Oczami Anity: W tym momencie Przemek walnął Gingera w twarz on nie był mu dłużny dobrze że byłam trochę świadoma próbowałam ich rozdzielić ale przypadkowo dostałam od Gingera no ładnie super jeszcze ochrona idzie
Ochroniarze: Proszę opuścić ten club Przemek: Chyba pan śni nigdzie nie idziemy
Ochroniarze: To będziemy zmuszeni użyć siły
Ta przez to bijatyke wywalili nas z clubu co oni w ogóle wyprawiają mam na dzisiaj dosyć
Następnego dnia:
Dom Pawlickich jedyni osobami nadajacymi się do użytku byłam ja Karolina i Paweł nasza trójka wstała najszybciej
Paweł: Hej dziewczyny i jak tam po wczorajszej imprezie?
Anita: Weź nic nie mów ta dwójka zachowała się jak banda gówniarzy Karolina: W sumie masz trochę racji ale wiesz alkohol robi swoje
Paweł: Po części tak ale nie dziwię się Przemkowi że się wkurzył Ginger się do ciebie przystawiał
Anita: No dobrze ale to nie jest powód do wcinania bójki ale nie pan Pawlicki musiał to zrobić i jeszcze do limo pod okiem
Karolina: O kur** jak ci przypierd**** co za ch**
Paweł: No rzeczywiście ale niepotrzebnie probowalas ich rozdzielać
Anita: Tak to miałam pozwolić żeby się pozabijali
Karolina: Chodź cię opatrze bo nie wygląda to najlepiej
Paweł: A co wy takie smutne?
Karolina:Bo przez tą akcję nie mamy zamiaru tu być
Paweł:Ale...
Anita: Żadnych ale jak on w ogóle zachował nie myślałam że taki jest Paweł: No trudno jak musicie wracać do jadę z wami zresztą jutro mamy trening a chciałbym jeszcze odpocząć
Anita: Dziękuję i przytulilam Pawła Karolina: Chodź pójdziemy po nasze walizki i ruszamy
Anita: Całe szczęście że walizki mamy w innych pokoju bo inaczej byśmy ich pobudziły
Karolina: No a ty chcesz bez pożegnania wyjechać
Anita: Tak bo mnie wkurzył pewnie i tak o mnie zapomni
Karolina: Jak tam chcesz
Po 30 minutach siedzieliśmy cała trójka w busie kierował jakiś tam kolega Pawła on ma na imię Wojtek i jest całkiem sympatyczny
W domu byliśmy około 20 Karolina spała u mnie rdzy tylko weszlysmy do domu od razu poszłyśmy spać nie miałyśmy siły na nic szkoda że tak się to skończyło no ale trudno pewnie i tak była to miłość krotkotrwala pewnie o mnie zapomni i wszystko wróci do normy
Następnego dnia:
Oczami Karoliny wstałam najwcześniej wzięłam prysznic i się ubrałam obudziłam Anite i ona zrobiła to samo zjadlysmy śniadanie
Karolina: Dostałam smsa od Pawła że zaraz nas zgarnia na trening
Anita: A to świetnie a zabiera ze sobą Michaline?
Karolina: Nie bo ona wyjechała do rodziców na całe dwa tygodnie
Anita: A ok a która jest godzina? Karolina:14
Anita: Wow co bo to nieźle pospalysmy Po 10 min był po nas Paweł
15 początek treningu byli nasi zawodnicy i juniorzy Karolina robiła zdjęcia do bloga gdy trening się skończył udalysmy się do parku maszyn pogadalysmy z Pawłem niestety trafilam na Gomolskiego miałam nadzieję że mnie nie zobaczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz