wtorek, 23 czerwca 2015
Oczami Anity: Wróciłam do domu Asi po długim spacerze byłam wykończona i marzyłam tylko o łóżku. Gdy otwierałam swój pokój była w tym mała trudność ale dałam sobie radę . Przed moimi oczami ukazało się pełno kwiatów było ich chyba tysiące . A za moimi plecami poczułam męski dobrze mi znany głos.
Przemek: Kochanie, ja wiem co zrobiłem , wiem że trudno jest ci wybaczyć te wszystkie nasze kłótnie i wszystko co się miedzy nami zepsuło to moja wina jestem w pełni tego świadomy. Ja wiem że coś do mnie dalej czujesz . Chciał bym żeby było tak jak na początku. Dlatego mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę, tylko musisz się zgodzić.
Anita : Popłynęła mi łza po policzku , którą od razu wytarł kciukiem Przemek i się do niego przytuliłam, jestem jeszcze na niego cholernie zła ale tak się postarał, skinęłam głowa na niego pozycje i pozwoliłam mu się poprowadzić .
Oczami Przemka: Byłem zadowolony że Anita się zgodziła może mój plan się uda? Zobaczymy jak dojedziemy na miejsce.
Przemek: Trochę będziemy jechać wiec jak chcesz to z tyłu jest koc i poduszka możesz się przespać .
Anita : ok, dzięki
Oczami Przemka ; Jak mogłem pozwolić jej odejść? Jeżeli ona myśli że to koniec to się głęboko myli . Mam już nawet pewien plan tylko kilka osób musi mi go pomóc zrealizować.
Oczami Karoliny: Poprosiłam z siostrą by poszła ze mną do ginekologa bo sama się bałam , a tak poza tym to postanowiłam zostać samotną matką jakoś sobie poradzę trochę pomieszkam z siostrą , a później sobie czegoś poszukam. Po skończonym badaniu wiem że na 100% jestem w ciąży. Postanowiłam z tym nie zwlekać i od razu jechać pod mieszkanie Piotrka i poinformować go że zostanie ojcem jestem ciekawa jak to przyjmie. Gdy siostra podwiozła mnie pod jego blok powiedziałam jej żeby odjechała a ja wrócę na pieszo. Bałam się tego co się zaraz stanie ale raz kozia śmierć jak to się mówi. Wpisałam kod do klatki i powoli wchodziłam po schodach miałam plan zostawić zdjęcie USG przed drzwiami Piotrka zadzwonić do drzwi i uciec .
Oczami Piotrka: Właśnie się zbierałem i miałem zamiar pojechać do Karoliny i z nią porozmawiać, gdy nagle moje myśli przerwał dzwonek do drzwi od razu poszedłem otworzyć ale zobaczyłem tylko kopertę , otworzyłem ją i nie wiedziałem co powiedzieć na kole widniał napis Karolina Kwiatkowska . O mój Boże czyli będę ojcem , ale jak nie mogę w to uwierzyć jestem bardzo zdziwiony ale też zadowolonym że właśnie z tak wspaniałą kobietą jaką jest Karolina będę miał dziecko , pobiegłem na dół jak oparzony z myślą że jeszcze ją gdzieś zobaczę , usłyszałem tylko cichy szloch pod schodami na dole. Od razu do niej podszedłem i ją przytuliłem nie odepchnęła mnie wiedziała że to ja .
Karolina : Prz…e..przaszam (powiedziałam przez szloch)
Piotrek: ciii, jestem tu poradzimy sobie, razem wychowamy to dziecko, przepraszam cię za to co ci zrobiłem , poprawie się obiecuje.
Przytuliła się do mnie i zaprowadziłem ją na rękach do naszego mieszkania.
Oczami Przemka
Dzwonię i dzwonię i nie odbiera martwię się jest dla mnie ważna po co zacząłem tą kłótnię jakim ja jestem debilem pewnie ja stracę kur** to przez ten zuzel nie mam na nic czasu dobra może i jesteśmy na pierwszym miejscu ale to nie o to chodzi może zmienię klub Boże jeszcze ten pedersen się mnie o wszystko czepia dobra nie ważne najważniejsza teraz jest Anita tacy byliśmy szczęśliwi no właśnie byliśmy dzwonię jeszcze raz pierwszy sygnał nic drugi
Anita: Słucham
Przemek: Hej skarbie
Anita: Hej teraz skarbie a wcześniej
Przemek: Musimy pogadać
Anita: Dobra a gdzie jesteś ?
Przemek: Przyjechałem specjalnie z Leszna żeby pogadać
Anita: Za 15 minut w parku
Przemek: Ok pa
Anita: Cześć
Oczami Anity
Myślałam o tym co mi powiedziała Karolina ma rację muszę z nim pogadać z zamyśleń wyrwał mnie telefon nie patrząc kto dzwoni odebrałam w słuchawce usłyszałam głos Przemka chciał się spotkać zgodziłam się
Ubrałam pierwsze lepsze ubrania które miałam w szafie włosy zostawiłam rozpuszczone i wyszłam z domu
15 później park
Przemek: Hej
Anita: Hej Przemek chciał się przytulić ale go odepchnelam
Anita: O czym chciałeś rozmawiać i skąd wiesz że jestem w wawie
Przemek: Karolina mi powiedziała o nas chce porozmawiać
Anita: Co znowu zrobisz mi scenę zazdrości?
Przemek: Nie tym razem czy jest jakaś szansa na uratowanie tego związku?
Anita: Raptem ci się przypomniało a gdzie byłeś pół roku temu to uczucie wygasa nie widzisz tego
Przemek: Wiem zachowałem się jak skończony kretyn tylko mi też nie jest łatwo
Anita: czemu mi to zrobiłeś zawsze robiłeś co chciałeś a ja odkąd się przeprowadziliśmy zawsze mnie ograniczasz
Przemek: Posłuchaj mnie to wszystko jest trudne zachowuje się tak bo już nie daje rady w tym klubie oni wywierają na mnie duża presję i jeszcze ten pedersen się o wszystko czepia nie chciałem cię tak traktować tak wyszło
Anita: Tak wyszło nie mieszaj w to sportu możesz klub zmienić nie musiałeś się na mnie wyżywać wiesz jak mnie raniles
Przemek: Wiem czy jest szansa że mi wybaczysz że będzie jak dawniej?
Anita: czy ty siebie słyszysz ja mam ci wybaczyć po tym jak mnie traktowałeś czy to jest okazywanie miłości
Przemek: Ale ja...
Anita: Nie tłumacz się to koniec nie chce tak dalej żyć nie dzwon nie pisz zapomnij o mnie na początku było dobrze wszystko zniszczyles
Przemek: Proszę daj mi szansę naprawie to zależy mi na tobie kocham cię
Anita: Nie Przemek dawałam ci szansę a ty je zmarnowałeś żegnaj
Przemek: No trudno pa
Oczami Anity
Czy on serio myślał że mu wybacze po tym wszystkim nie już nie będę mu ulegać przeprosi a potem zrobi to samo jeszcze sport w to miesza zerwalam z nim i nie żałuję wiem dużo było pięknych chwil ale to przeszłość chce zapomnieć o nim i tym wszystkim dobrze ze mam wsparcie Karoliny, Janka i Asi nie wiem co będzie dalej
Oczami Karoliny: Po spotkaniu z anitą poczułam się trochę lepiej ale wiem że jeszcze najgorsze przede mną , dzwoniłam już do swojej siostry z zapytaniem czy mogę u niej na parę dni pozostać oczywiście się zgodziła. Oczami Piotrka : Cały czas siebie obwiniam za to co zrobiłem, jak mogłem być taki głupi, dzwoniłem do niej cały czas ale nie odbierała , nie dziwie się jej ale w końcu kiedyś musimy porozmawiać, po tym jak wyjechała stałem się wrakiem nigdzie nie wychodziłem nie umiem bez niej żyć i teraz wiem je jestem w niej szaleńczo zakochany i jeżeli zaraz coś nie wymyślę to mogę ją stracić.
10 minut później
Anita: Hej co się stało?
Karolina: Hej może usiądźmy
Anita: To o co chodzi?
Karolina: No bo chodzi o to, że jestem w ciąży
Anita: To gratulacje
Karolina: Dziękuję ale to nie wszystko
Anita: Oj to mów
Karolina: Moja mama powiedziała że mam je oddać do adopcji bo jestem za młoda
Anita: A co zamierzasz zrobić
Karolina: Chcę urodzić i się nim zajmować boję się reakcji Piotrka a co jeśli ze mną zerwie nie chce mu psuć kariery
Anita: Dasz radę a Piotrek na pewno z tobą nie zerwie przecież się kochacie
Karolina: Może moja mama ma rację żeby je oddać przecież ja na matkę się nie daje
Anita: Nawet tak nie mów jesteś wyjątkową osobą dasz radę a w ogóle masz mnie Piotrka, rodziców i siostrę
Karolina: Dziękuję że mi pomagasz
Anita: Co by była ze mnie za przyjaciółka jakbym postąpiła i przepraszam za moje zachowanie po prostu jestem bezsilna
Karolina: Wybaczam mamy obie ciężki okres w swoim życiu powinnyśmy się wspierać a nie kłócić
Anita: Wiem po prostu cieszę się że cię mam nie chce żeby coś się zmieniło
Karolina: Ja też nie chce jesteś najlepsza
Anita: Ty też
Karolina: No dobra mam wiadomość która pewnie ci się nie spodoba
Anita: No dobra jakoś to zniosę
Karolina: Dzwonił do mnie któregoś dnia Przemek i się martwił chce to naprawić on cię kocha
Anita: O przypomniało mu się a wtedy to po prostu mnie zostawił zrobił mi scenę zazdrości my nawet nie możemy spokojnie porozmawiać ja tak dłużej nie wytrzymam
Karolina: Czyli nie ma szans na uratowanie tego związku ?
Anita: Nie wiem nic już nie wiem
Karolina: Spróbujcie na spokojnie porozmawiać
Anita: Z nim się nie da co go tak zmieniło ten sport znajomi czy co czemu nie może być tak jak wcześniej Karolina: Wszystko się zmieniło czasu nie cofniesz też bym chciała żeby było jak dawniej tęsknię za naszymi wypadami dorośliśmy
Anita: To boli gdy on mi nie ufa on wychodzi nic mi nie mówiąc a ja mam wieczne przesłuchania ale dobrze spróbuję z Nim porozmawiać
Oczami Anity
Jak mogłam zaspać przecież mam pracę tak podjęłam pracę w jednym z hotelu szef mnie zabije jak się spóźnię bo mogłam nie iść na ta imprezę szybko muszę się zebrać w pół godziny
Anita-Janek kur** wstawaj
Janek: Daj mi spać
Anita: Ja się zaraz spóźnię
Janek: Gdzie się spóźnisz?
Anita: Do pracy wstawaj no to mnie zawieziesz
Janek: No dobra już daj mi 10 minut
Anita: Tylko szybko
Dobrze że do pracy mam 15 minut bo bym się spóźniła czy ja zawsze muszę mieć pecha. Gdy zajechaliśmy pod hotel pozegnalam się z Janem i poszłam szybkim krokiem do hotelu
Anita: Dzień dobry
Szef: Dzień dobry no wreszcie jesteś
Anita: Przepraszam to przez te korki
Szef: Żeby było mi to ostatni raz teraz idź się przebierz
Anita: Dobrze przepraszam
Nic mi dzisiaj nie wychodzi co za dzień nawet najprostsze czynności sprawiają mi problem muszę się starać bo mnie zwolni a muszę z czegoś żyć rodzice przysyłają mi co miesiąc pieniądze ale wiadomo to za mało by się utrzymać ale sama chciałam się usamodzielnić ale nie chce ciągle ciągnąć od rodziców bo też mają swoje potrzeby zależy mi na tej pracy więc się staram teraz gdy wszystko się w moim życiu skomplikowało nie mogę się skupić. W końcu 19 mam wolne. I w tej chwili zadzwonił telefon nawet nie patrząc kto dzwoni odebrałam
Anita: Słucham
Karolina: Hej
Anita: Cześć no co tam ?
Karolina: Możemy się spotkać za 10 minut na Starym rynku
Anita: Ok a coś się stało
Karolina: To nie jest rozmowa na telefon do zobaczenia
Anita: No pa
Oczami Karoliny : wstałam rano i od razu pobiegłam do łazienki było mi strasznie nie dobrze, przecież wczoraj nic takiego nie jadłam żeby mogło mi zaszkodzić, pomyślałam chwile i przypomniało mu się ze tydzień temu powinnam dostać okres a nigdy mi się nie spóźnial coś bylo nie tak. Szybko się ubrałam i pojechałam do najbliższej apteki kupić test ciążowy, bałam się wyniku nie chciałam juz być matką to za wcześnie a poza tym dziecko nigdy by nie było szczęśliwe z taka matka jak ja.Gdy tylko wróciłam z apteki od razu wbiegłam do łazienki zrobiłam co miałam zrobić czekałam z 3 minuty. wynik testu ciążowego okazał się pozytywny,nie wiedziałam co zrobie czy oddam to dziecko do adopcji , albo zostwie i sama wychowam ,ale jedno jest pewne nie usunę go. Siedziłam cała zapłakana w łazience ,gdy przyszła moja mama odrazu zobaczyła pudełko i usiadła obok mnie.
Mama Karoliny: Córeczko co chcesz z tym zrobić ? Karolina: Nwm mamo, nwm Mama Karoliny: Ale musisz powiedzieć piotrkowi, myślę że najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie dziecka, jesteś za młoda na bycie mamą, masz dopiero 19 lat jak ty to sobie wyobrażasz co? Karolina: Mamo nie drecz mnie muszę się z tym wszystkim przespać , jutro jadę do Małgosi(siostra Karoliny) nie chce tu mnieszkać , a poza tym po drodze wpadnę do Piotrka i powiem mu że zostanie ojcem.
Mama Karoliny: Córeczko co chcesz z tym zrobić ? Karolina: Nwm mamo, nwm Mama Karoliny: Ale musisz powiedzieć piotrkowi, myślę że najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie dziecka, jesteś za młoda na bycie mamą, masz dopiero 19 lat jak ty to sobie wyobrażasz co? Karolina: Mamo nie drecz mnie muszę się z tym wszystkim przespać , jutro jadę do Małgosi(siostra Karoliny) nie chce tu mnieszkać , a poza tym po drodze wpadnę do Piotrka i powiem mu że zostanie ojcem.
Janek: Tak tylko zamyśliłem się przepraszam
Anita: A o czym tak myślałeś?
Janek: Nie ważne
Oczami Anity:
W tym momencie puścili wolny kawałek Jaś przyciągnął mnie do siebie a ja się do niego wtuliłam poczułam coś czego nigdy nie czułam ale nie Anita weź się w garść masz chłopaka ta taki mi chłopak to dupek nie chłopak przeprosi a po tem znowu zrobi mi awanturę muszę z nim zerwać
Anita: Dziękuję ze mnie namówiłeś na tą imprezę zapomniałam o moich problemach
Janek: Dla ciebie wszystko a w ogóle ładnie wyglądasz
Anita: A dziękuję zarumienilam się mam nadzieję że Janek tego nie widział
Janek: A gdzie jest Asia?
Anita: O tam tańczy z Sebastianem strasznie jej się podoba zresztą oni mają się ku sobie
Janek: A tak zapomniałem idziemy coś wypić?
Anita: Tak idziemy
Janek: Po proszę coś mocnego 2 razy
Anita: A co ty nie płacisz?
Janek: Nie w końcu wiesz kim jestem znają mnie tu wszyscy
Anita: pozazdrościć
Janek: A ty nie myślałaś o nagrywaniu na yt?
Anita: myślałam ale się boję nawet nie wiem o czym
Janek: Na pewno coś byś wymyśliła jestem zakręcona osobą
Anita: wiem ale kto by tam chciał mnie oglądać chyba ze tylko dla beki
Janek: ja z chęcią bym obejrzał a może ze mną coś nagrasz?
Anita: Nie wiem czy to dobry pomysł
Janek: zaufaj mi bd fajnie
Anita: pomyślę i dam ci znać
Janek: Okej chcesz coś jeszcze czy idziemy tańczyć pocalowal mnie w policzek
Anita: zamów coś nogi mnie bolą spojrzałam na zegarek 1 w nocy no ładnie chyba czas się zbierać
Janek: prosze to samo 2 razy
Anita: Jasiek możemy już idziemy znajdę Asie tylko
Janek: Ok bo na dzisiaj wystarczy
Anita: Asia idziemy już
Asia: Nie jeszcze trochę zostańmy
Anita: Ja chcę już iść do domu
Asia: To idź ja tu zostaje
Anita: No jak tam chcesz uważaj na siebie pa
Asia: pa
Janek: Gdzie moja kuzynka?
Anita: chcę jeszcze zostać idziesz czy nie?
Janek: idziemy
Obydwoje byliśmy trochę napici jutro będzie kac ale jak to mówią jak się bawić to na całego po 30 minutach byliśmy w domu byłam wykończona ale spać nie mogłam tak jak Jasiek
Anita: Co robimy bo nudzi mi się
Janek: Może to
Kur** co on robi zaczynam się go trochę obawiać zbliżał się do mnie nie pocałował mnie odwzajemniłam wiem że nie powinnam do jutra zapomni pilismy wino teraz to w ogóle jestem napici
O 10 wstałam z łóżka to co zobaczyłam było dla mnie szokiem to nie możliwe
Anita: Kur** Janek wstawaj szybko
Janek: jeszcze 5 minut
Oczami Karoliny : jechałam do rodziców cała zaplakana musiałam z kimś pogadać i komuś się wyzalic. Mama jest moja najlepsza przyjaciółka i wiem ze mi pomoże. Godzinę później bykam juz w domu mama akurat robiła obiad pobiegła do niej i od razu się przytuliłam odskoczyla ale gdy mnie zobaczyła od razu się uśmiechnęła gdy zobaczyła ze płacze powiedziałam jej ze opowiem jej wszystko jutro i poszłam się położyć do mojego dawnego pokoju, nie miałam już na nic siły. Oczami Piotrka :Co ja najlepszego zrobiłem jak mogłem uderzyć miłość swojego życia? Przecież po tym co zrobiłem to już nigdy mi nie wybaczy musze do niej zadzwonić i ją przeprosić ale wątpię żeby chciała ze mną rozmawiać. Oczami Anity: Gdy już się wyszykowaliśmy udaliśmy sie do klubu po jakiś 10 minutach byliśmy na miejscu weszliśmy bez problemu było sporo ludzi podeszlismy do baru coś zamówić
Janek: Co chcecie? Asia: To co zwykle przecież nas z nasz Janek: Ok proszę trzy pinacolady barman: proszę pańskie zamówienie Janek: Dziękuję Asia: Idziemy na parkiet? Janek: Ok już czy mogę panią prosić do tańca Anita: To było do mnie? Janek: Tak Anita: A to w takim razie z chęcią Oczami Janka Ona jest taka piękna bardzo ją lubię tylko póki co wystarczy mi przyjaźń z nią jak ona znakomicie tańczy Janek weź się ogarnij Anita: Jaś słyszysz mnie
Janek: Co chcecie? Asia: To co zwykle przecież nas z nasz Janek: Ok proszę trzy pinacolady barman: proszę pańskie zamówienie Janek: Dziękuję Asia: Idziemy na parkiet? Janek: Ok już czy mogę panią prosić do tańca Anita: To było do mnie? Janek: Tak Anita: A to w takim razie z chęcią Oczami Janka Ona jest taka piękna bardzo ją lubię tylko póki co wystarczy mi przyjaźń z nią jak ona znakomicie tańczy Janek weź się ogarnij Anita: Jaś słyszysz mnie
Janek: Śmiało mów postaram się ci pomóc nie chce żebyś się smuciła
Anita: To miłe. Więc tak wszystko się zaczęło gdy zaczęłam spotykać się z Przemkiem był taki kochany było pięknie myślałam że tak będzie zawsze jednak się myliłam odkąd się przeprowadziliśmy do Warszawy nasz związek się psuje ciągle się kłócimy nawet nie możemy spokojnie porozmawiać robi mi sceny zazdrości i uważa że jestem jego własnością ja już nie daje rady to wszystko jest trudne nasza miłość wygasa moja przyjaźń wisi na włosku chce ja naprawić
Janek: Każdy ma trudny okres wiem że wasza przyjaźń da się naprawić a co do niego ciężko mi bo nie miałem dziewczyny i nie wiem co zrobić ale ja bym próbował rozmawiać ale skoro z nim się nie da to może czas to zakończyć bo po co się męczyć to bardziej będzie cię wykańczać i tak zrobisz jak będziesz chciała. Mam dla ciebie radę idź za głosem serca to ci pomoże
Anita: Dziękuję momentalnie poleciały mi łzy. Przytuliłam go on to odwzajemnił jest przystojny i w ogóle ale ja muszę jedno skończyć aby angażować się w drugie
Janek: Nie ma za co możesz na mnie liczyć i zrobił minę pedofila
Anita: Haha czemu mnie to nie dziwi ta mina mnie rozwala
Janek: I to chodzi chociaż na moment zapomnisz
Anita: Dziękuję za zrozumienie i wysłuchanie
Janek: Nie ma sprawy. Nawet mam pomysł co ci jeszcze pomoże
Anita: Hmm?
Janek: Impreza
Anita: Ja nie mam siły na nic a ty chcesz imprezować?
Janek: No proszę nie daj się prosić nie pożałujesz
Anita: No ok ale Asia idzie z nami
Janek: Dobrze. Asia chodź tu
Asia: Idę nie drzyj się co chcesz?
Janek: Idziemy na imprezę idziesz z nami i nie chce słyszeć wymówek
Asia: O już zadecydowałeś za mnie to chyba nie mam innego wyjścia
Oczami Anity : Karolina do mnie dzwoniła ale nie mogłam z nią jeszcze rozmawiać nie teraz musiałam sama sobie wszystko przemyśleć. Wiem że zaniedbalam nasza przyjaźń musze to naprawic. zadzwonię do niej później.Oczami Janka tak dobrze czytacie. Chciałbym się zbliżyć do Anity bardziej ja poznać bo wydawała mi się ona interesująca dziewczyna ale wiem ze ma teraz dużo problemów a ja nie chce jej przeszkadzać. Pomyślałem ze pójdę do pokoju dziewczyny i dodam jej otuchy Janek : hej nie przeszkadzam pomyślałem ze miała bys ochotę na gorące kakao Anita : wchodź, dzięki za kakao przepraszam Cię za to jak wyglądam ale nie mam na nic dzisiaj juz siły.Janek : spoko nic się nie stało nie chce na cb naciskać ale z doświadczenia wiem ze lepiej ci bd jak sie sie komuś wyglądasz. Anita :wiem. Ale to wszystko jest takie trudne. Postaran ci sie wszystko opowiedzieć po kolei.
Oczami Karoliny
Próbowałam się do dzwonić do Anity ale nie odbierała. To wszystko jest jakieś skomplikowane. Mam nadzieję że się wszystko ułoży.
Piotrek: Czemu taka smutna jesteś?
Karolina: Dzwonił Przemek
Piotrek: Co chciał?
Karolina: Znowu się pokłócili i Anita wyprowadziła się z domu. Martwię się o nia
Piotrek: Jak zwykle zawsze chodzi o nią pomyśl też o sobie
Karolina: Nie mów tak to moja przyjaciółka
Piotrek: dziewczyno ty siebie słyszysz przyjaciółką nawet się nie widujecie i nie rozmawiacie tak jak kiedyś
Karolina: Jak możesz tak mówić od kiedy jesteś takim egoistą nie martwisz się o brata?
Piotrek: on jest już dorosły ja się nie wtrącam i ty też nie powinnaś
Karolina: wyjdź
Piotrek: Ja tu mieszkam
Karolina: To ja wyjdę a ty przemyśl swoje egoickie zachowanie
Piotrek: Co ty powiedziałaś?
Karolina: To co słyszałaś powoli mam cię dosyć jest taki jak Przemek myślałam że ty będziesz normalny
Piotrek podszedł i uderzył mnie w twarz z moich oczu poleciały łzy a miało być fajnie wzięłam swoją walizkę i po prostu wyszłam bez słowa pojechałam do rodziców co za debila jak on mógł mi to zrobić czy ja się co do niego pomyliłam boję się ze zrobi coś gorszego
środa, 17 czerwca 2015
Oczami Przemka: Wróciłem do domu , poszłem się odreagować na stadion po kłutni z Anitą to zawsze mi pomagało, adrenalina i emocje po jeździe na motorze. Ale teraz zrozumiałem swój błąd jak msiałem ją ranić tymi ciągłymi kłutniami i wog. Nie chciałem tego ale od dłuższego czasu nam się nie układa.Musiałem się dowiedzieć gdzie ona jest i ją odzyskać chce ją pokochać na nowo, chcę żeby było tak jak kiedyś.Postanowiłem zadzwonić do jednej osoby która zna ją tak dobrze jak ja i może mi pomuc. Przemek: Hej Karolina Karolina: Hej Przemek coś się stało że dzwonisz? Przemek : Tak Karolina: Mów co się dzieje . Przemek: Znowu się pokłuciłem z Anitą , tylko że to niebła zwykła kłutnia, tylko coś gorszego, bo Anita się wyprowadiła i nie wiem gdzie jest, może mogła byś do niej zadzwonić i dowiedzieć się gdzie ona jest, bo ode mnie nie odbiera telefonu. Karolina: Postsram sie ci pomuc ale nic nie obiecuje. Przemek: Dzięki jak będziesz coś wiedziła to daj mi znać. Karolina : Pa, trzymaj się. Przemek : pa, jeszcze raz dzięki.
4 lata później
W związek Karoliny i Piotrka układało się znakomicie świata po za sobą nie widzieli. Nawet już ze sobą współ żyli widać było, że się bardzo kochali miłość jak z bajki. Piotrek jej się oświadczył. Jeśli chodzi o 2 parę czyli Przemka i Anitę u nich było inaczej niby się kochali ale nie tak jak na początku sporo się kłócili nie wiem czy uda się go uratować. Robili sobie sceny zazdrości Anita przez ten czas strasznie się zmieniła.
Karolina: Misiu, a może pojedziemy do moich rodziców tak dawno u nich byliśmy
Piotrek: Tak czm nie a na jak długo?
Karolina: Nwm z tydzień a co?
Piotrek: Nie nic tak pytam
Karolina: Yhy dobra masz jakieś wieści od Przemka?
Piotrek: Nie on odkąd się wyprowadził do Warszawy mało się odzywa. A co u Anity?
Karolina: Widocznie ma swoje powody. Niby db ale martwię się o nią chodzi jakaś smutna nic mi prawie nie mówi
Piotrek: Też się o nich martwię myślisz że będzie lepiej ?
Karolina: Nie wiem co o tym myśleć chciałabym żeby było jak dawniej ale to chyba nie mozliwe
Piotrek: Skarbie ja też bym chciał ale to wszystko jest takie skomplikowane dużo się zmieniło brakuje mi ich może dojdą do porozumienia
Karolina: A jak nie oni się strasznie zmienili
Piotrek: Ja wiem, daj im czasu na przemyślenie a teraz nie mów o tym nie chce żebyś się smuciła
Karolina: Dobrze w sumie oni są dorośli sami o sobie decydują cieszę się że my mamy siebie i że się kochamy
Piotrek: O uśmiech ci wrócił chodź tu do mnie
Karolina: Już idę
Oczami Karoliny Zaczęli się całować Piotrek mnie podniósł ja oplotłam go nogami a on zaniósł mnie do sypialni położył na łóżko nasze pocałunki stawały się namiętniejsze potem wiadomo co sie stało wylądowaliśmy w łóżku. Po tym poszłam do łazienki umyłam i ubrałam Piotrek zrobił to samo. Spakowaliśmy się na wyjazd później poszliśmy na spacer.
Dwie minut później albo w tym samym tajmie Przemek i Anita
Przemek: Kur** gdzie ty znowu byłaś?
Anita: U koleżanki zresztą nie będę ci się tłumaczyć
Przemek: A właśnie że będziesz jesteś ze mną i chce wiedzieć gdzie chodzisz i z kim
Anita: Nie jestem twoją własnością ty mi nie mówisz gdzie chodzisz więc odpier*** się ode mnie
Przemek: Co ty powiedziałaś?
Anita: To co słyszałeś daj mi spokój
Przemek: No jak chcesz narazie
Anita: Gdzie ty się wybierasz?
Przemek: Gdzieś
Anita: Przemek no
Przemek: na razie
Oczami Anity:
Jak zwykle jak się pokłócimy on wychodzi nie mówiąc gdzie. Mam dosyć ciągle przesłuchania z jego strony. Jednak to nie ten jedyny jak ja mogłam się tak pomylić. Już nie jest taki jak na początku nawet nigdzie razem nie pójdziemy. Mam dosyć takiego życia wyprowadze się pewnie on mnie zdradza z jakąś zdzira. Szybko się spakowałam i wyszłam.
Anita: Hej Asia
Asia: Hej coś się stało?
Anita: Tak mogę u cb pomieszkać parę dni?
Asia: Tak mój kuzyn się nie pogniewa
Anita: Dziękuję kochana jesteś to za 20 minut będę
Asia: Ok czekam pa
Anita: pa
Po 20 minutach byłam pod blokiem Asi mojej najlepszej
przyjaciółki. Zadzwoniłam domofonem otworzyła mi i weszłam na klatkę. Podeszłam do windy wcisnelam odpowiednie piętro. Zapukalam drzwi otworzył mi jakiś chłopak pewnie kuzyn Asi nie widziałam jak wygląda bo bylo ciemno
Kuzyn Asi: Hej
Anita: Hej( jego głos wydawał mi się znajomy)
Kuzyn Asi: Ty pewnie do mojej kuzynki
Anita: Tak
Kuzyn Asi: To wchodź Asia chwilowo jest zajęta
Dopiero teraz mu się przyjrzałam wysoki brunet o ciemnych oczach. Kojarzyłam go tylko nie wiem skąd
Kuzyn Asi: Czemu mi się tak przeglądasz?
Anita: Mam wrażenie że cię skąś znam tylko nie wiem skąd
Kuzyn Asi: A tak zapomniałem się przedstawić Janek miło mi
Anita: Anita mi też miło( teraz dopiero oprzytomniałam z kim mam do czynienia)
Jan: chodź pokaże ci gdzie będziesz spać
Anita: No ok a ty jesteś jdabrowsky
Jan: Tak to ja a co?
Anita: Nie wierzę w to Omg
Jan: jesteś firanką?
Anita: Tak uwielbiam cię
Jan: miło mi Asia sporo o tobie opowiadała
Anita: A co ci mówiła powiedziałam zawstydzona?
Jan: ze masz chłopaka zuzlowca z którym ci się nie układa i ze jesteś fajna i zakręcona
W tym momencie weszła Asia
Asia: O widzę że poznałaś mojego kuzyna Janka
Anita: Tak dlaczego mi nie powiedziałaś że to on
Asia: No bo wiem jak się nim jarasz i nie chciałam żebyś przyjaznila się ze mną ze względu na niego
Anita: Ja cię lubię za to jaka jesteś i nic tego nie zmieni po czym ja przytulilam
niedziela, 7 czerwca 2015
| Anita: O gołąbeczki jak wy się tu przytulaliście mnie Przemek uczył jeździć Karolina: I jak ci idzie? Anita: Dobrze Piter: Może mały wyścig urządzony? Anita: Mi pasuje a tobie Karolina? Karolina: Hm no ok Oczami Karoliny: Gdy staliśmy na starcie trochę się denerwowałam bo chłopaki jeżdżą już długo a Anita już próbowała a mnie Piotrek nie nauczył mam nadzieję że nic mi się nie stanie. W końcu taśma poszła w górę byłam na ostatniej pozycji Przemek był pierwszy potem Piotrek i Anita na zakręcie wyprzedzilam Anite a ona Piotrka byłam trochę zazdrosna no bo dzisiaj zaczęła a już lepsza ode mnie do mety ona dojechala pierwsza bo Przemkowi coś się psulo w motorze ale nie wiem jakim cudem u tak dojechał drugi ja byłam trzecia ostatni był Piotr mam wrażenie że dał mi wygrać | |
| Karolina: Gratulacje i mnie przytulila Anita: Dziękuję tobie też nieźle.Karolina: Ale nie na to liczyłam a jakim cudem ty byłaś pierwsza skoro zaczelas się uczyć? Anita: Sama nie wiem mój misiek mi dał parę wskazówek Karolina: Szkoda że mój mnie nauczył( spojrzała na Piotrka) Anita: Hah miał ważniejsze sprawy na głowie i dobrze wiesz jakie Karolina: No fakt |
Żeby w końcu mama zmieniła zdanie Anita: Do twarzy ci w kewlarze Karolina: Hah wiem tobie też Anita: Cieszę się że I w tym momencie podszedł do mnie od tyłu Zengota Zengi:Że mnie widzisz Anita: To też ale też dlatego że będziemy dzisiaj jeździć i będziemy od was lepsze Zengi: Haha lepsze od nas i mnie przytulił Potem przytulił Karolinę i w tym momencie pojawił się Piotrek spojrzał na Zengiego wzrokiem zostaw ja albo cię zabiję Piter: A co moja księżniczka robi w objęciach innego zostawić cię na chwilę a ty już mnie zdradzasz( udał obrazonego) Karolina: No chodź nie obrażaj się Piter: Teraz chodź a wcześniej miałaś inne towarzystwo przeproś to pogadamy Karolina: No dobra już przepraszam Piter: Nie wybaczam Karolina: Ej no przeprosiłam czego jeszcze chcesz Piter: Całusa Pocałowałam go wpadł mi do głowy pewien pomysł załóżmy się kto będzie lepszy
| ||||||||
Po 4 godzinnej jeździe byliśmy w Zaborowie mama chłopaków czekała na nas z otwartymi ramionami, ale co się dziwić jesteśmy z nimi i po prostu nie da się nas nie lubić zresztą my też ich rodziców bardzo polubiliśmy. Anita i Karolina: Dzień dobry.
Pani Wioletta: Dzień dobry dziewczyny jak podróż? Karolina: A dobrze w takim towarzystwie nie można się nudzić. Pani Wioletta: No wiadomo Pan Piotr: Dzień dobry zapraszam do domu chłopcy pokażą wam wasze pokoje a później was oprowadzą czujcie się jak u siebie w domu Anita: A dziękujemy mam pytanie Pan Piotr: Pytaj śmiało Anita: Czy byłaby taka możliwość spróbowania swoich sił na motocyklu żużlowym? Pan Piotr: Oczywiście że tak a twoja przyjaciółka też jest chętna? Karolina: Tak obie o tym marzymy Pan Piotr: Dobrze to po obiedzie pójdziemy pojeździć Anita: O to świetnie. Oczami Karoliny: Obie się cieszyłyśmy na mały trening na motocyklu żużlowym od dawna o tym marzyłyśmy tylko nie było okazji do zrealizowania tego marzenia a że byłyśmy z dala od rodziców którzy nawet nie chcieli słyszeć o zapisaniu się do szkółki żużlowej zawsze mieli swoje wymówki a teraz gdy mamy okazję to czemu nie skorzystać z resztą z tego co wiem to Przemek i Piotrek mieli mieć dzisiaj trening. Tak jak Pan Piotr obiecał po zjedzonym obiedzie udaliśmy się na Smoka. Pan Piotr: Dzień dobry trenerze Trener: A dzień dobry widzę że mamy dwie gwiazdy są chętne na spróbowanie swoich sił na motocyklu? Pan Piotr: A skąd trener o tym wiedział? Trener: Piter się pochwalił i jakoś się rozniosło bo widać radość żużlowców i dziewczyn na wieść że chcą się dziewczyny z nimi zmierzyć Pan Piotr: Kto by się spodziewał oczywiście Piotruś musiał się pochwalić Trener: Ale to dobrze zgadzam się na mały trening dziewczyn zaraz się nimi zajmę Pan Piotr: Dobrze więc uważajcie na siebie i zostawiam was w dobrych rękach Trener: Więc dziewczyny macie tu kewlary przebierzcie się i zobaczymy jak sobie radzicie na torze Oczami Karoliny: Cieszę się że będziemy jeździć gdy byłam jeszcze w Toruniu mama zawsze powtarzała że nie ma takiej opcji bo ciągle pytała czy życie mi nie miłe było wtedy mi wtedy szkoda że nie mogę się zapisać do szkółki czasem było tak że zamykałam się w swoim pokoju i płakałam ale będę robić wszystko
Pani Wioletta: Dzień dobry dziewczyny jak podróż? Karolina: A dobrze w takim towarzystwie nie można się nudzić. Pani Wioletta: No wiadomo Pan Piotr: Dzień dobry zapraszam do domu chłopcy pokażą wam wasze pokoje a później was oprowadzą czujcie się jak u siebie w domu Anita: A dziękujemy mam pytanie Pan Piotr: Pytaj śmiało Anita: Czy byłaby taka możliwość spróbowania swoich sił na motocyklu żużlowym? Pan Piotr: Oczywiście że tak a twoja przyjaciółka też jest chętna? Karolina: Tak obie o tym marzymy Pan Piotr: Dobrze to po obiedzie pójdziemy pojeździć Anita: O to świetnie. Oczami Karoliny: Obie się cieszyłyśmy na mały trening na motocyklu żużlowym od dawna o tym marzyłyśmy tylko nie było okazji do zrealizowania tego marzenia a że byłyśmy z dala od rodziców którzy nawet nie chcieli słyszeć o zapisaniu się do szkółki żużlowej zawsze mieli swoje wymówki a teraz gdy mamy okazję to czemu nie skorzystać z resztą z tego co wiem to Przemek i Piotrek mieli mieć dzisiaj trening. Tak jak Pan Piotr obiecał po zjedzonym obiedzie udaliśmy się na Smoka. Pan Piotr: Dzień dobry trenerze Trener: A dzień dobry widzę że mamy dwie gwiazdy są chętne na spróbowanie swoich sił na motocyklu? Pan Piotr: A skąd trener o tym wiedział? Trener: Piter się pochwalił i jakoś się rozniosło bo widać radość żużlowców i dziewczyn na wieść że chcą się dziewczyny z nimi zmierzyć Pan Piotr: Kto by się spodziewał oczywiście Piotruś musiał się pochwalić Trener: Ale to dobrze zgadzam się na mały trening dziewczyn zaraz się nimi zajmę Pan Piotr: Dobrze więc uważajcie na siebie i zostawiam was w dobrych rękach Trener: Więc dziewczyny macie tu kewlary przebierzcie się i zobaczymy jak sobie radzicie na torze Oczami Karoliny: Cieszę się że będziemy jeździć gdy byłam jeszcze w Toruniu mama zawsze powtarzała że nie ma takiej opcji bo ciągle pytała czy życie mi nie miłe było wtedy mi wtedy szkoda że nie mogę się zapisać do szkółki czasem było tak że zamykałam się w swoim pokoju i płakałam ale będę robić wszystko
| Miesiąc później Przemek był już cały i zdrowy w końcu nic poważnego mu się nie stało jest jeszcze jeden powód do radości w końcu mamy wakacje nie chciałabym się chwalić czy coś ale przeszłyśmy tzn ja i Karolina z najlepszymi ocenami w klasie. Ma si | |
| Ma się ten talent w nagrodę mamy pozwoliły nam wybrać gdzie chcemy jechać na wakacje tylko same mamy ustalić w jakim terminie oczywiście my od początku wiedziałyśmy gdzie chciałyśmy pojechać do Leszna do chłopaków dwie kuchareczki przydadzą się pani Wiolettcie w kuchni może przy okazji nauczymy coś chłopaków bo ostatnio jak u nich byliśmy to Piotrek przypalił jajecznicę | |
| Termin przypadł na 3 tydzień sierpnia a że wtedy moja przyjaciółka ma urodziny więc postanowiłam coś zaplanować chciałam żeby te urodziny były wyjątkowe odkąd zaczęły się wakacje planowałam co jej dać na prezent | |
| Gdy w końcu nadszedł wyczekiwany dzień wyjazdu byłyśmy przeszczesliwe wyjechaliśmy w niedzielę oczywiście chłopaki nas zabrali bo znaleźli trochę wolnego i byli w Toruniu | |
| Karolina: Aaaaa w końcu jedziemy do Leszna Anita: Fajnie tylko że my tam już byłyśmy nie wolałabyś czegoś innego Karolina: Wiesz jak długo na to czekalysmy a ty chcesz to teraz zmieniać Anita: Oszalałaś nie chce Karolina: To całe szczęście Anita: Mam do ciebie pytanie Karolina: A jakie? Anita: Jak wyobrażasz sobie swoje 17 urodziny? Karolina: Hm w gronie przyjaciół i żeby fajnie się bawić a czemu pytasz? Anita: A tak z ciekawości Karolina: Ok spakowana? Anita: Tak a ty? Karolina: Ja też | |
| Gdy ostatni raz sprawdzałyśmy czy wszystko wzięłyśmy zadzwonił dzwonek do drzwi Karolina: Ja otworzę Anita: Kto to? Karolina: A jak myślisz Anita: OMG Misiu witaj( rzuciłam się na Przemka a Karolson na Piotrka jaka radość a widzialysmy ich wczoraj |
Subskrybuj:
Posty (Atom)