wtorek, 12 maja 2015

Ja ubrałam czarną sukienkę , a Karolina czerwoną a do tego obydwie założyłyśmy szpilki. Zostało nam mało czasu szybko się umalowałyśmy i uczesałyśmy i zeszłyśmy na dół.
Piotrek : co tak długo ?
 Karolina : toć to szybko. było (powiedziała z uśmiechem na twarzy) Anita : to do jakiego klubu jedziemy? Przemek: zobaczycie, ale ty tak seryjnie mówiłaś o tym że nigdy nie byłaś na żadnej imprezie?
 Anita : tak na prawdę.
 Karolina ; ja też nigdy na żadnej nie byłam
Piotrek: co?
Karolina ; jak się chodzi do technikum to jest mało czasu na imprezowanie , a poza ty nie ma z kim a z takim towarzystwem  jak teraz to na pewno będzie bardzo miło .
Gdy dojechaliśmy na miejsce było bardzo głośno i pełno ludzi zaczęłam iść na koniec kolejki.
A PRZEMEK DO MNIE : gdzie ty idziesz?Anita ; no na koniec kolejki a gdzie? Przemek i Piotrek; zaczeli się śmiać i wołać mnie żebym do nich przyszła podali rękę ochroniarzoOwi i weszlismy do środka bez problemów
Oczami Karoliny:
Było niesamowicie w tym klubie pełno świateł i świetna muzyka a do tego byłam ze swoim chłopakiem nie mogłam uwierzyć że  jesteśmy razem. Piotrek złapał mnie za rękę i powiedział mi na ucho czego chce się napić a zażartowałam mówiąc mu czysta poproszę na co on zaczął sie śmiać i powidział mi że jestem za młoda i  jedynie moze mi kupić piwo uśmiechnełam sie do niego
ale powedziałam mu że teraz wolała bym potanczyć a poźniej sie czegoś napić wiec poszliśmy na parkiet
Oczami Przemka:
Mam dla dziewczyn mają niespodziankę mam nadzieję, że się ucieszą wszystko jest już zaplanowane. Dalej nie mogę uwierzyć, że mam dziewczynę kocham ją nad życie boję się, że nie dam rady joak wróci do Torunia. Muszę dać radę w końcu jestem szczęśliwy i nie chce tego zmienić rodzice też ją polubili tak jak Dajanka.
Przemek: No gdzie oni są?
Piter: Jak obiecali to przyjdą
Przemek: O o wilku mowa gdzie dziewczyny?
Piter: O właśnie idą
Przemek: O fajnie, że jesteście mamy dla was niespodziankę
Anita i Karolina: A jaką?
Piter: A stoją przed wami

Popatrzyłyśmy we wskazanym kierunku a naszym oczom ukazali się znani żużlowcy czyli(Maciek, Patryk,Zengota,Przedpełski,Gomólski)
Karolina: Czy to sen czy to dzieje się naprawdę?
 Anita: To prawda omg to wy przytulilam ich tak samo jak Karolina
Oczami Anity:
 Nie mogłam uwierzyć w to co widzę przed z nami stali znani żużlowcy których uwielbiam i to same ciacha. To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu.
Przemek: To jest Karolina, a to Anita
Wszyscy żużlowcy: Miło was poznać Piter: A to są
Karolina: Skarbie wiemy kim są aaaaaa cieszę się że mamy okazję was poznać
GinGer: A ty czemu się nie pochwaliłaś że masz chłopaka
Anita: Nie było kiedy wybacz
 GinGer: Przyjaźnimy
 się trzeba było mi powiedzieć

Anita:Nie chciałam zapeszać a co u cb? GinGer: A w sumie to db mieliśmy ostatnio trening gdy tylko Przemek do mnie napisał że jesteście w Lesznie to od razu zebrałem ekipę i jesteśmy stęskniłem się za tobą
Anita: Ja za tobą też i go przytulilam
Oczami Przemka:
 Cieszę się, że moja dziewczyna przyjaźni się z GinGerem ale jestem trochę zazdrosny znają się dłużej i mam wrażenie że on chce czegoś więcej niż tylko przyjaźń ale póki co o tym zapomnę i chcę się teraz dobrze bawić z przyjaciółmi
Potańczyliśmy trochę a teraz poszliśmy do baru się napić my z Karolina nie chciałalysmy pic bo chłopaki nam nie pozwalali(tzn Piotrek i Przemek) A Ginger się uparł i nam postawił pod nieobecność chłopaków i tak wyszło że wszyscy byliśmy już wypici
Oczami Karoliny:

Gdzie ten Piotrek się podziewa mam nadzieję że nie zdradza mnie z jakaś dziunią bo trochę wypił w takim stanie to tylko go na smyczy prowadzać żeby nie zrobił czegoś głupiego a w ogóle ten cały Ginger przystawia się do Anity oj Przemek nie będzie zadowolony o właśnie tu idzie
Przemek: Kur** co ten Ginger odpiera**** zarywa do mojej dziewczyny
Karolina: To zrób coś bo może to się źle skończyć
Przemek: Ginger łapy przy sobie Ginger: Bo co ona i tak woli mnie Przemek: Weź ty się człowieku lecz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz