wtorek, 23 czerwca 2015
Oczami Anity
Jak mogłam zaspać przecież mam pracę tak podjęłam pracę w jednym z hotelu szef mnie zabije jak się spóźnię bo mogłam nie iść na ta imprezę szybko muszę się zebrać w pół godziny
Anita-Janek kur** wstawaj
Janek: Daj mi spać
Anita: Ja się zaraz spóźnię
Janek: Gdzie się spóźnisz?
Anita: Do pracy wstawaj no to mnie zawieziesz
Janek: No dobra już daj mi 10 minut
Anita: Tylko szybko
Dobrze że do pracy mam 15 minut bo bym się spóźniła czy ja zawsze muszę mieć pecha. Gdy zajechaliśmy pod hotel pozegnalam się z Janem i poszłam szybkim krokiem do hotelu
Anita: Dzień dobry
Szef: Dzień dobry no wreszcie jesteś
Anita: Przepraszam to przez te korki
Szef: Żeby było mi to ostatni raz teraz idź się przebierz
Anita: Dobrze przepraszam
Nic mi dzisiaj nie wychodzi co za dzień nawet najprostsze czynności sprawiają mi problem muszę się starać bo mnie zwolni a muszę z czegoś żyć rodzice przysyłają mi co miesiąc pieniądze ale wiadomo to za mało by się utrzymać ale sama chciałam się usamodzielnić ale nie chce ciągle ciągnąć od rodziców bo też mają swoje potrzeby zależy mi na tej pracy więc się staram teraz gdy wszystko się w moim życiu skomplikowało nie mogę się skupić. W końcu 19 mam wolne. I w tej chwili zadzwonił telefon nawet nie patrząc kto dzwoni odebrałam
Anita: Słucham
Karolina: Hej
Anita: Cześć no co tam ?
Karolina: Możemy się spotkać za 10 minut na Starym rynku
Anita: Ok a coś się stało
Karolina: To nie jest rozmowa na telefon do zobaczenia
Anita: No pa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz