środa, 6 maja 2015

Karolina : Chodź już czemu stoisz, przecież  się spóźnimy.(mówiła ze złością)
Anta: Miałyśmy czekać na Piotrka.
Nie chciałam iść bez pożegnania. Może gdybyśmy jeszcze chwilę poczekały to byśmy bardziej poznały Piotrka? Albo poznała bym Przemka?
Karolina : Myślisz że taki jak on chciał by gadać z takimi głupimi fankami jak my.
Anita : Może masz racje, dobra idziemy już.
Byłam zawiedziona ale Karolina miała racje , takich fanek jak my to żużlowcy mają na pęczki i wątpię żeby chcieli z nami mieć jeszcze jakiś kontakt.
Wychodząc z parku maszyn zaczął koś nas gonić. Stanęłyśmy z Karoliną Kto to może być.
Piotrek : Ej, czekajcie.
Karolina : Co?( krzyknęła do niego )
Piotrek: Przecież miałyście poczekać.(powiedział zdyszany)
Karolina : Myślałam że masz już nas dosyć , no wiesz ty taki sławny żużlowiec  jak ty to ma  takich jak my na pęczki i wątpię żeby chciał gadać z takimi walniętymi fankami.
Piter: Co ty Karolina za głupoty opowiadać. Kręci mnie to jak fanki dla mnie głowę tracą. Czuję, że to będzie początek naszej znajomości. A właśnie chyba o czymś zapomniałyście.(poruszył brwiami i się uśmiechnął)

Chciało mi się śmiać z zachowania Piotrka i Karoliny na gołe oko było widać że ich do siebie ciągnie, ale wątpię żeby Piotrkowi tak szybko się udało z Karoliną ,ona ma ciężki charakter i jest bardzo nieśmiała a to często zraża chłopaków dlatego żadnego jeszcze nie miała tak jak i ja. Jak to my mówimy sobie : Czekamy na księcia na białym koniu. HAHA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz