wtorek, 23 czerwca 2015

Oczami Anity: Wróciłam do domu Asi po długim spacerze byłam wykończona i marzyłam tylko o łóżku. Gdy otwierałam swój pokój była w tym mała trudność ale dałam sobie radę . Przed moimi oczami ukazało się pełno kwiatów było ich chyba tysiące . A za moimi plecami poczułam męski dobrze mi znany głos. Przemek: Kochanie, ja wiem co zrobiłem , wiem że trudno jest ci wybaczyć te wszystkie nasze kłótnie i wszystko co się miedzy nami zepsuło to moja wina jestem w pełni tego świadomy. Ja wiem że coś do mnie dalej czujesz . Chciał bym żeby było tak jak na początku. Dlatego mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę, tylko musisz się zgodzić. Anita : Popłynęła mi łza po policzku , którą od razu wytarł kciukiem Przemek i się do niego przytuliłam, jestem jeszcze na niego cholernie zła ale tak się postarał, skinęłam głowa na niego pozycje i pozwoliłam mu się poprowadzić . Oczami Przemka: Byłem zadowolony że Anita się zgodziła może mój plan się uda? Zobaczymy jak dojedziemy na miejsce. Przemek: Trochę będziemy jechać wiec jak chcesz to z tyłu jest koc i poduszka możesz się przespać . Anita : ok, dzięki
Oczami Przemka ; Jak mogłem pozwolić jej odejść? Jeżeli ona myśli że to koniec to się głęboko myli . Mam już nawet pewien plan tylko kilka osób musi mi go pomóc zrealizować. Oczami Karoliny: Poprosiłam z siostrą by poszła ze mną do ginekologa bo sama się bałam , a tak poza tym to postanowiłam zostać samotną matką jakoś sobie poradzę trochę pomieszkam z siostrą , a później sobie czegoś poszukam. Po skończonym badaniu wiem że na 100% jestem w ciąży. Postanowiłam z tym nie zwlekać i od razu jechać pod mieszkanie Piotrka i poinformować go że zostanie ojcem jestem ciekawa jak to przyjmie. Gdy siostra podwiozła mnie pod jego blok powiedziałam jej żeby odjechała a ja wrócę na pieszo. Bałam się tego co się zaraz stanie ale raz kozia śmierć jak to się mówi. Wpisałam kod do klatki i powoli wchodziłam po schodach miałam plan zostawić zdjęcie USG przed drzwiami Piotrka zadzwonić do drzwi i uciec . Oczami Piotrka: Właśnie się zbierałem i miałem zamiar pojechać do Karoliny i z nią porozmawiać, gdy nagle moje myśli przerwał dzwonek do drzwi od razu poszedłem otworzyć ale zobaczyłem tylko kopertę , otworzyłem ją i nie wiedziałem co powiedzieć na kole widniał napis Karolina Kwiatkowska . O mój Boże czyli będę ojcem , ale jak nie mogę w to uwierzyć jestem bardzo zdziwiony ale też zadowolonym że właśnie z tak wspaniałą kobietą jaką jest Karolina będę miał dziecko , pobiegłem na dół jak oparzony z myślą że jeszcze ją gdzieś zobaczę , usłyszałem tylko cichy szloch pod schodami na dole. Od razu do niej podszedłem i ją przytuliłem nie odepchnęła mnie wiedziała że to ja . Karolina : Prz…e..przaszam (powiedziałam przez szloch) Piotrek: ciii, jestem tu poradzimy sobie, razem wychowamy to dziecko, przepraszam cię za to co ci zrobiłem , poprawie się obiecuje. Przytuliła się do mnie i zaprowadziłem ją na rękach do naszego mieszkania.
Oczami Przemka Dzwonię i dzwonię i nie odbiera martwię się jest dla mnie ważna po co zacząłem tą kłótnię jakim ja jestem debilem pewnie ja stracę kur** to przez ten zuzel nie mam na nic czasu dobra może i jesteśmy na pierwszym miejscu ale to nie o to chodzi może zmienię klub Boże jeszcze ten pedersen się mnie o wszystko czepia dobra nie ważne najważniejsza teraz jest Anita tacy byliśmy szczęśliwi no właśnie byliśmy dzwonię jeszcze raz pierwszy sygnał nic drugi Anita: Słucham Przemek: Hej skarbie Anita: Hej teraz skarbie a wcześniej Przemek: Musimy pogadać Anita: Dobra a gdzie jesteś ? Przemek: Przyjechałem specjalnie z Leszna żeby pogadać Anita: Za 15 minut w parku Przemek: Ok pa Anita: Cześć Oczami Anity Myślałam o tym co mi powiedziała Karolina ma rację muszę z nim pogadać z zamyśleń wyrwał mnie telefon nie patrząc kto dzwoni odebrałam w słuchawce usłyszałam głos Przemka chciał się spotkać zgodziłam się Ubrałam pierwsze lepsze ubrania które miałam w szafie włosy zostawiłam rozpuszczone i wyszłam z domu 15 później park Przemek: Hej Anita: Hej Przemek chciał się przytulić ale go odepchnelam Anita: O czym chciałeś rozmawiać i skąd wiesz że jestem w wawie Przemek: Karolina mi powiedziała o nas chce porozmawiać Anita: Co znowu zrobisz mi scenę zazdrości? Przemek: Nie tym razem czy jest jakaś szansa na uratowanie tego związku? Anita: Raptem ci się przypomniało a gdzie byłeś pół roku temu to uczucie wygasa nie widzisz tego Przemek: Wiem zachowałem się jak skończony kretyn tylko mi też nie jest łatwo Anita: czemu mi to zrobiłeś zawsze robiłeś co chciałeś a ja odkąd się przeprowadziliśmy zawsze mnie ograniczasz Przemek: Posłuchaj mnie to wszystko jest trudne zachowuje się tak bo już nie daje rady w tym klubie oni wywierają na mnie duża presję i jeszcze ten pedersen się o wszystko czepia nie chciałem cię tak traktować tak wyszło Anita: Tak wyszło nie mieszaj w to sportu możesz klub zmienić nie musiałeś się na mnie wyżywać wiesz jak mnie raniles Przemek: Wiem czy jest szansa że mi wybaczysz że będzie jak dawniej? Anita: czy ty siebie słyszysz ja mam ci wybaczyć po tym jak mnie traktowałeś czy to jest okazywanie miłości Przemek: Ale ja... Anita: Nie tłumacz się to koniec nie chce tak dalej żyć nie dzwon nie pisz zapomnij o mnie na początku było dobrze wszystko zniszczyles Przemek: Proszę daj mi szansę naprawie to zależy mi na tobie kocham cię Anita: Nie Przemek dawałam ci szansę a ty je zmarnowałeś żegnaj Przemek: No trudno pa Oczami Anity Czy on serio myślał że mu wybacze po tym wszystkim nie już nie będę mu ulegać przeprosi a potem zrobi to samo jeszcze sport w to miesza zerwalam z nim i nie żałuję wiem dużo było pięknych chwil ale to przeszłość chce zapomnieć o nim i tym wszystkim dobrze ze mam wsparcie Karoliny, Janka i Asi nie wiem co będzie dalej
Oczami Karoliny: Po spotkaniu z anitą poczułam się trochę lepiej ale wiem że jeszcze najgorsze przede mną , dzwoniłam już do swojej siostry z zapytaniem czy mogę u niej na parę dni pozostać oczywiście się zgodziła. Oczami Piotrka : Cały czas siebie obwiniam za to co zrobiłem, jak mogłem być taki głupi, dzwoniłem do niej cały czas ale nie odbierała , nie dziwie się jej ale w końcu kiedyś musimy porozmawiać, po tym jak wyjechała stałem się wrakiem nigdzie nie wychodziłem nie umiem bez niej żyć i teraz wiem je jestem w niej szaleńczo zakochany i jeżeli zaraz coś nie wymyślę to mogę ją stracić.
10 minut później Anita: Hej co się stało? Karolina: Hej może usiądźmy Anita: To o co chodzi? Karolina: No bo chodzi o to, że jestem w ciąży Anita: To gratulacje Karolina: Dziękuję ale to nie wszystko Anita: Oj to mów Karolina: Moja mama powiedziała że mam je oddać do adopcji bo jestem za młoda Anita: A co zamierzasz zrobić Karolina: Chcę urodzić i się nim zajmować boję się reakcji Piotrka a co jeśli ze mną zerwie nie chce mu psuć kariery Anita: Dasz radę a Piotrek na pewno z tobą nie zerwie przecież się kochacie Karolina: Może moja mama ma rację żeby je oddać przecież ja na matkę się nie daje Anita: Nawet tak nie mów jesteś wyjątkową osobą dasz radę a w ogóle masz mnie Piotrka, rodziców i siostrę Karolina: Dziękuję że mi pomagasz Anita: Co by była ze mnie za przyjaciółka jakbym postąpiła i przepraszam za moje zachowanie po prostu jestem bezsilna Karolina: Wybaczam mamy obie ciężki okres w swoim życiu powinnyśmy się wspierać a nie kłócić Anita: Wiem po prostu cieszę się że cię mam nie chce żeby coś się zmieniło Karolina: Ja też nie chce jesteś najlepsza Anita: Ty też Karolina: No dobra mam wiadomość która pewnie ci się nie spodoba Anita: No dobra jakoś to zniosę Karolina: Dzwonił do mnie któregoś dnia Przemek i się martwił chce to naprawić on cię kocha Anita: O przypomniało mu się a wtedy to po prostu mnie zostawił zrobił mi scenę zazdrości my nawet nie możemy spokojnie porozmawiać ja tak dłużej nie wytrzymam Karolina: Czyli nie ma szans na uratowanie tego związku ? Anita: Nie wiem nic już nie wiem Karolina: Spróbujcie na spokojnie porozmawiać Anita: Z nim się nie da co go tak zmieniło ten sport znajomi czy co czemu nie może być tak jak wcześniej Karolina: Wszystko się zmieniło czasu nie cofniesz też bym chciała żeby było jak dawniej tęsknię za naszymi wypadami dorośliśmy Anita: To boli gdy on mi nie ufa on wychodzi nic mi nie mówiąc a ja mam wieczne przesłuchania ale dobrze spróbuję z Nim porozmawiać
Oczami Anity Jak mogłam zaspać przecież mam pracę tak podjęłam pracę w jednym z hotelu szef mnie zabije jak się spóźnię bo mogłam nie iść na ta imprezę szybko muszę się zebrać w pół godziny Anita-Janek kur** wstawaj Janek: Daj mi spać Anita: Ja się zaraz spóźnię Janek: Gdzie się spóźnisz? Anita: Do pracy wstawaj no to mnie zawieziesz Janek: No dobra już daj mi 10 minut Anita: Tylko szybko Dobrze że do pracy mam 15 minut bo bym się spóźniła czy ja zawsze muszę mieć pecha. Gdy zajechaliśmy pod hotel pozegnalam się z Janem i poszłam szybkim krokiem do hotelu Anita: Dzień dobry Szef: Dzień dobry no wreszcie jesteś Anita: Przepraszam to przez te korki Szef: Żeby było mi to ostatni raz teraz idź się przebierz Anita: Dobrze przepraszam Nic mi dzisiaj nie wychodzi co za dzień nawet najprostsze czynności sprawiają mi problem muszę się starać bo mnie zwolni a muszę z czegoś żyć rodzice przysyłają mi co miesiąc pieniądze ale wiadomo to za mało by się utrzymać ale sama chciałam się usamodzielnić ale nie chce ciągle ciągnąć od rodziców bo też mają swoje potrzeby zależy mi na tej pracy więc się staram teraz gdy wszystko się w moim życiu skomplikowało nie mogę się skupić. W końcu 19 mam wolne. I w tej chwili zadzwonił telefon nawet nie patrząc kto dzwoni odebrałam Anita: Słucham Karolina: Hej Anita: Cześć no co tam ? Karolina: Możemy się spotkać za 10 minut na Starym rynku Anita: Ok a coś się stało Karolina: To nie jest rozmowa na telefon do zobaczenia Anita: No pa
Oczami Karoliny : wstałam rano i od razu pobiegłam do łazienki było mi strasznie nie dobrze, przecież wczoraj nic takiego nie jadłam żeby mogło mi zaszkodzić, pomyślałam chwile i przypomniało mu się ze tydzień temu powinnam dostać okres a nigdy mi się nie spóźnial coś bylo nie tak. Szybko się ubrałam i pojechałam do najbliższej apteki kupić test ciążowy, bałam się wyniku nie chciałam juz być matką to za wcześnie a poza tym dziecko nigdy by nie było szczęśliwe z taka matka jak ja.Gdy tylko wróciłam z apteki od razu wbiegłam do łazienki zrobiłam co miałam zrobić czekałam z 3 minuty. wynik testu ciążowego okazał się pozytywny,nie wiedziałam co zrobie czy oddam to dziecko do adopcji , albo zostwie i sama wychowam ,ale jedno jest pewne nie usunę go. Siedziłam cała zapłakana w łazience ,gdy przyszła moja mama odrazu zobaczyła pudełko i usiadła obok mnie.
Mama Karoliny: Córeczko co chcesz z tym zrobić ? Karolina: Nwm mamo, nwm Mama Karoliny: Ale musisz powiedzieć piotrkowi, myślę że najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie dziecka, jesteś za młoda na bycie mamą, masz dopiero 19 lat jak ty to sobie wyobrażasz co? Karolina: Mamo nie drecz mnie muszę się z tym wszystkim przespać , jutro jadę do Małgosi(siostra Karoliny) nie chce tu mnieszkać , a poza tym po drodze wpadnę do Piotrka i powiem mu że zostanie ojcem.