o tobie opowiadała
Anita: A co ci mówiła powiedziałam zawstydzona?
Jan: ze masz chłopaka zuzlowca z którym ci się nie układa i ze jesteś fajna i zakręcona
W tym momencie weszła Asia
Asia: O widzę że poznałaś mojego kuzyna Janka
Anita: Tak dlaczego mi nie powiedziałaś że to on
Asia: No bo wiem jak się nim jarasz i nie chciałam żebyś przyjaznila się ze mną ze względu na niego
Anita: Ja cię lubię za to jaka jesteś i nic tego nie zmieni po czym ja przytulilam
niedziela, 7 czerwca 2015
| Anita: O gołąbeczki jak wy się tu przytulaliście mnie Przemek uczył jeździć Karolina: I jak ci idzie? Anita: Dobrze Piter: Może mały wyścig urządzony? Anita: Mi pasuje a tobie Karolina? Karolina: Hm no ok Oczami Karoliny: Gdy staliśmy na starcie trochę się denerwowałam bo chłopaki jeżdżą już długo a Anita już próbowała a mnie Piotrek nie nauczył mam nadzieję że nic mi się nie stanie. W końcu taśma poszła w górę byłam na ostatniej pozycji Przemek był pierwszy potem Piotrek i Anita na zakręcie wyprzedzilam Anite a ona Piotrka byłam trochę zazdrosna no bo dzisiaj zaczęła a już lepsza ode mnie do mety ona dojechala pierwsza bo Przemkowi coś się psulo w motorze ale nie wiem jakim cudem u tak dojechał drugi ja byłam trzecia ostatni był Piotr mam wrażenie że dał mi wygrać | |
| Karolina: Gratulacje i mnie przytulila Anita: Dziękuję tobie też nieźle.Karolina: Ale nie na to liczyłam a jakim cudem ty byłaś pierwsza skoro zaczelas się uczyć? Anita: Sama nie wiem mój misiek mi dał parę wskazówek Karolina: Szkoda że mój mnie nauczył( spojrzała na Piotrka) Anita: Hah miał ważniejsze sprawy na głowie i dobrze wiesz jakie Karolina: No fakt |
Żeby w końcu mama zmieniła zdanie Anita: Do twarzy ci w kewlarze Karolina: Hah wiem tobie też Anita: Cieszę się że I w tym momencie podszedł do mnie od tyłu Zengota Zengi:Że mnie widzisz Anita: To też ale też dlatego że będziemy dzisiaj jeździć i będziemy od was lepsze Zengi: Haha lepsze od nas i mnie przytulił Potem przytulił Karolinę i w tym momencie pojawił się Piotrek spojrzał na Zengiego wzrokiem zostaw ja albo cię zabiję Piter: A co moja księżniczka robi w objęciach innego zostawić cię na chwilę a ty już mnie zdradzasz( udał obrazonego) Karolina: No chodź nie obrażaj się Piter: Teraz chodź a wcześniej miałaś inne towarzystwo przeproś to pogadamy Karolina: No dobra już przepraszam Piter: Nie wybaczam Karolina: Ej no przeprosiłam czego jeszcze chcesz Piter: Całusa Pocałowałam go wpadł mi do głowy pewien pomysł załóżmy się kto będzie lepszy
| ||||||||
Po 4 godzinnej jeździe byliśmy w Zaborowie mama chłopaków czekała na nas z otwartymi ramionami, ale co się dziwić jesteśmy z nimi i po prostu nie da się nas nie lubić zresztą my też ich rodziców bardzo polubiliśmy. Anita i Karolina: Dzień dobry.
Pani Wioletta: Dzień dobry dziewczyny jak podróż? Karolina: A dobrze w takim towarzystwie nie można się nudzić. Pani Wioletta: No wiadomo Pan Piotr: Dzień dobry zapraszam do domu chłopcy pokażą wam wasze pokoje a później was oprowadzą czujcie się jak u siebie w domu Anita: A dziękujemy mam pytanie Pan Piotr: Pytaj śmiało Anita: Czy byłaby taka możliwość spróbowania swoich sił na motocyklu żużlowym? Pan Piotr: Oczywiście że tak a twoja przyjaciółka też jest chętna? Karolina: Tak obie o tym marzymy Pan Piotr: Dobrze to po obiedzie pójdziemy pojeździć Anita: O to świetnie. Oczami Karoliny: Obie się cieszyłyśmy na mały trening na motocyklu żużlowym od dawna o tym marzyłyśmy tylko nie było okazji do zrealizowania tego marzenia a że byłyśmy z dala od rodziców którzy nawet nie chcieli słyszeć o zapisaniu się do szkółki żużlowej zawsze mieli swoje wymówki a teraz gdy mamy okazję to czemu nie skorzystać z resztą z tego co wiem to Przemek i Piotrek mieli mieć dzisiaj trening. Tak jak Pan Piotr obiecał po zjedzonym obiedzie udaliśmy się na Smoka. Pan Piotr: Dzień dobry trenerze Trener: A dzień dobry widzę że mamy dwie gwiazdy są chętne na spróbowanie swoich sił na motocyklu? Pan Piotr: A skąd trener o tym wiedział? Trener: Piter się pochwalił i jakoś się rozniosło bo widać radość żużlowców i dziewczyn na wieść że chcą się dziewczyny z nimi zmierzyć Pan Piotr: Kto by się spodziewał oczywiście Piotruś musiał się pochwalić Trener: Ale to dobrze zgadzam się na mały trening dziewczyn zaraz się nimi zajmę Pan Piotr: Dobrze więc uważajcie na siebie i zostawiam was w dobrych rękach Trener: Więc dziewczyny macie tu kewlary przebierzcie się i zobaczymy jak sobie radzicie na torze Oczami Karoliny: Cieszę się że będziemy jeździć gdy byłam jeszcze w Toruniu mama zawsze powtarzała że nie ma takiej opcji bo ciągle pytała czy życie mi nie miłe było wtedy mi wtedy szkoda że nie mogę się zapisać do szkółki czasem było tak że zamykałam się w swoim pokoju i płakałam ale będę robić wszystko
Pani Wioletta: Dzień dobry dziewczyny jak podróż? Karolina: A dobrze w takim towarzystwie nie można się nudzić. Pani Wioletta: No wiadomo Pan Piotr: Dzień dobry zapraszam do domu chłopcy pokażą wam wasze pokoje a później was oprowadzą czujcie się jak u siebie w domu Anita: A dziękujemy mam pytanie Pan Piotr: Pytaj śmiało Anita: Czy byłaby taka możliwość spróbowania swoich sił na motocyklu żużlowym? Pan Piotr: Oczywiście że tak a twoja przyjaciółka też jest chętna? Karolina: Tak obie o tym marzymy Pan Piotr: Dobrze to po obiedzie pójdziemy pojeździć Anita: O to świetnie. Oczami Karoliny: Obie się cieszyłyśmy na mały trening na motocyklu żużlowym od dawna o tym marzyłyśmy tylko nie było okazji do zrealizowania tego marzenia a że byłyśmy z dala od rodziców którzy nawet nie chcieli słyszeć o zapisaniu się do szkółki żużlowej zawsze mieli swoje wymówki a teraz gdy mamy okazję to czemu nie skorzystać z resztą z tego co wiem to Przemek i Piotrek mieli mieć dzisiaj trening. Tak jak Pan Piotr obiecał po zjedzonym obiedzie udaliśmy się na Smoka. Pan Piotr: Dzień dobry trenerze Trener: A dzień dobry widzę że mamy dwie gwiazdy są chętne na spróbowanie swoich sił na motocyklu? Pan Piotr: A skąd trener o tym wiedział? Trener: Piter się pochwalił i jakoś się rozniosło bo widać radość żużlowców i dziewczyn na wieść że chcą się dziewczyny z nimi zmierzyć Pan Piotr: Kto by się spodziewał oczywiście Piotruś musiał się pochwalić Trener: Ale to dobrze zgadzam się na mały trening dziewczyn zaraz się nimi zajmę Pan Piotr: Dobrze więc uważajcie na siebie i zostawiam was w dobrych rękach Trener: Więc dziewczyny macie tu kewlary przebierzcie się i zobaczymy jak sobie radzicie na torze Oczami Karoliny: Cieszę się że będziemy jeździć gdy byłam jeszcze w Toruniu mama zawsze powtarzała że nie ma takiej opcji bo ciągle pytała czy życie mi nie miłe było wtedy mi wtedy szkoda że nie mogę się zapisać do szkółki czasem było tak że zamykałam się w swoim pokoju i płakałam ale będę robić wszystko
| Miesiąc później Przemek był już cały i zdrowy w końcu nic poważnego mu się nie stało jest jeszcze jeden powód do radości w końcu mamy wakacje nie chciałabym się chwalić czy coś ale przeszłyśmy tzn ja i Karolina z najlepszymi ocenami w klasie. Ma si | |
| Ma się ten talent w nagrodę mamy pozwoliły nam wybrać gdzie chcemy jechać na wakacje tylko same mamy ustalić w jakim terminie oczywiście my od początku wiedziałyśmy gdzie chciałyśmy pojechać do Leszna do chłopaków dwie kuchareczki przydadzą się pani Wiolettcie w kuchni może przy okazji nauczymy coś chłopaków bo ostatnio jak u nich byliśmy to Piotrek przypalił jajecznicę | |
| Termin przypadł na 3 tydzień sierpnia a że wtedy moja przyjaciółka ma urodziny więc postanowiłam coś zaplanować chciałam żeby te urodziny były wyjątkowe odkąd zaczęły się wakacje planowałam co jej dać na prezent | |
| Gdy w końcu nadszedł wyczekiwany dzień wyjazdu byłyśmy przeszczesliwe wyjechaliśmy w niedzielę oczywiście chłopaki nas zabrali bo znaleźli trochę wolnego i byli w Toruniu | |
| Karolina: Aaaaa w końcu jedziemy do Leszna Anita: Fajnie tylko że my tam już byłyśmy nie wolałabyś czegoś innego Karolina: Wiesz jak długo na to czekalysmy a ty chcesz to teraz zmieniać Anita: Oszalałaś nie chce Karolina: To całe szczęście Anita: Mam do ciebie pytanie Karolina: A jakie? Anita: Jak wyobrażasz sobie swoje 17 urodziny? Karolina: Hm w gronie przyjaciół i żeby fajnie się bawić a czemu pytasz? Anita: A tak z ciekawości Karolina: Ok spakowana? Anita: Tak a ty? Karolina: Ja też | |
| Gdy ostatni raz sprawdzałyśmy czy wszystko wzięłyśmy zadzwonił dzwonek do drzwi Karolina: Ja otworzę Anita: Kto to? Karolina: A jak myślisz Anita: OMG Misiu witaj( rzuciłam się na Przemka a Karolson na Piotrka jaka radość a widzialysmy ich wczoraj |
sobota, 23 maja 2015
GinGer: Anita możemy pogadać?
Anita: O czym ty chcesz gadać po tym co mi zrobiłeś łzy splynely po mojej twarzy
Ginger: O co ci chodzi?
Anita: Jeszcze pytasz o co mi chodzi co już nie pamiętasz jak się do mnie przystawiales na wczorajszej imprezie
Ginger: Ale ja byłem wypity
Anita: Wiesz co daruj sobie
Ginger: Co ci się stało w oko?
Anita: Uderzyles mnie gdy próbowałam was rozdzielić
Ginger: Ja nic nie pamiętam
Anita: Hm nic nie pamiętasz szkoda mi słów na ciebie nara
Ginger: Czesc
Oczami Karoliny weekend sie już kończył a Piotrek do mnie cały czas wydzwaniał. Anita po całej sytuacji chodziła smutna i płakała nie mogła uwierzyć, że Przemek mógł zrobić coś takiego. Moje myśli przerwał telefon. Zobaczyłam kto dzwoni a był to znowu Piotrek postanowiłam że w końcu odbiorę może powie mi cos ciekawego, może się jakoś wytłumaczy z jednej strony chciałam z nim porozmawiać a z drugiej nie
W końcu nacisnęłam zieloną słuchawkę i powiedziałam do tel niepewnie hej Piotrek; no na nareszcie odebrałaś, tak sie o cb martwilem kochanie karolina: nie nazywaj mnie tak to co miedzy nami było tak jak szybko sie zaczęło tak szybko sie skończyło
Piotrek; ale pozwól mi się wytłumaczyć w przyszły weekend mamy sparing w Toruniu to przyjadę do cb dzień wcześniej i pogadamy proszę nie psuj miedzy nami tej pięknej więzi . Zgodziłam się z nim spotkać jeszcze mi na nim strasznie zależy , kocham go.
Porozmawialam jeszcze chwile z Piotrkiem i powiedziałam. Mu co u Anity a on mi co u Przemka też cały czas chodził przybity i żałuje tego co zrobił. Umówilam się z Piotrkiem żebyśmy porozmawiali o nas później na skypie Umowilam się z piotrkiem zebysmy po porozmawiali i sie rozłączyłam.
Nie chciałam mówić cokolwiek Anicie że z nim rozmawiałam bo to by jej przypomniało o Przemku
Oczami Anity: Myślałam, że już gorzej być nie może ciągle myślałam o tamtym zdarzeniu a za tydzień mają u nas sparing i znowu go zobaczę nie wiem czy mam się cieszyć czy płakać parę razy Przemek próbował się ze mną skontaktować ale nie chciałam mieć z nim kontaktu chciałam sobie wszystko przemyśleć nocami tylko płacze a w dzień chodzę przygnębiona. Karolina robi wszystko abym nie myślała o tym jeszcze nie pogodziłam się z nim niech się stara nawalił a z drugiej strony brakuje mi jego widocznie mu nie zależy ani znaku od niego.
Siedzialam i nad wszystkim myślałam i nagle zadzwonił telefon byłam tak leniwa że nie sprawdziłam kto dzwoni tylko odebrałam
Anita: Tak
Ginger: Hej masz czas się spotkać? Anita: Hej kiedy i gdzie oraz o której? Ginger: Za godzinę w plazie
Anita: Ok (nie miałam siły na nic więc się zgodziłam) GinGer: To pa
Anita: cześć
Punktualnie o 18 byłam w plazie gdzie czekał na mnie Ginger widziałam, że jest przybity w końcu byliśmy przyjaciółmi podeszłam i powiedziałam ze smutkiem
Anita: Hej Kacper
Ginger: Hej mała
Anita: To o czym chciałeś rozmawiać? Ginger: Może pójdziemy na naszą ulubioną kawę i wszystko ci opowiem Anita: Ok
Siedzieliśmy w kawiarni oczekując zamówienia w końcu je otrzymaliśmy Anita: Co ci nie daje spokoju?
Ginger: Nie jest mi łatwo bez ciebie ciągle o tobie myślę brakuje mi ciebie Anita: Mi też nie jest łatwo, ale
Ginger: Ci skończę to będziesz mówić Anita: No ok więc słucham
GinGer: Dużo myślałem o tym zdarzeniu z tej imprezy wiem zachowywałem się jak dzieciak ale przesadziłem z alkoholem nie chciałem cię skrzywdzić przepraszam że cię skrzywdziłem bardzo żałuję i mam nadzieję że mi wybaczysz
Do moich oczu napłynęły łzy widać było ze mu zależy i ze żałuje postanowiłam mu wybaczyć jest dla mnie jak brat ale mi jest ciężko przez Przemka ale muszę być silną dla siebie dla Kacpra i innych
Anita: Też przepraszam mogłam cię wysłuchać wtedy na treningu wybaczam ci Kacperku( przytuliłam go a on to odwzajemnił fajnie było czuć ze znowu go odzyskałam)
Ginger: A jak się w ogóle trzymasz? Anita: Nie najlepiej
GinGer: Czyli jeszcze się nie pogodziliście?
Anita: Niestety( do moich oczu napłynęły łzy Kacper mnie
przytulił a ja moczyłam mu koszulę)
GinGer: Nie płacz Przemek jest naprawdę w porządku i bardzo mu na tobie zależy i bardzo cię kocha też chodzi cały czas przybity nie chciał cię skrzywdzić po prostu był zazdrosny to dobrze że się o ciebie troszczy
Anita: Dziękuję Kacper za wszystko co dla mnie robisz i za to że jesteś
Ginger: A proszę i ja również dziękuję i mnie znowu przytulil
Oczami Karoliny: W końcu nadszedł dzień sparingu KS Toruń vs Unia Leszno wstałam o 10 ogarnelam się i około 15.30 byłam na motoarenie umowilam się z Anita ze tam się spotkamy muszę w końcu powiedzieć jej o tym że znowu jestem z Piotrusiem Panem
Karolina: Hej
Anita: Hej
Karolina: Jak się trzymasz?
Anita: No już lepiej postanowiłam pogadać z Przemkiem a co u cb? Karolina: A db to gratulacje
Anita: Nie dziękuję
Sparing trwał w najlepsze Karolina robiła zdjęcia ja czasem też nie obyło się bez upadku Przemka dłuższy czas nie wstawał momentalnie do moich oczu poplynely łzy
Karolina: Wszystko w porządku?
Anita: Nie chodź do parku
Karolina: Ale sparing się nie skończył nie wpuszcza nas
Anita: Zadzwonie do Kacpra to wejdziemy byłyśmy w parku maszyn Karolina rzuciła się w objęcia Piotrka Anita: Wy jesteście razem?
Karolina: Tak pogodziliśmy się
Anita: Dlaczego nic nie mówiłaś? Karolina: Nie chciałam cię martwić bo ty na okrągło myślisz o Przemku
Anita: Przyjaźnimy się mogłaś mi powiedzieć ale nie lepiej było nic nie mówić ja ci mówię wszystko
Karolina: Nie bądź zła wolałam ci to dzisiaj powiedzieć
Anita: Dobra nie tłumacz się i pobieglam szukać Kacpra w końcu go znalazłam
GinGer: A tobie co?
Anita: Gdzie jest Przemek?
I znowu łzy dały za wygraną
Ginger: Karetka go zabrała do szpitala Anita: Co ale jak co mu się stało nie mogłam się opanować obwinialam siebie ze to moja wina ze się z nim nie pogodzilam
Anita: To moja wina
Ginger: Nie wygaduj glupstw to był nieszczęsny wypadek
Anita: Jedziemy to szpitala masz samochód?
Ginger: Mam to chodź szybko
Oczami Anity: Już nie mam siły na nic wszystko się skomplikowało i po co mi to było pogodziłam się z Gingerem a mój ukochany trafił do szpitalu pewnie nie mógł się na niczym skupić jeszcze moja przyjaciółka nie powiedziała że jest znowu z Piotrem a myślałam że wszystko się ułoży gdy byliśmy już pod szpitalem wysiadlam szybko i pognalam do recepcji
Anita: Dzień dobry ja do Przemka Pawlickiego
Recepcjonistka: A pani z rodziny?
Anita: Tak jestem narzeczoną recepcjonistka: dobrze w takim razie 3 piętro sala 238
Anita: Dziękuję bardzo( akurat doszedł do mnie Kacper)
Oczami Przemka: Nie wiedziałem co się ze mną dzieje wszystko mnie bolało ale cały czas wracałem myślami o mojej ukochanej bardzo tęsknie i jak chciał bym ja teraz bardzo mocno przytulić. Nagle ktoś puka do drzwi ok sali w której leżałem nie mogłem uwierzyć to była ona stała tam przestraszona i patrzyła się na mnie nie wiedziała co zrobić powiedziałem do niej cicho -hej- żeby się nie wystraszyła weszła do sali i zapytała się mnie czy może usiąść obok mnie oczywiście że się zgodziłem tak brakowało mi jej dotyku i bliskości chciałem ją w tej chwili mocno przytulic i pocałować ale wiedziałem że to niemożliwe za bardzo ją skrzywdziłem i wątpię żeby chciała mi wybaczyć. Nigdy nie poznałem takiej dziewczyny jak ona i nie wiedziałem wtedy w klubie jak mam się zachować dlatego tak ostro zareagowałem .
odedzwała sie pierwsza
Anita ; chciałam cię przeprosić Przemek: nie to ja cię przepraszam , szybko się poddałem i do cb już nie dzwoniłem ale cały czas o tb myślałem dniami i nocami o twoim pięknym uśmiechu o tym że większość rzeczy cię rozbawia i wspominałem sb naszą rozmowę nad jeziorem
Oczami Anity : znowu zaczeły mi się nalewać do oczu łzy wstałam z krzesła i bo mocno przytuliłam o on pogłaskał mnie po plecach i powiedział ze bardzo tęsknił za tym.
pocałowaliśmy się i bardzo się czeszyłam ze się pogodziliśmy a potem go zapytałam czy wiedział że piotrek pogodził się z karoliną też o tym nie wiedział jak ją zobaczę to sie z nią rozlicze pomyslałam . Opowiedziałam przemkowi o tym co robiałm jak sie pokłucilśmy i on zrobił to samo
Anita: O czym ty chcesz gadać po tym co mi zrobiłeś łzy splynely po mojej twarzy
Ginger: O co ci chodzi?
Anita: Jeszcze pytasz o co mi chodzi co już nie pamiętasz jak się do mnie przystawiales na wczorajszej imprezie
Ginger: Ale ja byłem wypity
Anita: Wiesz co daruj sobie
Ginger: Co ci się stało w oko?
Anita: Uderzyles mnie gdy próbowałam was rozdzielić
Ginger: Ja nic nie pamiętam
Anita: Hm nic nie pamiętasz szkoda mi słów na ciebie nara
Ginger: Czesc
Oczami Karoliny weekend sie już kończył a Piotrek do mnie cały czas wydzwaniał. Anita po całej sytuacji chodziła smutna i płakała nie mogła uwierzyć, że Przemek mógł zrobić coś takiego. Moje myśli przerwał telefon. Zobaczyłam kto dzwoni a był to znowu Piotrek postanowiłam że w końcu odbiorę może powie mi cos ciekawego, może się jakoś wytłumaczy z jednej strony chciałam z nim porozmawiać a z drugiej nie
W końcu nacisnęłam zieloną słuchawkę i powiedziałam do tel niepewnie hej Piotrek; no na nareszcie odebrałaś, tak sie o cb martwilem kochanie karolina: nie nazywaj mnie tak to co miedzy nami było tak jak szybko sie zaczęło tak szybko sie skończyło
Piotrek; ale pozwól mi się wytłumaczyć w przyszły weekend mamy sparing w Toruniu to przyjadę do cb dzień wcześniej i pogadamy proszę nie psuj miedzy nami tej pięknej więzi . Zgodziłam się z nim spotkać jeszcze mi na nim strasznie zależy , kocham go.
Porozmawialam jeszcze chwile z Piotrkiem i powiedziałam. Mu co u Anity a on mi co u Przemka też cały czas chodził przybity i żałuje tego co zrobił. Umówilam się z Piotrkiem żebyśmy porozmawiali o nas później na skypie Umowilam się z piotrkiem zebysmy po porozmawiali i sie rozłączyłam.
Nie chciałam mówić cokolwiek Anicie że z nim rozmawiałam bo to by jej przypomniało o Przemku
Oczami Anity: Myślałam, że już gorzej być nie może ciągle myślałam o tamtym zdarzeniu a za tydzień mają u nas sparing i znowu go zobaczę nie wiem czy mam się cieszyć czy płakać parę razy Przemek próbował się ze mną skontaktować ale nie chciałam mieć z nim kontaktu chciałam sobie wszystko przemyśleć nocami tylko płacze a w dzień chodzę przygnębiona. Karolina robi wszystko abym nie myślała o tym jeszcze nie pogodziłam się z nim niech się stara nawalił a z drugiej strony brakuje mi jego widocznie mu nie zależy ani znaku od niego.
Siedzialam i nad wszystkim myślałam i nagle zadzwonił telefon byłam tak leniwa że nie sprawdziłam kto dzwoni tylko odebrałam
Anita: Tak
Ginger: Hej masz czas się spotkać? Anita: Hej kiedy i gdzie oraz o której? Ginger: Za godzinę w plazie
Anita: Ok (nie miałam siły na nic więc się zgodziłam) GinGer: To pa
Anita: cześć
Punktualnie o 18 byłam w plazie gdzie czekał na mnie Ginger widziałam, że jest przybity w końcu byliśmy przyjaciółmi podeszłam i powiedziałam ze smutkiem
Anita: Hej Kacper
Ginger: Hej mała
Anita: To o czym chciałeś rozmawiać? Ginger: Może pójdziemy na naszą ulubioną kawę i wszystko ci opowiem Anita: Ok
Siedzieliśmy w kawiarni oczekując zamówienia w końcu je otrzymaliśmy Anita: Co ci nie daje spokoju?
Ginger: Nie jest mi łatwo bez ciebie ciągle o tobie myślę brakuje mi ciebie Anita: Mi też nie jest łatwo, ale
Ginger: Ci skończę to będziesz mówić Anita: No ok więc słucham
GinGer: Dużo myślałem o tym zdarzeniu z tej imprezy wiem zachowywałem się jak dzieciak ale przesadziłem z alkoholem nie chciałem cię skrzywdzić przepraszam że cię skrzywdziłem bardzo żałuję i mam nadzieję że mi wybaczysz
Do moich oczu napłynęły łzy widać było ze mu zależy i ze żałuje postanowiłam mu wybaczyć jest dla mnie jak brat ale mi jest ciężko przez Przemka ale muszę być silną dla siebie dla Kacpra i innych
Anita: Też przepraszam mogłam cię wysłuchać wtedy na treningu wybaczam ci Kacperku( przytuliłam go a on to odwzajemnił fajnie było czuć ze znowu go odzyskałam)
Ginger: A jak się w ogóle trzymasz? Anita: Nie najlepiej
GinGer: Czyli jeszcze się nie pogodziliście?
Anita: Niestety( do moich oczu napłynęły łzy Kacper mnie
przytulił a ja moczyłam mu koszulę)
GinGer: Nie płacz Przemek jest naprawdę w porządku i bardzo mu na tobie zależy i bardzo cię kocha też chodzi cały czas przybity nie chciał cię skrzywdzić po prostu był zazdrosny to dobrze że się o ciebie troszczy
Anita: Dziękuję Kacper za wszystko co dla mnie robisz i za to że jesteś
Ginger: A proszę i ja również dziękuję i mnie znowu przytulil
Oczami Karoliny: W końcu nadszedł dzień sparingu KS Toruń vs Unia Leszno wstałam o 10 ogarnelam się i około 15.30 byłam na motoarenie umowilam się z Anita ze tam się spotkamy muszę w końcu powiedzieć jej o tym że znowu jestem z Piotrusiem Panem
Karolina: Hej
Anita: Hej
Karolina: Jak się trzymasz?
Anita: No już lepiej postanowiłam pogadać z Przemkiem a co u cb? Karolina: A db to gratulacje
Anita: Nie dziękuję
Sparing trwał w najlepsze Karolina robiła zdjęcia ja czasem też nie obyło się bez upadku Przemka dłuższy czas nie wstawał momentalnie do moich oczu poplynely łzy
Karolina: Wszystko w porządku?
Anita: Nie chodź do parku
Karolina: Ale sparing się nie skończył nie wpuszcza nas
Anita: Zadzwonie do Kacpra to wejdziemy byłyśmy w parku maszyn Karolina rzuciła się w objęcia Piotrka Anita: Wy jesteście razem?
Karolina: Tak pogodziliśmy się
Anita: Dlaczego nic nie mówiłaś? Karolina: Nie chciałam cię martwić bo ty na okrągło myślisz o Przemku
Anita: Przyjaźnimy się mogłaś mi powiedzieć ale nie lepiej było nic nie mówić ja ci mówię wszystko
Karolina: Nie bądź zła wolałam ci to dzisiaj powiedzieć
Anita: Dobra nie tłumacz się i pobieglam szukać Kacpra w końcu go znalazłam
GinGer: A tobie co?
Anita: Gdzie jest Przemek?
I znowu łzy dały za wygraną
Ginger: Karetka go zabrała do szpitala Anita: Co ale jak co mu się stało nie mogłam się opanować obwinialam siebie ze to moja wina ze się z nim nie pogodzilam
Anita: To moja wina
Ginger: Nie wygaduj glupstw to był nieszczęsny wypadek
Anita: Jedziemy to szpitala masz samochód?
Ginger: Mam to chodź szybko
Oczami Anity: Już nie mam siły na nic wszystko się skomplikowało i po co mi to było pogodziłam się z Gingerem a mój ukochany trafił do szpitalu pewnie nie mógł się na niczym skupić jeszcze moja przyjaciółka nie powiedziała że jest znowu z Piotrem a myślałam że wszystko się ułoży gdy byliśmy już pod szpitalem wysiadlam szybko i pognalam do recepcji
Anita: Dzień dobry ja do Przemka Pawlickiego
Recepcjonistka: A pani z rodziny?
Anita: Tak jestem narzeczoną recepcjonistka: dobrze w takim razie 3 piętro sala 238
Anita: Dziękuję bardzo( akurat doszedł do mnie Kacper)
Oczami Przemka: Nie wiedziałem co się ze mną dzieje wszystko mnie bolało ale cały czas wracałem myślami o mojej ukochanej bardzo tęsknie i jak chciał bym ja teraz bardzo mocno przytulić. Nagle ktoś puka do drzwi ok sali w której leżałem nie mogłem uwierzyć to była ona stała tam przestraszona i patrzyła się na mnie nie wiedziała co zrobić powiedziałem do niej cicho -hej- żeby się nie wystraszyła weszła do sali i zapytała się mnie czy może usiąść obok mnie oczywiście że się zgodziłem tak brakowało mi jej dotyku i bliskości chciałem ją w tej chwili mocno przytulic i pocałować ale wiedziałem że to niemożliwe za bardzo ją skrzywdziłem i wątpię żeby chciała mi wybaczyć. Nigdy nie poznałem takiej dziewczyny jak ona i nie wiedziałem wtedy w klubie jak mam się zachować dlatego tak ostro zareagowałem .
odedzwała sie pierwsza
Anita ; chciałam cię przeprosić Przemek: nie to ja cię przepraszam , szybko się poddałem i do cb już nie dzwoniłem ale cały czas o tb myślałem dniami i nocami o twoim pięknym uśmiechu o tym że większość rzeczy cię rozbawia i wspominałem sb naszą rozmowę nad jeziorem
Oczami Anity : znowu zaczeły mi się nalewać do oczu łzy wstałam z krzesła i bo mocno przytuliłam o on pogłaskał mnie po plecach i powiedział ze bardzo tęsknił za tym.
pocałowaliśmy się i bardzo się czeszyłam ze się pogodziliśmy a potem go zapytałam czy wiedział że piotrek pogodził się z karoliną też o tym nie wiedział jak ją zobaczę to sie z nią rozlicze pomyslałam . Opowiedziałam przemkowi o tym co robiałm jak sie pokłucilśmy i on zrobił to samo
Oczami Anity: W tym momencie Przemek walnął Gingera w twarz on nie był mu dłużny dobrze że byłam trochę świadoma próbowałam ich rozdzielić ale przypadkowo dostałam od Gingera no ładnie super jeszcze ochrona idzie
Ochroniarze: Proszę opuścić ten club Przemek: Chyba pan śni nigdzie nie idziemy
Ochroniarze: To będziemy zmuszeni użyć siły
Ta przez to bijatyke wywalili nas z clubu co oni w ogóle wyprawiają mam na dzisiaj dosyć
Następnego dnia:
Dom Pawlickich jedyni osobami nadajacymi się do użytku byłam ja Karolina i Paweł nasza trójka wstała najszybciej
Paweł: Hej dziewczyny i jak tam po wczorajszej imprezie?
Anita: Weź nic nie mów ta dwójka zachowała się jak banda gówniarzy Karolina: W sumie masz trochę racji ale wiesz alkohol robi swoje
Paweł: Po części tak ale nie dziwię się Przemkowi że się wkurzył Ginger się do ciebie przystawiał
Anita: No dobrze ale to nie jest powód do wcinania bójki ale nie pan Pawlicki musiał to zrobić i jeszcze do limo pod okiem
Karolina: O kur** jak ci przypierd**** co za ch**
Paweł: No rzeczywiście ale niepotrzebnie probowalas ich rozdzielać
Anita: Tak to miałam pozwolić żeby się pozabijali
Karolina: Chodź cię opatrze bo nie wygląda to najlepiej
Paweł: A co wy takie smutne?
Karolina:Bo przez tą akcję nie mamy zamiaru tu być
Paweł:Ale...
Anita: Żadnych ale jak on w ogóle zachował nie myślałam że taki jest Paweł: No trudno jak musicie wracać do jadę z wami zresztą jutro mamy trening a chciałbym jeszcze odpocząć
Anita: Dziękuję i przytulilam Pawła Karolina: Chodź pójdziemy po nasze walizki i ruszamy
Anita: Całe szczęście że walizki mamy w innych pokoju bo inaczej byśmy ich pobudziły
Karolina: No a ty chcesz bez pożegnania wyjechać
Anita: Tak bo mnie wkurzył pewnie i tak o mnie zapomni
Karolina: Jak tam chcesz
Po 30 minutach siedzieliśmy cała trójka w busie kierował jakiś tam kolega Pawła on ma na imię Wojtek i jest całkiem sympatyczny
W domu byliśmy około 20 Karolina spała u mnie rdzy tylko weszlysmy do domu od razu poszłyśmy spać nie miałyśmy siły na nic szkoda że tak się to skończyło no ale trudno pewnie i tak była to miłość krotkotrwala pewnie o mnie zapomni i wszystko wróci do normy
Następnego dnia:
Oczami Karoliny wstałam najwcześniej wzięłam prysznic i się ubrałam obudziłam Anite i ona zrobiła to samo zjadlysmy śniadanie
Karolina: Dostałam smsa od Pawła że zaraz nas zgarnia na trening
Anita: A to świetnie a zabiera ze sobą Michaline?
Karolina: Nie bo ona wyjechała do rodziców na całe dwa tygodnie
Anita: A ok a która jest godzina? Karolina:14
Anita: Wow co bo to nieźle pospalysmy Po 10 min był po nas Paweł
15 początek treningu byli nasi zawodnicy i juniorzy Karolina robiła zdjęcia do bloga gdy trening się skończył udalysmy się do parku maszyn pogadalysmy z Pawłem niestety trafilam na Gomolskiego miałam nadzieję że mnie nie zobaczy.
Ochroniarze: Proszę opuścić ten club Przemek: Chyba pan śni nigdzie nie idziemy
Ochroniarze: To będziemy zmuszeni użyć siły
Ta przez to bijatyke wywalili nas z clubu co oni w ogóle wyprawiają mam na dzisiaj dosyć
Następnego dnia:
Dom Pawlickich jedyni osobami nadajacymi się do użytku byłam ja Karolina i Paweł nasza trójka wstała najszybciej
Paweł: Hej dziewczyny i jak tam po wczorajszej imprezie?
Anita: Weź nic nie mów ta dwójka zachowała się jak banda gówniarzy Karolina: W sumie masz trochę racji ale wiesz alkohol robi swoje
Paweł: Po części tak ale nie dziwię się Przemkowi że się wkurzył Ginger się do ciebie przystawiał
Anita: No dobrze ale to nie jest powód do wcinania bójki ale nie pan Pawlicki musiał to zrobić i jeszcze do limo pod okiem
Karolina: O kur** jak ci przypierd**** co za ch**
Paweł: No rzeczywiście ale niepotrzebnie probowalas ich rozdzielać
Anita: Tak to miałam pozwolić żeby się pozabijali
Karolina: Chodź cię opatrze bo nie wygląda to najlepiej
Paweł: A co wy takie smutne?
Karolina:Bo przez tą akcję nie mamy zamiaru tu być
Paweł:Ale...
Anita: Żadnych ale jak on w ogóle zachował nie myślałam że taki jest Paweł: No trudno jak musicie wracać do jadę z wami zresztą jutro mamy trening a chciałbym jeszcze odpocząć
Anita: Dziękuję i przytulilam Pawła Karolina: Chodź pójdziemy po nasze walizki i ruszamy
Anita: Całe szczęście że walizki mamy w innych pokoju bo inaczej byśmy ich pobudziły
Karolina: No a ty chcesz bez pożegnania wyjechać
Anita: Tak bo mnie wkurzył pewnie i tak o mnie zapomni
Karolina: Jak tam chcesz
Po 30 minutach siedzieliśmy cała trójka w busie kierował jakiś tam kolega Pawła on ma na imię Wojtek i jest całkiem sympatyczny
W domu byliśmy około 20 Karolina spała u mnie rdzy tylko weszlysmy do domu od razu poszłyśmy spać nie miałyśmy siły na nic szkoda że tak się to skończyło no ale trudno pewnie i tak była to miłość krotkotrwala pewnie o mnie zapomni i wszystko wróci do normy
Następnego dnia:
Oczami Karoliny wstałam najwcześniej wzięłam prysznic i się ubrałam obudziłam Anite i ona zrobiła to samo zjadlysmy śniadanie
Karolina: Dostałam smsa od Pawła że zaraz nas zgarnia na trening
Anita: A to świetnie a zabiera ze sobą Michaline?
Karolina: Nie bo ona wyjechała do rodziców na całe dwa tygodnie
Anita: A ok a która jest godzina? Karolina:14
Anita: Wow co bo to nieźle pospalysmy Po 10 min był po nas Paweł
15 początek treningu byli nasi zawodnicy i juniorzy Karolina robiła zdjęcia do bloga gdy trening się skończył udalysmy się do parku maszyn pogadalysmy z Pawłem niestety trafilam na Gomolskiego miałam nadzieję że mnie nie zobaczy.
wtorek, 12 maja 2015
Ja ubrałam czarną sukienkę , a Karolina czerwoną a do tego obydwie założyłyśmy szpilki. Zostało nam mało czasu szybko się umalowałyśmy i uczesałyśmy i zeszłyśmy na dół.
Piotrek : co tak długo ?
Karolina : toć to szybko. było (powiedziała z uśmiechem na twarzy) Anita : to do jakiego klubu jedziemy? Przemek: zobaczycie, ale ty tak seryjnie mówiłaś o tym że nigdy nie byłaś na żadnej imprezie?
Anita : tak na prawdę.
Karolina ; ja też nigdy na żadnej nie byłam
Piotrek: co?
Karolina ; jak się chodzi do technikum to jest mało czasu na imprezowanie , a poza ty nie ma z kim a z takim towarzystwem jak teraz to na pewno będzie bardzo miło .
Gdy dojechaliśmy na miejsce było bardzo głośno i pełno ludzi zaczęłam iść na koniec kolejki.
A PRZEMEK DO MNIE : gdzie ty idziesz?Anita ; no na koniec kolejki a gdzie? Przemek i Piotrek; zaczeli się śmiać i wołać mnie żebym do nich przyszła podali rękę ochroniarzoOwi i weszlismy do środka bez problemów
Oczami Karoliny:
Było niesamowicie w tym klubie pełno świateł i świetna muzyka a do tego byłam ze swoim chłopakiem nie mogłam uwierzyć że jesteśmy razem. Piotrek złapał mnie za rękę i powiedział mi na ucho czego chce się napić a zażartowałam mówiąc mu czysta poproszę na co on zaczął sie śmiać i powidział mi że jestem za młoda i jedynie moze mi kupić piwo uśmiechnełam sie do niego
ale powedziałam mu że teraz wolała bym potanczyć a poźniej sie czegoś napić wiec poszliśmy na parkiet
Oczami Przemka:
Mam dla dziewczyn mają niespodziankę mam nadzieję, że się ucieszą wszystko jest już zaplanowane. Dalej nie mogę uwierzyć, że mam dziewczynę kocham ją nad życie boję się, że nie dam rady joak wróci do Torunia. Muszę dać radę w końcu jestem szczęśliwy i nie chce tego zmienić rodzice też ją polubili tak jak Dajanka.
Przemek: No gdzie oni są?
Piter: Jak obiecali to przyjdą
Przemek: O o wilku mowa gdzie dziewczyny?
Piter: O właśnie idą
Przemek: O fajnie, że jesteście mamy dla was niespodziankę
Anita i Karolina: A jaką?
Piter: A stoją przed wami
Popatrzyłyśmy we wskazanym kierunku a naszym oczom ukazali się znani żużlowcy czyli(Maciek, Patryk,Zengota,Przedpełski,Gomólski)
Karolina: Czy to sen czy to dzieje się naprawdę?
Anita: To prawda omg to wy przytulilam ich tak samo jak Karolina
Oczami Anity:
Nie mogłam uwierzyć w to co widzę przed z nami stali znani żużlowcy których uwielbiam i to same ciacha. To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu.
Przemek: To jest Karolina, a to Anita
Wszyscy żużlowcy: Miło was poznać Piter: A to są
Karolina: Skarbie wiemy kim są aaaaaa cieszę się że mamy okazję was poznać
GinGer: A ty czemu się nie pochwaliłaś że masz chłopaka
Anita: Nie było kiedy wybacz
GinGer: Przyjaźnimy
się trzeba było mi powiedzieć
Anita:Nie chciałam zapeszać a co u cb? GinGer: A w sumie to db mieliśmy ostatnio trening gdy tylko Przemek do mnie napisał że jesteście w Lesznie to od razu zebrałem ekipę i jesteśmy stęskniłem się za tobą
Anita: Ja za tobą też i go przytulilam
Oczami Przemka:
Cieszę się, że moja dziewczyna przyjaźni się z GinGerem ale jestem trochę zazdrosny znają się dłużej i mam wrażenie że on chce czegoś więcej niż tylko przyjaźń ale póki co o tym zapomnę i chcę się teraz dobrze bawić z przyjaciółmi
Potańczyliśmy trochę a teraz poszliśmy do baru się napić my z Karolina nie chciałalysmy pic bo chłopaki nam nie pozwalali(tzn Piotrek i Przemek) A Ginger się uparł i nam postawił pod nieobecność chłopaków i tak wyszło że wszyscy byliśmy już wypici
Oczami Karoliny:
Gdzie ten Piotrek się podziewa mam nadzieję że nie zdradza mnie z jakaś dziunią bo trochę wypił w takim stanie to tylko go na smyczy prowadzać żeby nie zrobił czegoś głupiego a w ogóle ten cały Ginger przystawia się do Anity oj Przemek nie będzie zadowolony o właśnie tu idzie
Przemek: Kur** co ten Ginger odpiera**** zarywa do mojej dziewczyny
Karolina: To zrób coś bo może to się źle skończyć
Przemek: Ginger łapy przy sobie Ginger: Bo co ona i tak woli mnie Przemek: Weź ty się człowieku lecz
Piotrek : co tak długo ?
Karolina : toć to szybko. było (powiedziała z uśmiechem na twarzy) Anita : to do jakiego klubu jedziemy? Przemek: zobaczycie, ale ty tak seryjnie mówiłaś o tym że nigdy nie byłaś na żadnej imprezie?
Anita : tak na prawdę.
Karolina ; ja też nigdy na żadnej nie byłam
Piotrek: co?
Karolina ; jak się chodzi do technikum to jest mało czasu na imprezowanie , a poza ty nie ma z kim a z takim towarzystwem jak teraz to na pewno będzie bardzo miło .
Gdy dojechaliśmy na miejsce było bardzo głośno i pełno ludzi zaczęłam iść na koniec kolejki.
A PRZEMEK DO MNIE : gdzie ty idziesz?Anita ; no na koniec kolejki a gdzie? Przemek i Piotrek; zaczeli się śmiać i wołać mnie żebym do nich przyszła podali rękę ochroniarzoOwi i weszlismy do środka bez problemów
Oczami Karoliny:
Było niesamowicie w tym klubie pełno świateł i świetna muzyka a do tego byłam ze swoim chłopakiem nie mogłam uwierzyć że jesteśmy razem. Piotrek złapał mnie za rękę i powiedział mi na ucho czego chce się napić a zażartowałam mówiąc mu czysta poproszę na co on zaczął sie śmiać i powidział mi że jestem za młoda i jedynie moze mi kupić piwo uśmiechnełam sie do niego
ale powedziałam mu że teraz wolała bym potanczyć a poźniej sie czegoś napić wiec poszliśmy na parkiet
Oczami Przemka:
Mam dla dziewczyn mają niespodziankę mam nadzieję, że się ucieszą wszystko jest już zaplanowane. Dalej nie mogę uwierzyć, że mam dziewczynę kocham ją nad życie boję się, że nie dam rady joak wróci do Torunia. Muszę dać radę w końcu jestem szczęśliwy i nie chce tego zmienić rodzice też ją polubili tak jak Dajanka.
Przemek: No gdzie oni są?
Piter: Jak obiecali to przyjdą
Przemek: O o wilku mowa gdzie dziewczyny?
Piter: O właśnie idą
Przemek: O fajnie, że jesteście mamy dla was niespodziankę
Anita i Karolina: A jaką?
Piter: A stoją przed wami
Popatrzyłyśmy we wskazanym kierunku a naszym oczom ukazali się znani żużlowcy czyli(Maciek, Patryk,Zengota,Przedpełski,Gomólski)
Karolina: Czy to sen czy to dzieje się naprawdę?
Anita: To prawda omg to wy przytulilam ich tak samo jak Karolina
Oczami Anity:
Nie mogłam uwierzyć w to co widzę przed z nami stali znani żużlowcy których uwielbiam i to same ciacha. To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu.
Przemek: To jest Karolina, a to Anita
Wszyscy żużlowcy: Miło was poznać Piter: A to są
Karolina: Skarbie wiemy kim są aaaaaa cieszę się że mamy okazję was poznać
GinGer: A ty czemu się nie pochwaliłaś że masz chłopaka
Anita: Nie było kiedy wybacz
GinGer: Przyjaźnimy
się trzeba było mi powiedzieć
Anita:Nie chciałam zapeszać a co u cb? GinGer: A w sumie to db mieliśmy ostatnio trening gdy tylko Przemek do mnie napisał że jesteście w Lesznie to od razu zebrałem ekipę i jesteśmy stęskniłem się za tobą
Anita: Ja za tobą też i go przytulilam
Oczami Przemka:
Cieszę się, że moja dziewczyna przyjaźni się z GinGerem ale jestem trochę zazdrosny znają się dłużej i mam wrażenie że on chce czegoś więcej niż tylko przyjaźń ale póki co o tym zapomnę i chcę się teraz dobrze bawić z przyjaciółmi
Potańczyliśmy trochę a teraz poszliśmy do baru się napić my z Karolina nie chciałalysmy pic bo chłopaki nam nie pozwalali(tzn Piotrek i Przemek) A Ginger się uparł i nam postawił pod nieobecność chłopaków i tak wyszło że wszyscy byliśmy już wypici
Oczami Karoliny:
Gdzie ten Piotrek się podziewa mam nadzieję że nie zdradza mnie z jakaś dziunią bo trochę wypił w takim stanie to tylko go na smyczy prowadzać żeby nie zrobił czegoś głupiego a w ogóle ten cały Ginger przystawia się do Anity oj Przemek nie będzie zadowolony o właśnie tu idzie
Przemek: Kur** co ten Ginger odpiera**** zarywa do mojej dziewczyny
Karolina: To zrób coś bo może to się źle skończyć
Przemek: Ginger łapy przy sobie Ginger: Bo co ona i tak woli mnie Przemek: Weź ty się człowieku lecz
Piter: Może ci pomóc?
Karolina: Nie dzięki dam radę
Z moim szczęściem próbowałam wspiąć się na konia ale pech chciał i spadlam na ziemię zdarlam sobie kolano i rękę i stluklam tyłek
Piter: O rany zabiorę cię muszę cię opatrzyć
Karolina: Nie dotykaj mnie
Piter: Ale ty krwawisz
Karolina: Dam sobie radę sama
Próbowałam wstać ale ból mi na to nie pozwalał byłam chyba skazana na tego idiote no ale jest coś w nim co mnie do niego ciągnie i jeszcze chce mi pomóc kochany jest ale przecież się nie przyznam
Piter: No właśnie widzę jak sobie dajesz radę dlaczego ty taka jesteś chcę ci pomóc ale skoro nie chcesz to nie
Karolina: Dobra jak ci tak zależy to mnie opatrz
Piter: Dobrze piękna
Karolina: Miałeś tak do mnie nie mówić
Piter: Przepraszam ale to silniejsze ode mnie
Oczami Karoliny:
Piter wziął mnie na ręce i zaniósł do domu posadził mnie na stole i poszedł po wodę utleniona i plastry ja tylko patrzyłam jak krew mi wypływa i ścieka strużkiem po chwili znalazł się koło mnie Piter
Karolina: Ał ale boli
Piter: Ci pobili i przestanie
Karolina: Dziękuję
Piter: To drobiazg o już masz wszystko opatrzone
Karolina: Dziękuję jeszcze raz pocałowałam Pitera w polik
Piotruś tylko się uśmiechnął i zrobił to samo co jak co ale jeśli chce potrafi być przekonujący
Piter: Oj już chyba nie pojeździsz na koniu
Karolina: Szkoda no ale trudno a ty do nich nie dołączysz
Piter: Nie niech się sobą nacieszą a ja zostanę z tobą
Karolina: Naprawdę nie musisz dam sobie radę i rąk jestem ci wdzięczna
Piter: Ale chcę zresztą muszę się dowiedzieć dlaczego mnie tak traktowałaś
Karolina: Ehh już dobrze jestem trochę nieśmiała do chłopaków i trochę cię oschle traktowalam
Piter: Balas się ze cię zranie?
Karolina: Może trochę i dobijały mnie twoje komentarze
Piter: Przepraszam nie chciałem cię ranić
Karolina: Daj już spokój zapomnijmy o tym i zacznijmy od nowa i go przytuliłam
Piter: Ok i odwzajemnił przytulenie
Piter: Czym się interesujesz?
Karolina: Hm gram na parkusji,żużlem
Piter: O grasz na perkusji to fajnie
Karolina: A ty?
Piter: żużlem, crossem czasem konno ogólnie mówiąc sportem
Karolina: To super
Piter: A jak się czujesz bo widzę że ci humor wrócił
Karolina: No bo jestem w odpowiednim miejscu i z odpowiednią osobą
Piter: Ciekawe o kim mówisz ale to miłe
Karolina: O tobie idioto mówię
Piter: O czyli jednak mam pytanie
Karolina: Tak a o co chodzi?
Piter: Czy ja ci się no wiesz chwila zawachania podobam
Karolina: Tak ale to normalne dla każdej fanki zresztą i tak na mnie nie spojrzysz inaczej niż tylko na przyjaciółkę
Piter: Hah wiedziałem ale nie mów tak jesteś ładna zabawna czasem trochę denerwujesz ale ja się w tobie
Karolina: No co?
Piter się do mnie zbliżył i mnie pocałował poczułam motylki w brzuchu ciepły dreszcz poczułam jak nigdy dotąd
Karolina: Co to miało być?
Piter: Karolina ja cię kocham i chce z tobą być
Karolina: Skąd mam mieć pewność że mówisz prawdę?
Piter: Ja nigdy nie kłamie zresztą ci udowodnię
Karolina: Ciekawe jak
Piter: Zobaczysz w swoim czasie i znowu mnie pocalowal tym razem odwzajemnilam.
Po wyznaniach Piotrka i Karoliny poszli zobaczyć co robi druga para. Niestety. Kolo koni ich nie było więc poszli poszukać dalej znaleźli ich nad jeziorem kiedy sobie rozmawiali Karolina: Anita szukałam was,z Piotrkiem co wy tu robicie?
Anita; gadam sobie,z,przemkiem. Karolina; trzeba było powiedzieć dokod i dzieci a nie.
Anita: po tym jak poszliscie z Piotrkiem żeby,patrzył ci rany znudziła nam się jazda konno i przy szliśmy tutaj a,tak wog to lepiej się juz czujesz?
Karolina; tak o wiele lepiej(puściła oczko do Piotrka)
Karolina : OK, to jak chcecie to zostańcie sobie jeszcze tutaj i pogadajcie , a ja się przejdę.
Piotrek: Poczekaj, pójdę z tobą.
Oczami Anity:
Nadal nie mogę uwierzyć że siedzę obok Przemka (mojego chłopaka) jak kto brzmi omg. To wszystko zadziało się za szybko, a my przecież jutro wracamy i wszystko wróci do normalności, dom, kłótnie z rodzicami i znowu powrót do nudnej pracy, nauka ale pociesza mnie to że za miesiąc są już wakacje. Myślałyśmy z Karoliną żeby gdzieś razem pojechać ale gdzieś blisko żeby było najtaniej. Nagle czujeś ręce opierają się o moje ramiona i słyszę czyjś głos w uchu
-o czym myśli moja dziewczyna (to był Przemek) Uśmiechnęłam się do niego i mocno go przytuliłam na co on się do mnie zapytał : Co się stało ślicznotko ?
Anita : Bo jutro już wyjeżdżamy i wiem że nasz kontakt się urwie i nigdy się już nie zobaczymy .
Przemek: Wiem to będzie ciężkie również dla mnie ale jeśli naprawdę się kochamy to przeżyjemy to
Anita: Ale nie wiem czy dam bez ciebie radę nie będę mogła cię przytulać
Przemek: Skarbie popatrz na to tak za miesiąc masz wakacje, więc jak chcesz to mogę cię odwiedzić
Anita: Ale ja nie chcę ci robić problemów masz i tak mnóstwo treningów, meczy i innych zawodów
Przemek: Ale to żaden problem kiedy tylko będę miał wolne to do ciebie przyjadę bo bardzo cię kocham
Anita: Oooo kochany jesteś
Momentalnie do moich oczu naplynely łzy Przemek mnie przytulił i namiętnie pocałował w tej chwili nic się nie liczyło na ten moment zapomniałam o jutrzejszym wyjeździe
Przemek: Kocham Cię
Anita: Ja Ciebie też dziękuję że jesteś
Przemek: Ja również dziękuję kochanie zbieramy się zostajecie u nas na noc
Anita: O to fajnie chwila że co?
Przemek: Nocujecie u nas wszystko jest już załatwione z waszą nauczycielką
Anita: Jak kiedy gdzie?
Przemek: Dzisiaj niedawno napisał do mnie Piotrek że dzwonił do waszej nauczycielki i zgodziła się żebyście odłączyły się od wycieczki
Anita: Aaaa nie mogę w to uwierzyć i się rzuciłam na Przemka
Przemek: Spokojnie bo mnie udusisz
Anita: Przepraszam ale chodź już bo może się martwią
Przemek: Nie ma ich pojechaliśmy po odbiór waszych rzeczy
Anita: A ok a wasi rodzice?
Przemek: Pojrchali w gości
Anita: Czyli mamy cały dom dla siebie
Przemek: Tak wiesz co mi chodzi po głowie?
Anita: Zboczeniec
Przemek: Skarbie ale bez skojarzeń proszę myślałem o kolacji i jakimś filmie o czym ty myślisz i jeszcze w takim wieku
Anita: Ej no ale z ciebie romantyk
Po chwili się zebraliśmy i byliśmy już w domu jednak Przemek miał inny plan niż mówił wcześniej
Przemek: Jak wrócą nasi przyjaciele to ruszamy na imprezę musimy się rozerwać
Anita: W sumie czemu nie nigdy na żadnej nie byłam
Przemek: Żartujesz w tym momencie
Anita: Nie mówię poważnie a ty pewnie byłeś
Przemek: A żeby to na jednej
Po 10 min wróciła Karolina i Piter z naszymi walizkami zachowywali się dosyć dziwnie jak nie oni
Przemek: A coś wy tacy uratowanie?
Piter: Oficjalnie jesteśmy parą
Anita: Aaaa niech was usciskam a po za tym gratulacje
Przemek: O czyli mamy nową parę
Piter: No widzisz tak wyszło
Przemek: My tu gadu gadu a czas ucieka no dziewczyny do roboty macie pół godziny na przygotowanie to imprezy
Karolina: Tylko pół godziny toć ja nie zdążę
Piter: Inaczej zostaniesz sama w domu
Karolina: O nie po moim trupie
Karolina: Nie dzięki dam radę
Z moim szczęściem próbowałam wspiąć się na konia ale pech chciał i spadlam na ziemię zdarlam sobie kolano i rękę i stluklam tyłek
Piter: O rany zabiorę cię muszę cię opatrzyć
Karolina: Nie dotykaj mnie
Piter: Ale ty krwawisz
Karolina: Dam sobie radę sama
Próbowałam wstać ale ból mi na to nie pozwalał byłam chyba skazana na tego idiote no ale jest coś w nim co mnie do niego ciągnie i jeszcze chce mi pomóc kochany jest ale przecież się nie przyznam
Piter: No właśnie widzę jak sobie dajesz radę dlaczego ty taka jesteś chcę ci pomóc ale skoro nie chcesz to nie
Karolina: Dobra jak ci tak zależy to mnie opatrz
Piter: Dobrze piękna
Karolina: Miałeś tak do mnie nie mówić
Piter: Przepraszam ale to silniejsze ode mnie
Oczami Karoliny:
Piter wziął mnie na ręce i zaniósł do domu posadził mnie na stole i poszedł po wodę utleniona i plastry ja tylko patrzyłam jak krew mi wypływa i ścieka strużkiem po chwili znalazł się koło mnie Piter
Karolina: Ał ale boli
Piter: Ci pobili i przestanie
Karolina: Dziękuję
Piter: To drobiazg o już masz wszystko opatrzone
Karolina: Dziękuję jeszcze raz pocałowałam Pitera w polik
Piotruś tylko się uśmiechnął i zrobił to samo co jak co ale jeśli chce potrafi być przekonujący
Piter: Oj już chyba nie pojeździsz na koniu
Karolina: Szkoda no ale trudno a ty do nich nie dołączysz
Piter: Nie niech się sobą nacieszą a ja zostanę z tobą
Karolina: Naprawdę nie musisz dam sobie radę i rąk jestem ci wdzięczna
Piter: Ale chcę zresztą muszę się dowiedzieć dlaczego mnie tak traktowałaś
Karolina: Ehh już dobrze jestem trochę nieśmiała do chłopaków i trochę cię oschle traktowalam
Piter: Balas się ze cię zranie?
Karolina: Może trochę i dobijały mnie twoje komentarze
Piter: Przepraszam nie chciałem cię ranić
Karolina: Daj już spokój zapomnijmy o tym i zacznijmy od nowa i go przytuliłam
Piter: Ok i odwzajemnił przytulenie
Piter: Czym się interesujesz?
Karolina: Hm gram na parkusji,żużlem
Piter: O grasz na perkusji to fajnie
Karolina: A ty?
Piter: żużlem, crossem czasem konno ogólnie mówiąc sportem
Karolina: To super
Piter: A jak się czujesz bo widzę że ci humor wrócił
Karolina: No bo jestem w odpowiednim miejscu i z odpowiednią osobą
Piter: Ciekawe o kim mówisz ale to miłe
Karolina: O tobie idioto mówię
Piter: O czyli jednak mam pytanie
Karolina: Tak a o co chodzi?
Piter: Czy ja ci się no wiesz chwila zawachania podobam
Karolina: Tak ale to normalne dla każdej fanki zresztą i tak na mnie nie spojrzysz inaczej niż tylko na przyjaciółkę
Piter: Hah wiedziałem ale nie mów tak jesteś ładna zabawna czasem trochę denerwujesz ale ja się w tobie
Karolina: No co?
Piter się do mnie zbliżył i mnie pocałował poczułam motylki w brzuchu ciepły dreszcz poczułam jak nigdy dotąd
Karolina: Co to miało być?
Piter: Karolina ja cię kocham i chce z tobą być
Karolina: Skąd mam mieć pewność że mówisz prawdę?
Piter: Ja nigdy nie kłamie zresztą ci udowodnię
Karolina: Ciekawe jak
Piter: Zobaczysz w swoim czasie i znowu mnie pocalowal tym razem odwzajemnilam.
Po wyznaniach Piotrka i Karoliny poszli zobaczyć co robi druga para. Niestety. Kolo koni ich nie było więc poszli poszukać dalej znaleźli ich nad jeziorem kiedy sobie rozmawiali Karolina: Anita szukałam was,z Piotrkiem co wy tu robicie?
Anita; gadam sobie,z,przemkiem. Karolina; trzeba było powiedzieć dokod i dzieci a nie.
Anita: po tym jak poszliscie z Piotrkiem żeby,patrzył ci rany znudziła nam się jazda konno i przy szliśmy tutaj a,tak wog to lepiej się juz czujesz?
Karolina; tak o wiele lepiej(puściła oczko do Piotrka)
Karolina : OK, to jak chcecie to zostańcie sobie jeszcze tutaj i pogadajcie , a ja się przejdę.
Piotrek: Poczekaj, pójdę z tobą.
Oczami Anity:
Nadal nie mogę uwierzyć że siedzę obok Przemka (mojego chłopaka) jak kto brzmi omg. To wszystko zadziało się za szybko, a my przecież jutro wracamy i wszystko wróci do normalności, dom, kłótnie z rodzicami i znowu powrót do nudnej pracy, nauka ale pociesza mnie to że za miesiąc są już wakacje. Myślałyśmy z Karoliną żeby gdzieś razem pojechać ale gdzieś blisko żeby było najtaniej. Nagle czujeś ręce opierają się o moje ramiona i słyszę czyjś głos w uchu
-o czym myśli moja dziewczyna (to był Przemek) Uśmiechnęłam się do niego i mocno go przytuliłam na co on się do mnie zapytał : Co się stało ślicznotko ?
Anita : Bo jutro już wyjeżdżamy i wiem że nasz kontakt się urwie i nigdy się już nie zobaczymy .
Przemek: Wiem to będzie ciężkie również dla mnie ale jeśli naprawdę się kochamy to przeżyjemy to
Anita: Ale nie wiem czy dam bez ciebie radę nie będę mogła cię przytulać
Przemek: Skarbie popatrz na to tak za miesiąc masz wakacje, więc jak chcesz to mogę cię odwiedzić
Anita: Ale ja nie chcę ci robić problemów masz i tak mnóstwo treningów, meczy i innych zawodów
Przemek: Ale to żaden problem kiedy tylko będę miał wolne to do ciebie przyjadę bo bardzo cię kocham
Anita: Oooo kochany jesteś
Momentalnie do moich oczu naplynely łzy Przemek mnie przytulił i namiętnie pocałował w tej chwili nic się nie liczyło na ten moment zapomniałam o jutrzejszym wyjeździe
Przemek: Kocham Cię
Anita: Ja Ciebie też dziękuję że jesteś
Przemek: Ja również dziękuję kochanie zbieramy się zostajecie u nas na noc
Anita: O to fajnie chwila że co?
Przemek: Nocujecie u nas wszystko jest już załatwione z waszą nauczycielką
Anita: Jak kiedy gdzie?
Przemek: Dzisiaj niedawno napisał do mnie Piotrek że dzwonił do waszej nauczycielki i zgodziła się żebyście odłączyły się od wycieczki
Anita: Aaaa nie mogę w to uwierzyć i się rzuciłam na Przemka
Przemek: Spokojnie bo mnie udusisz
Anita: Przepraszam ale chodź już bo może się martwią
Przemek: Nie ma ich pojechaliśmy po odbiór waszych rzeczy
Anita: A ok a wasi rodzice?
Przemek: Pojrchali w gości
Anita: Czyli mamy cały dom dla siebie
Przemek: Tak wiesz co mi chodzi po głowie?
Anita: Zboczeniec
Przemek: Skarbie ale bez skojarzeń proszę myślałem o kolacji i jakimś filmie o czym ty myślisz i jeszcze w takim wieku
Anita: Ej no ale z ciebie romantyk
Po chwili się zebraliśmy i byliśmy już w domu jednak Przemek miał inny plan niż mówił wcześniej
Przemek: Jak wrócą nasi przyjaciele to ruszamy na imprezę musimy się rozerwać
Anita: W sumie czemu nie nigdy na żadnej nie byłam
Przemek: Żartujesz w tym momencie
Anita: Nie mówię poważnie a ty pewnie byłeś
Przemek: A żeby to na jednej
Po 10 min wróciła Karolina i Piter z naszymi walizkami zachowywali się dosyć dziwnie jak nie oni
Przemek: A coś wy tacy uratowanie?
Piter: Oficjalnie jesteśmy parą
Anita: Aaaa niech was usciskam a po za tym gratulacje
Przemek: O czyli mamy nową parę
Piter: No widzisz tak wyszło
Przemek: My tu gadu gadu a czas ucieka no dziewczyny do roboty macie pół godziny na przygotowanie to imprezy
Karolina: Tylko pół godziny toć ja nie zdążę
Piter: Inaczej zostaniesz sama w domu
Karolina: O nie po moim trupie
Następnego dnia z rana zadzwonił do mnie Przemek i powiedział że przyjadą do nas o 11. Zaczęłyśmy się szykować.
Anita : Pożyczyła byś mi ten kremowy sweterek pasował by mi do sukienki ?
Karolina: No jasne jest , bierz go jest w walizce.
Anita: Dzięki, malujesz się ?
Karolina : Tak myślałam żeby pomalować oczy a ty ?
Anita : Tylko rzęsy.
Karolina : Ok.
Przemek zadzwonił do mnie że czekają już na nas na dole. Gdy zeszłyśmy chłopcy wysiedli z samochodu i się z nami przywitali.
Przemek: Ładnie wyglądasz (pocałował mnie w polik i przytulił)
Karolina : Dokąd jedziemy?
Piotrek do Karoliny ; A ze mną się przywitasz?
Karolina : A po co?
Piotrek: Irytująca jesteś, ale lubię to w tobie (przytulił ją do siebie i powiedział jej na ucho że pięknie wygląda , na co ta się zarumieniła )
Karolina : Dzięki, wsiadamy?
Przemek: Tak.
Anita : To dokąd jedziemy ?
Przemek: Do Zaborowa
Anita: Wow a co będziemy tam robić?
Piter: A np jeździć konno, jak bd chciały to sprobujecie swoich sił na crossie, mamy basen, psy, kota krowy
Przemek: Piter czy ja o czymś nwm o jakich ty krowach mówisz
Piter: Ja pier**** normalnych
Przemek: Przy pięknych dziewczynach nie przeklinaj
Anita: My też klniemy
Przemek: O to czas to zmienić śliczna
Zarumienilam się dlaczego on tak na mnie dziala co ja w ogóle sobie myślę on pewnie ma dziewczynę a ja sobie wyobrażam za dużo
Karolina: Anita słyszysz mnie?
Anita: Przepraszam mowiłaś coś zamyslilam się
Karolina:To u cb norma zresztą nie ważne wskakuj do samochodu
Piter: A ty księżniczko na co czekasz na specjalne zaproszenie
Karolina: Oj zamknij się
Piter: Dziewczyno daj na luz
Karolina: Irytujesz mnie debilu
Piter: Jak tam chcesz
Oczami Piotrka:
O co tej dziewczynie chodzi przecież ja chcę być miły a tej wiecznie coś nie pasuje źle mi z tym mam nadzieję że zmieni zdanie o mnie jest ładna może coś z tego wyjdzie widzę jak na mnie patrzy niby udaje nie dostępna w końcu zmięknie
Oczami Karoliny:
Co za debil muszę się z nim uzerac dobrze że Przemek jest inny ta ile jeszcze będę udawać ze zanim nie przepadam ja nie łatwa oj musi się postarać żeby mnie do siebie przekonać
Przemek: No to jesteśmy na miejscu
Karolina: Wow jak tu jest pięknie
Anita: Zajebi****
Przemek: Cieszę się że wam się podoba
Przemek wziął mnie pod ramię ciarki po mnie przeszły Karolina szła obok Piotrka też chciał ją tak złapać jak Przemek mnie ale nie chciała przed dom wyślij państwo Pawliccy
Anita i Karolina: Dzień dobry
Pan Piotr i pani Wioletta: Dzień dobry i witajcie synowie
Piotr i Przemek: Hej mamo hej tato
Pani Wioletta:
Ty jesteś dziewczyną Przemka?
Anita: Ja... nie skończyłam bo Przemek mi przerwał
Przemek: Tak to moja dziewczyna Anita a to jej przyjaciółka Karolina
Pan Piotr :To jakaś nowość dla naszego syna
Przemek: Tato
Pan Piotr: Co tato przecież to prawda
Przemek się zawstydził, bo nigdy nie miał dziewczyny. Spojrzał na mnie i Karolinę my tylko się uśmiechnęłyśmy.
Pani Wioletta: Może jesteście głodni, właśnie zrobiłam zapiekankę
My wszyscy: Z chęcią zjemy
Pani Wioletta: No to zapraszam
Anita: Ta zapiekanka jest przepyszna
Pani Wioletta: Cieszę , że ci smakuje. Mogę zadać ci Anitko pytanie
Anita: Tak a o co chodzi?
Pani Wioletta: Jak ci się układa z Przemkiem i czy długo jesteście razem?
Mina Przemka była bezcenna.
Przemek: Tak mamo układa nam się znakomicie a teraz przepraszam ale idziemy na konie
Pani Wioletta: Dobrze tylko tam bez głupot
Piter: Damy radę i się postaramy
Wyszliśmy na dwór i udaliśmy się na rańczo gdzie trenowała jakaś dziewczyna.
Karolina: Kim jest ta dziewczyna ?
Piter: To nasza młodsza siostra Dajana kocha jazdę konną
Anita: A to spk
Przemek: Jeździłyście kiedyś konno?
Anita: Ja nie
Karolina: Ja kiedyś
Piter: Zaraz zobaczymy jak wam pójdzie
Anita: A wy jezdziliscie?
Piter: Owszem ale bardziej skupiamy się na żużlu i trochę na crossie
Karolina: Widziałam jak kiedyś chciałeś przeskoczyć na koniu przeszkodę ale ja rozwaliles haha
Piter: A skąd ty to wiesz piękną?
Karolina: Po pierwsze z czarnego charakteru po drugie nie mów tak do mnie a po trzecie jeszcze wiem że chodziłeś w sukienkach hahahaha
Piter: A to wszystko wyjaśnia chwila ohladalas czarny charakter a ciągle się mnie czepiasz
Karolina: Czasem mam ciężki charakter co nie Anita
Anita: A tak czasem ja jej nie ogarniam ale jest najlepszą przyjaciółką na świecie
Przemek: Około jakie to słodkie i dał mi calusa w policzek
Oczami Anity:
I znowu to samo uczucie przeszedł mnie ten przyjemny dreszcz ja chyba naprawdę jestem w nim zakochana on też chyba mi dłużny widzę jak na mnie patrzy uśmiech nie schodzi mu z twarzy on ma takie ładne oczy i w ogóle cały jest przystojny
Przemek: No dobra wybierzcie sobie konia i ruszamy
Anita : Pożyczyła byś mi ten kremowy sweterek pasował by mi do sukienki ?
Karolina: No jasne jest , bierz go jest w walizce.
Anita: Dzięki, malujesz się ?
Karolina : Tak myślałam żeby pomalować oczy a ty ?
Anita : Tylko rzęsy.
Karolina : Ok.
Przemek zadzwonił do mnie że czekają już na nas na dole. Gdy zeszłyśmy chłopcy wysiedli z samochodu i się z nami przywitali.
Przemek: Ładnie wyglądasz (pocałował mnie w polik i przytulił)
Karolina : Dokąd jedziemy?
Piotrek do Karoliny ; A ze mną się przywitasz?
Karolina : A po co?
Piotrek: Irytująca jesteś, ale lubię to w tobie (przytulił ją do siebie i powiedział jej na ucho że pięknie wygląda , na co ta się zarumieniła )
Karolina : Dzięki, wsiadamy?
Przemek: Tak.
Anita : To dokąd jedziemy ?
Przemek: Do Zaborowa
Anita: Wow a co będziemy tam robić?
Piter: A np jeździć konno, jak bd chciały to sprobujecie swoich sił na crossie, mamy basen, psy, kota krowy
Przemek: Piter czy ja o czymś nwm o jakich ty krowach mówisz
Piter: Ja pier**** normalnych
Przemek: Przy pięknych dziewczynach nie przeklinaj
Anita: My też klniemy
Przemek: O to czas to zmienić śliczna
Zarumienilam się dlaczego on tak na mnie dziala co ja w ogóle sobie myślę on pewnie ma dziewczynę a ja sobie wyobrażam za dużo
Karolina: Anita słyszysz mnie?
Anita: Przepraszam mowiłaś coś zamyslilam się
Karolina:To u cb norma zresztą nie ważne wskakuj do samochodu
Piter: A ty księżniczko na co czekasz na specjalne zaproszenie
Karolina: Oj zamknij się
Piter: Dziewczyno daj na luz
Karolina: Irytujesz mnie debilu
Piter: Jak tam chcesz
Oczami Piotrka:
O co tej dziewczynie chodzi przecież ja chcę być miły a tej wiecznie coś nie pasuje źle mi z tym mam nadzieję że zmieni zdanie o mnie jest ładna może coś z tego wyjdzie widzę jak na mnie patrzy niby udaje nie dostępna w końcu zmięknie
Oczami Karoliny:
Co za debil muszę się z nim uzerac dobrze że Przemek jest inny ta ile jeszcze będę udawać ze zanim nie przepadam ja nie łatwa oj musi się postarać żeby mnie do siebie przekonać
Przemek: No to jesteśmy na miejscu
Karolina: Wow jak tu jest pięknie
Anita: Zajebi****
Przemek: Cieszę się że wam się podoba
Przemek wziął mnie pod ramię ciarki po mnie przeszły Karolina szła obok Piotrka też chciał ją tak złapać jak Przemek mnie ale nie chciała przed dom wyślij państwo Pawliccy
Anita i Karolina: Dzień dobry
Pan Piotr i pani Wioletta: Dzień dobry i witajcie synowie
Piotr i Przemek: Hej mamo hej tato
Pani Wioletta:
Ty jesteś dziewczyną Przemka?
Anita: Ja... nie skończyłam bo Przemek mi przerwał
Przemek: Tak to moja dziewczyna Anita a to jej przyjaciółka Karolina
Pan Piotr :To jakaś nowość dla naszego syna
Przemek: Tato
Pan Piotr: Co tato przecież to prawda
Przemek się zawstydził, bo nigdy nie miał dziewczyny. Spojrzał na mnie i Karolinę my tylko się uśmiechnęłyśmy.
Pani Wioletta: Może jesteście głodni, właśnie zrobiłam zapiekankę
My wszyscy: Z chęcią zjemy
Pani Wioletta: No to zapraszam
Anita: Ta zapiekanka jest przepyszna
Pani Wioletta: Cieszę , że ci smakuje. Mogę zadać ci Anitko pytanie
Anita: Tak a o co chodzi?
Pani Wioletta: Jak ci się układa z Przemkiem i czy długo jesteście razem?
Mina Przemka była bezcenna.
Przemek: Tak mamo układa nam się znakomicie a teraz przepraszam ale idziemy na konie
Pani Wioletta: Dobrze tylko tam bez głupot
Piter: Damy radę i się postaramy
Wyszliśmy na dwór i udaliśmy się na rańczo gdzie trenowała jakaś dziewczyna.
Karolina: Kim jest ta dziewczyna ?
Piter: To nasza młodsza siostra Dajana kocha jazdę konną
Anita: A to spk
Przemek: Jeździłyście kiedyś konno?
Anita: Ja nie
Karolina: Ja kiedyś
Piter: Zaraz zobaczymy jak wam pójdzie
Anita: A wy jezdziliscie?
Piter: Owszem ale bardziej skupiamy się na żużlu i trochę na crossie
Karolina: Widziałam jak kiedyś chciałeś przeskoczyć na koniu przeszkodę ale ja rozwaliles haha
Piter: A skąd ty to wiesz piękną?
Karolina: Po pierwsze z czarnego charakteru po drugie nie mów tak do mnie a po trzecie jeszcze wiem że chodziłeś w sukienkach hahahaha
Piter: A to wszystko wyjaśnia chwila ohladalas czarny charakter a ciągle się mnie czepiasz
Karolina: Czasem mam ciężki charakter co nie Anita
Anita: A tak czasem ja jej nie ogarniam ale jest najlepszą przyjaciółką na świecie
Przemek: Około jakie to słodkie i dał mi calusa w policzek
Oczami Anity:
I znowu to samo uczucie przeszedł mnie ten przyjemny dreszcz ja chyba naprawdę jestem w nim zakochana on też chyba mi dłużny widzę jak na mnie patrzy uśmiech nie schodzi mu z twarzy on ma takie ładne oczy i w ogóle cały jest przystojny
Przemek: No dobra wybierzcie sobie konia i ruszamy
Przemek: Wiem takie są uroki Leszna piękne miasto przystojni chłopacy
Anita: Tak, bo ja żadnego jeszcze nie widziałam
Przemek: A ten co koło ciebie siedzi to co
Anita: Hah widziałam lepszych
Przemek: Foch i się do mnie nie odzywał
Karolina: Ta akurat a kto od momentu tego sparingu ciągle o nim gadał jaki to on jest przystojny i wiele innych
Anita: Oj cicho
Przemek: Uuu co ja słyszę a ponoć znasz lepszych a ciągle o mnie myślisz
Na moich polikach pojawiły się rumieńce, no bo Karolina miała rację,
Anita: Karolina a ty ciągle gadałaś o Piotrusiu
Piter: Uuu czyli cię pociągam może chcesz no wiesz....
Karolina: Zboczeniec
Piter: Chciałabyś jeszcze będziesz moja
Karolina: Kto by cię chciał
Ja z Przemkiem tylko przysłuchiwaliśmy się ich rozmowie i smialiśmy.
Piter: O ty mendo zapamiętam to sobie jeszcze będziesz błagać żeby ze mną być
Karolina: Chyba w snach Piotruś
Tak nas pochłonęła rozmowa, że nie zwróciliśmy która godzina
Anita: Karolina jest 19.30
Karolina: Kur** spozniłyśmy się to nam da
Przemek: Przesadzacie może nie jest aż taka zła
Karolina: Nie znasz jej dziwna baba wolałabym zostać z wami niż tam wracać
Piter: A jednak wiedziałem, że na mnie lecisz
Karolina: Nie rozsmieszaj mnie
Przemek: Weźcie przestańcie a wy jedziecie do Zaborowa
Anita: Nie możemy jesteśmy na wycieczce
Przemek: Zostawcie to nam
Anita: Mamy się obawiać?
Piotrek: Karolina daj mi swój telefon
Karolina : Po co ci, chcesz mi…
Piotrek: Oj no daj, na chwilę.
Przemek: Jutro do was zadzwonimy i może się umówimy?
Piotrek wpisał numer Karolinie do jej komórki.
Karolina : Po co mi twój numer żebyś mógł mnie prześladować teraz esemesami?
Piotrek: Ale ty się złościsz, widać jak na mnie patrzysz.
Karolina : Ty idioto
Anita: Przestańcie się już kłócić i może już pójdziemy bo naprawdę jesteśmy spóźnione, Karolina puść wędkę do Piotrka żeby miał twój numer i co do jutra to coś ustalimy, najpierw musimy mieć znowu jakąś wymówkę żeby się z wami spotkać.
Przemek: Na pewno coś wymyślicie.
Anita wychodziła już z Przemkiem z samochodu a Karolina podawała swój numer Piotrkowi.
Karolina : Już masz zapisałeś ?
Piotrek : Chwila, tak (uśmiechnął się tak jak najładniej potrafił)
Karolina : Ok , to ja lecę pa (gdy zaczęła wysiadać Piotrek złapał ją za rękę), Co jeszcze?
Piotrek: Nawet się ze mną dobrze nie pożegnałaś.
Karolina : Za dużo sobie wyobrażasz , musze już lecieć do jutra pa
Piotrek: Pa ślicznotko.
Gdy wchodziłyśmy do hotelu na szczęście nikogo nie spotkałyśmy z naszych opiekunów. Poszłyśmy szybko do pokoju i wsunęłyśmy się pod kołdry żeby nie było że gdzieś wychodziłyśmy. Nagle po pokoju roznosiło się pukanie do drzwi i weszła nasza wychowawczyni .
Pani: Dziewczynki lepiej się czujecie?
Karolina : Trochę mi jeszcze słabo i strasznie mnie boli gardło /
Pani : A ty Anita lepiej już z twoją nogą i boli cię jeszcze głowa?
Anita : Jak staje na niej to trochę mnie jeszcze boli a głowa mi przeszła po tym jak dała mi pani rano tabletki.
Pani: To pewnie jutro znowu zostaniecie w hotelu bo całą wycieczka jedziemy do parku wodnego a w waszym stanie to wykluczone.
Gdy nauczycielka opuściła pokój razem z Karoliną odetchnęłyśmy z ulgą że się nie zorientowała.
Nagle słyszymy dźwięk telefonu karoliny przyszedł do niej esemes zgaduje ze od Piotrka
Karolina: A Przemek daj ci swój numer?
Anita: Tak w samochodzie jak jechaliśmy
Karolina: Napiszesz do niego?
Anita: No coś ty głupia jesteś
Karolina: W sumie to może sam napisze
I w tej chwili dostałam smsa wiadomo od kogo jaki on jest fajny i zabawny
Anita: O wilku mowa właśnie napisał
Karolina: A co napisał?
Anita: A ta jaka ciekawska lepiej pokaż co ci Piotruś napisał
Karolina: Ehh masz
Anita: Ooo jaki romantyk
Piter: Weź przestań ten człowiek działa mi na nerwy
Anita: Daj spokój chciał być miły
Karolina: Miły ta jasne przecież słyszałaś co mi proponował
Anita: Przesadzasz to były żarty
Karolina: Takie żarty to on sobie może zachować dla siebie bo to nie było śmieszne
Anita: Dlaczego ty go tak nie lubisz daj mu szansę
Karolina: Szansę ja mam mu dać szansę po moim trupie
Anita: Nie mam już sił jestem padnięta
Karolina: No ja też my to jesteśmy genialne
Anita: Nim dobranoc bo jutro czeka nas długi dzień
Odpisalam tylko Przemkowi
Rozmowa moja i Przemka sms
Anita: Dobranoc i słodkich snów :*
Przemek dobranoc śliczna :* również słodkich snów PS nie mogę się doczekać jutra :*
I poszłam spać jak odkładam telefon to zobaczyłam że Karolina już śpi nie mogłam ogarnąć co ona ma do Piotrka jest całkiem w porządku mam nadzieję że się dogadają ja jakoś z Przemkiem nie mam problemów mam nadzieję że wyjdzie z tego coś więcej bo czuję że jest inny niż inni
piątek, 8 maja 2015
Karolina : Anita chodź bo się spóźnimy, a ja nie chcę mieć kłopotów.
Anita : Poczekajmy jeszcze chwilę proszeee!
Nie chciała jeszcze iść , chciałam pogadać jeszcze trochę z Przemkiem i dowiedzieć się jak to jest być sławnym żużlowcem.
Karolina : Autograf i zdjęcie i tak już masz chodź .
Przemek : CO ? Masz mój autograf i mamy razem zdjęcie ?
Anita: No tak ,pewnie nie pamiętasz. Byłyśmy w parku maszyn kiedy byliście na sparingu w Toruniu.
Miałam nadzieje ze nie będzie pamiętał sparingu w Toruniu bo się wtedy trochę wygłupiłam.
Przemek : Tak już sobie coś przypominam. Powiedziałaś mi wtedy że mam fajnie dresy hahah.
Piotrek : To wy jesteście z Torunia ? ( zapytał ze zdziwieniem)
Karolina : Tak, przyjechałyśmy tu na wycieczkę klasowa, a Anita jak to ona uparła się że musi iść do was na trening.
Piotrek : To kawałek do nas macie .( uśmiechnął się )
Karolina : Anita chodź już.
Anta : Możecie nam powiedzieć jak dojedziemy na obrzeża miasta ?
Kompletnie nie wiedziałam jak wrócić do hotelu a jak się spóźnimy to będzie jeszcze gorzej .Myślałam że to co się teraz dzieje to tylko sen i chciałam nigdy się z niego nie obudzić.
Piotrek : Z przyjemnością waz zawieziemy co nie Przemo ?
Przemek : Tak jasne, nie ma problemu. ( odpowiedział z uśmiechem)
Karolina : Ale nie chcemy wam robić kłopotów, pojedziemy autobusem.
Piotrek : Ale to żaden problem i tak jedziemy w tamtą stronę.
Anita : No zgódź się , jak nam oferują podwózkę to czemu chcesz nie przyjąć.
Chciałam żeby Karolina się zgodziła ponieważ wtedy spędziły byśmy więcej czasu z chłopakami. A poza tym długo byśmy musiały czekać na autobus, a tu proszę miła niespodzianka ze strony chłopaków.
Karolina : OK, dobra jedziemy bo się spóźnimy.
Karolina wsiadła z przodu samochodu razem z Piotrkiem a Przemek ze mną z tyłu. Zaczęłam go pytać o różne rzeczy kiedy przerwał nam Piotrek .
Piotrek :Kiedy wyjeżdżacie ?
Anita: Pojutrze, ale najchętniej bym nie wyjeżdżała .(powiedziałam ze smutkiem)
Za bardzo mi się to miejsce spodobała żeby gdzieś wyjeżdżać, piękne miasto, sympatyczni ludzie a do tego bracia Pawliccy i treningi na smoku.,, Żyć nie umierać,,
Anita : Weź, bo się zawstydzimy
Piter: Ooo jakie to romantyczne
Karolina, Anita: hahahaha
Karolina : Za dużo byś chciał .
Nagle usłyszeliśmy wołanie i zbliżającą się do nas postać.
Przemek: Co ty ogłuchłeś wołam cię i wołam a ty nic, tata chciał coś od ciebie ale już nie ważne.
Zaczęłam teraz wszystko analizować że przede mną stoi nie kto inny jak Przemek Pawlicki , nie mogłam przełknąć śliny ani nic zrobić. Nigdy w to nie wierzyłam a jednak cuda się zdarzają.
Piter: Byłem zajęty
Przemek: Haha ciekawe czym?
Piter: Chyba kim?
Przemek w końcu nas zobaczył. Uśmiechnął się szeroko jak on to potrafi najlepiej. My zrobiłyśmy to samo.
Przemek: O Piter a skąd ty takie ślicznotki wziął?
Piter: Znalazłem to nasze wierne fanki. No dziewczyny przepraszam za mojego brata debila, ale on już tak ma. A to jest pokazał na mnie Anita (Przemek spojrzał się na mnie i puścił mi oczko )a to jest jej przyjaciółka Karolina.
Anita: OMG to naprawdę ty nie sądziłam, że cię spotkam aaaaaa
Przemek: A co szalejesz za mną? (zatrzepotał swymi brwiami )
Anita: Ja cię po prostu ubustwiam.(zaczęłam się cieszyć i uśmiechać jak małe dziecko)
Anita się na niego rzuciła i go przytulała za wszystkie czasy, a on to odwzajemnił
Piter: A ja? ( zrobił minę zabitego szczeniaczka)
Karolina: Sorry ale ona tak ma , cały czas gadała tylko o Przemku w szkole normalnie nie do wytrzymania .
Odpłynęłam w ramionach Przemka i nawet już nie słuchałam jakie głupoty mówi o mnie moja przyjaciółka nic w tym momencie się dla mnie nie liczyło tylko on i ja .
Piotrek : Też bym tak chciał.(zrobił smutną minę )
Karolina : Co chciał byś żebym się na ciebie rzuciła i mówiła ci jaki to ty jesteś wspaniały ?
Piotrek : No, fajnie by było.
Karolina : Nie doczekanie twoje.( warknęła i założyła ręce na piersiach)
Piotrek: Ale masz ciężki charakter.
Nie zwracając uwagi na to co powiedział Piotrek do Karoliny. Zaczęła mi marudzić że się spóźnimy. Ale nie chciała się rozstawać z nowym znajomym , strasznie podobał mi się jego uśmiech chyba się zauroczyłam.
środa, 6 maja 2015
Karolina : Chodź już czemu stoisz, przecież się spóźnimy.(mówiła ze złością)
Anta: Miałyśmy czekać na Piotrka.
Nie chciałam iść bez pożegnania. Może gdybyśmy jeszcze
chwilę poczekały to byśmy bardziej poznały Piotrka? Albo poznała bym Przemka?
Karolina : Myślisz że taki jak on chciał by gadać z takimi
głupimi fankami jak my.
Anita : Może masz racje, dobra idziemy już.
Byłam zawiedziona ale Karolina miała racje , takich fanek
jak my to żużlowcy mają na pęczki i wątpię żeby chcieli z nami mieć jeszcze
jakiś kontakt.
Wychodząc z parku maszyn zaczął koś nas gonić. Stanęłyśmy z
Karoliną Kto to może być.
Piotrek : Ej, czekajcie.
Karolina : Co?( krzyknęła do niego )
Piotrek: Przecież miałyście poczekać.(powiedział zdyszany)
Karolina : Myślałam że masz już nas dosyć , no wiesz ty taki
sławny żużlowiec jak ty to ma takich jak my na pęczki i wątpię żeby chciał
gadać z takimi walniętymi fankami.
Piter: Co ty Karolina za głupoty opowiadać. Kręci mnie to
jak fanki dla mnie głowę tracą. Czuję, że to będzie początek naszej znajomości.
A właśnie chyba o czymś zapomniałyście.(poruszył brwiami i się uśmiechnął)
Chciało mi się śmiać z zachowania Piotrka i Karoliny na gołe
oko było widać że ich do siebie ciągnie, ale wątpię żeby Piotrkowi tak szybko
się udało z Karoliną ,ona ma ciężki charakter i jest bardzo nieśmiała a to
często zraża chłopaków dlatego żadnego jeszcze nie miała tak jak i ja. Jak to
my mówimy sobie : Czekamy na księcia na białym koniu. HAHA.
Dnia 2.05 pakowałam się na wycieczkę, ponieważ następnego
dnia mieliśmy całą klasą jechać do Leszna. Bardzo cieszyłam się na ten wyjazd
ponieważ dawno nigdzie nie wyjeżdżałam rodzice mieli trochę problemów w pracy,
ale teraz gdy wszystko jest ok jadę tam gdzie zawsze chciałam pojechać czyli do
Leszna pójść tam na Smoka i poznać słynnych Braci Pawlicckich. Po całym
pakowaniu i szykowaniu się na wyjazd byłam tak śpiąca, że od razu poszłam się wykąpać i spać. Następnego dnia byłam
bardzo podekscytowana, że to już wycieczka, na którą tak długo czekałam. O
godzinie 8 wyjechaliśmy z Torunia w kierunku Leszna. Gdy dojechaliśmy na
miejsce, pierwsze co zrobiliśmy po zakwaterowaniu w naszym pięknym hotelu
położonym nad jeziorem było zwiedzanie miasta. Razem z moją
przyjaciółką(Karoliną) postanowiłyśmy coś zjeść nie dostałam zbyt dużego
kieszonkowego od swoich rodziców, więc poszłyśmy na hot dogi.
Anita: Karolina musimy się postarać o to, żeby pójść na
Smoka widziałam u Przemka na Facebooku, że jutro mają trening o 16.(Miałam
nadzieję że się zgodzi ponieważ porobiła by zdjęcie do swojego bloga, a właśnie
nie pisałam wam Karolina prowadzi bloga w którym opisuje wszystkie swoje
przeżycia związane z żużlem)
Karolina: Też bym chciała, ale wątpię, żeby nasza
nauczycielka puściła nas same.
Anita: Musimy wymyśleć jakiś plan. Następnego dnia mieliśmy
jechać do muzeum, ale razem z Karoliną postanowiłyśmy udawać chorobę nasz plan
wypalił, ale miałyśmy czas do 19, więc jak najszybciej poszłyśmy na Smoka.
Przed wejściem okazało się, że trening jest zamknięty byłyśmy smutne, że nie
zobaczymy swoich ulubieńców, zauważyłyśmy, że obok jest restauracja i
postanowiłyśmy wypić coś ciepłego. Wchodząc do lokalu wpadłam na mężczyznę,
który trzymał w ręku kawę i przypadkowo mnie nią oblał. Gdy zobaczyłam kto to
aż się zdziwiłam, bo był to Piotrek Pawlicki zaczął mnie przepraszać i mówić,
żebym uważała. Momentalnie do moich oczu napłynęły łzy.
Piter: Co się stało?(Powiedział z troską Piotrek)
Anita: Trening jest zamknięty, a mi i mojej
przyjaciółce(wskazałam na Karolinę) strasznie na tym zależało chciałyśmy
zobaczyć jak nasi ulubieńcy jeżdżą.(Powiedziałam ocierając łzy które spływają mi
po polikach i zaczęłam wycierać oblaną kurtkę przez kawę)
Piter: Współczuję. A jacy to ulubieńcy?(Zapytał ze
zdziwieniem i poruszył brwiami)
Anita: Ty i twój brat Przemek(Uśmiechnęłam się do Piotrka)
Piter: Uuu to ja mam pomysł
Anita: A jaki?
Piter: Chodźcie ze mną wejdziecie do parku maszynowego
Piter spojrzał na nas w tym momencie jak na wariatki.
Skakałyśmy z radości i krzyczałyśmy
Piotrek : A tak w ogóle jak macie na imię ?
Ja jestem Anita , a to jest (wskazałam na Karolinę ) moja
przyjaciółka Karolina
Piotrek się do niej uśmiechnął.
Karolina: Aaaaaaa dziękuję dziękuje Piotrek uwielbiam cię.(zaczęła
krzyczeć i skakać z radości)
Piter: To ten mój urok działa na dziewczyny jak na magnez.(zaczął
się do nas uśmiechać tak jak najładniej potrafił)
Zaczęłyśmy się śmiać, Karolina się zarumieniła
Oby dwie nie mogłyśmy uwierzyć z tego co się teraz wydarzyło
poznałyśmy Piotrka Pawlickiego a poza tym będziemy na treningu. juppiii !!!
Karolina : Wiesz co Anita ten Piotrek to na żywo jeszcze
przystojniejszy niż na zdjęciach(powiedziała na ucho)
Anita : Wiem, mówiłam ci że przyjście tu okaże się genialnym
pomysłem.
Zaczęłam myśleć o tym czy zobaczę tu Przemka i o tym jak to
wszystko się szybko potoczyło ale mi to nie przeszkadzało i zaczęłam myśleć o
tym co jest tu i teraz .
Piotrek : I oto jesteśmy moje drogie panie w parku maszyn.
(powiedział z uśmiechem )
Anita : Wielkie dzięki że możemy tutaj być, zawsze o tym
marzyłam. (Karolinka zaczęła się śmiać)
Piotrek: Nie ma za co, ja muszę iść się szykować do treningu
później pogadamy .
Karolina i Anita : ok
Trening minął dam dość szybko, bardzo mi się podobało jak
jeździli chłopcy. Porobiłam sobie trochę zdjęci telefonem oraz nie obyło się
bez selfie z Karoliną.
Karolina : Anita już jest 4 mamy coraz mniej czasu , a poza
tym to nie za bardzo wiem czym wrócimy do hotelu.
Anita : Spokojnie, usiądziemy pooglądamy jak trenują, ty
porobisz zdjęcia do swojego bloga, a co z powrotem to zapytamy się po treningu
Piotrka jakie autobusu tu jeżdżą i jakoś wrócimy.
Trening trwał 2 godziny , więc została nam jeszcze godzina
na powrót. Ale nie chciało mi się wracać do hotelu, to co dzisiaj tu zobaczyłam
było nieziemskie nie ma porównania do treningów w Toruniu a to że Piotrek
pozwolił nam jeszcze być w parku maszyn nie mogę w to wszystko uwierzyć chyba zajmie
mi to trochę czasu.
Prolog
Cześć mam na imię Anita opowiem wam krótką historię z mojego
życia. Mam 17 lat i razem rodzicami i moją młodszą siostrą Dianą mieszkam w
Toruniu. Mam jeszcze swojego ulubionego pupila psa który wabi się misiek. Chodzę razem z moją najlepszą przyjaciółką
Karoliną do technikum gastronomicznego. Przyjaźnię się z nią od podstawówki i
zawsze wszystko robimy razem. Moim zainteresowaniem jest żużel chodzę na
wszystkie treningi i meczę. Oczywiście jak każda fanka mam swojego ulubieńca a
jest nim nie kto inny jak Przemek Pawlicki. Mieszka on w Lesznie i tam też
jeździ. Moim największym marzeniem jest kiedyś tam pojechać i pójść na ich
trening.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



