wtorek, 23 czerwca 2015
Oczami Przemka
Dzwonię i dzwonię i nie odbiera martwię się jest dla mnie ważna po co zacząłem tą kłótnię jakim ja jestem debilem pewnie ja stracę kur** to przez ten zuzel nie mam na nic czasu dobra może i jesteśmy na pierwszym miejscu ale to nie o to chodzi może zmienię klub Boże jeszcze ten pedersen się mnie o wszystko czepia dobra nie ważne najważniejsza teraz jest Anita tacy byliśmy szczęśliwi no właśnie byliśmy dzwonię jeszcze raz pierwszy sygnał nic drugi
Anita: Słucham
Przemek: Hej skarbie
Anita: Hej teraz skarbie a wcześniej
Przemek: Musimy pogadać
Anita: Dobra a gdzie jesteś ?
Przemek: Przyjechałem specjalnie z Leszna żeby pogadać
Anita: Za 15 minut w parku
Przemek: Ok pa
Anita: Cześć
Oczami Anity
Myślałam o tym co mi powiedziała Karolina ma rację muszę z nim pogadać z zamyśleń wyrwał mnie telefon nie patrząc kto dzwoni odebrałam w słuchawce usłyszałam głos Przemka chciał się spotkać zgodziłam się
Ubrałam pierwsze lepsze ubrania które miałam w szafie włosy zostawiłam rozpuszczone i wyszłam z domu
15 później park
Przemek: Hej
Anita: Hej Przemek chciał się przytulić ale go odepchnelam
Anita: O czym chciałeś rozmawiać i skąd wiesz że jestem w wawie
Przemek: Karolina mi powiedziała o nas chce porozmawiać
Anita: Co znowu zrobisz mi scenę zazdrości?
Przemek: Nie tym razem czy jest jakaś szansa na uratowanie tego związku?
Anita: Raptem ci się przypomniało a gdzie byłeś pół roku temu to uczucie wygasa nie widzisz tego
Przemek: Wiem zachowałem się jak skończony kretyn tylko mi też nie jest łatwo
Anita: czemu mi to zrobiłeś zawsze robiłeś co chciałeś a ja odkąd się przeprowadziliśmy zawsze mnie ograniczasz
Przemek: Posłuchaj mnie to wszystko jest trudne zachowuje się tak bo już nie daje rady w tym klubie oni wywierają na mnie duża presję i jeszcze ten pedersen się o wszystko czepia nie chciałem cię tak traktować tak wyszło
Anita: Tak wyszło nie mieszaj w to sportu możesz klub zmienić nie musiałeś się na mnie wyżywać wiesz jak mnie raniles
Przemek: Wiem czy jest szansa że mi wybaczysz że będzie jak dawniej?
Anita: czy ty siebie słyszysz ja mam ci wybaczyć po tym jak mnie traktowałeś czy to jest okazywanie miłości
Przemek: Ale ja...
Anita: Nie tłumacz się to koniec nie chce tak dalej żyć nie dzwon nie pisz zapomnij o mnie na początku było dobrze wszystko zniszczyles
Przemek: Proszę daj mi szansę naprawie to zależy mi na tobie kocham cię
Anita: Nie Przemek dawałam ci szansę a ty je zmarnowałeś żegnaj
Przemek: No trudno pa
Oczami Anity
Czy on serio myślał że mu wybacze po tym wszystkim nie już nie będę mu ulegać przeprosi a potem zrobi to samo jeszcze sport w to miesza zerwalam z nim i nie żałuję wiem dużo było pięknych chwil ale to przeszłość chce zapomnieć o nim i tym wszystkim dobrze ze mam wsparcie Karoliny, Janka i Asi nie wiem co będzie dalej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz