sobota, 23 maja 2015

GinGer: Anita możemy pogadać?
 Anita: O czym ty chcesz gadać po tym co mi zrobiłeś łzy splynely po mojej twarzy
 Ginger: O co ci chodzi?
Anita: Jeszcze pytasz o co mi chodzi co już nie pamiętasz jak się do mnie przystawiales na wczorajszej imprezie
Ginger: Ale ja byłem wypity
 Anita: Wiesz co daruj sobie
Ginger: Co ci się stało w oko?
 Anita: Uderzyles mnie gdy próbowałam was rozdzielić
 Ginger: Ja nic nie pamiętam
 Anita: Hm nic nie pamiętasz szkoda mi słów na ciebie nara
 Ginger: Czesc

Oczami Karoliny weekend sie już kończył a Piotrek do mnie cały czas wydzwaniał.  Anita po całej sytuacji chodziła smutna i płakała nie mogła uwierzyć, że Przemek mógł zrobić coś takiego. Moje myśli przerwał telefon. Zobaczyłam kto dzwoni a był to znowu Piotrek postanowiłam że w końcu odbiorę może powie mi cos ciekawego, może się jakoś wytłumaczy z jednej strony chciałam z nim porozmawiać a z drugiej nie
W końcu nacisnęłam zieloną słuchawkę i powiedziałam do tel niepewnie hej Piotrek;  no na nareszcie odebrałaś, tak sie o cb martwilem kochanie karolina: nie nazywaj mnie tak to co miedzy nami było tak jak szybko sie zaczęło tak szybko sie skończyło
Piotrek; ale pozwól mi się wytłumaczyć w przyszły weekend mamy sparing w Toruniu to przyjadę do cb dzień wcześniej i pogadamy proszę nie  psuj miedzy nami tej pięknej więzi . Zgodziłam się z nim spotkać jeszcze mi na nim strasznie zależy , kocham go.
Porozmawialam jeszcze chwile z Piotrkiem i powiedziałam. Mu co u Anity a on mi co u Przemka też cały czas chodził przybity i żałuje tego co zrobił. Umówilam się z Piotrkiem żebyśmy porozmawiali o nas później na skypie Umowilam się z piotrkiem zebysmy po porozmawiali i sie rozłączyłam.
Nie chciałam mówić cokolwiek Anicie że z nim rozmawiałam bo to by jej przypomniało o Przemku

Oczami Anity: Myślałam, że już gorzej być nie może ciągle myślałam o tamtym zdarzeniu a za tydzień mają u nas sparing i znowu go zobaczę nie wiem czy mam się cieszyć czy płakać parę razy Przemek próbował się ze mną skontaktować ale nie chciałam mieć z nim kontaktu chciałam sobie wszystko przemyśleć nocami tylko płacze a w dzień chodzę przygnębiona. Karolina robi wszystko abym nie myślała o tym jeszcze nie pogodziłam się z nim niech się stara nawalił a z drugiej strony brakuje mi jego widocznie mu nie zależy ani znaku od niego.
Siedzialam i nad wszystkim myślałam i nagle zadzwonił telefon byłam tak leniwa że nie sprawdziłam kto dzwoni tylko odebrałam

Anita: Tak
Ginger: Hej masz czas się spotkać? Anita: Hej kiedy i gdzie oraz o której? Ginger: Za godzinę w plazie
Anita: Ok (nie miałam siły na nic więc się zgodziłam) GinGer: To pa
Anita: cześć
Punktualnie o 18 byłam w plazie gdzie czekał na mnie Ginger widziałam, że jest przybity w końcu byliśmy przyjaciółmi podeszłam i powiedziałam ze smutkiem
Anita: Hej Kacper
 Ginger: Hej mała
Anita: To o czym chciałeś rozmawiać? Ginger: Może pójdziemy na naszą ulubioną kawę i wszystko ci opowiem Anita: Ok
Siedzieliśmy w kawiarni oczekując zamówienia w końcu je otrzymaliśmy Anita: Co ci nie daje spokoju?
Ginger: Nie jest mi łatwo bez ciebie ciągle o tobie myślę brakuje mi ciebie Anita: Mi też nie jest łatwo, ale
 Ginger: Ci skończę to będziesz mówić Anita: No ok więc słucham
GinGer: Dużo myślałem o tym zdarzeniu z tej imprezy wiem zachowywałem się jak dzieciak ale przesadziłem z alkoholem nie chciałem cię skrzywdzić przepraszam że cię skrzywdziłem bardzo żałuję i mam nadzieję że mi wybaczysz
Do moich oczu napłynęły łzy widać było ze mu zależy i ze żałuje postanowiłam mu wybaczyć jest dla mnie jak brat ale mi jest ciężko przez Przemka ale muszę być silną dla siebie dla Kacpra i innych
Anita: Też przepraszam mogłam cię wysłuchać wtedy na treningu wybaczam ci Kacperku( przytuliłam go a on to odwzajemnił fajnie było czuć ze znowu go odzyskałam)
Ginger: A jak się w ogóle trzymasz? Anita: Nie najlepiej
 GinGer: Czyli jeszcze się nie pogodziliście?
Anita: Niestety( do moich oczu napłynęły łzy Kacper mnie
 przytulił a ja moczyłam mu koszulę)
GinGer: Nie płacz Przemek jest naprawdę w porządku i bardzo mu na tobie zależy i bardzo cię kocha też chodzi cały czas przybity nie chciał cię skrzywdzić po prostu był zazdrosny to dobrze że się o ciebie troszczy
Anita: Dziękuję Kacper za wszystko co dla mnie robisz i za to że jesteś
 Ginger: A proszę i ja również dziękuję i mnie znowu przytulil

Oczami Karoliny: W końcu nadszedł dzień sparingu KS Toruń vs Unia Leszno wstałam o 10 ogarnelam się i około 15.30 byłam na motoarenie umowilam się z Anita ze tam się spotkamy muszę w końcu powiedzieć jej o tym że znowu jestem z Piotrusiem Panem
Karolina: Hej
Anita: Hej
Karolina: Jak się trzymasz?
 Anita: No już lepiej postanowiłam pogadać z Przemkiem a co u cb? Karolina: A db to gratulacje
 Anita: Nie dziękuję

Sparing trwał w najlepsze Karolina robiła zdjęcia ja czasem też nie obyło się bez upadku Przemka dłuższy czas nie wstawał momentalnie do moich oczu poplynely łzy
Karolina: Wszystko w porządku?
 Anita: Nie chodź do parku
Karolina: Ale sparing się nie skończył nie wpuszcza nas
Anita: Zadzwonie do Kacpra to wejdziemy byłyśmy w parku maszyn Karolina rzuciła się w objęcia Piotrka Anita: Wy jesteście razem?
 Karolina: Tak pogodziliśmy się
Anita: Dlaczego nic nie mówiłaś? Karolina: Nie chciałam cię martwić bo ty na okrągło myślisz o Przemku
 Anita: Przyjaźnimy się mogłaś mi powiedzieć ale nie lepiej było nic nie mówić ja ci mówię wszystko
Karolina: Nie bądź zła wolałam ci to dzisiaj powiedzieć
Anita: Dobra nie tłumacz się i pobieglam szukać Kacpra w końcu go znalazłam
GinGer: A tobie co?
Anita: Gdzie jest Przemek?
 I znowu łzy dały za wygraną
Ginger: Karetka go zabrała do szpitala Anita: Co ale jak co mu się stało nie mogłam się opanować obwinialam siebie ze to moja wina ze się z nim nie pogodzilam
Anita: To moja wina
Ginger: Nie wygaduj glupstw to był nieszczęsny wypadek
Anita: Jedziemy to szpitala masz samochód?
 Ginger: Mam to chodź szybko

Oczami Anity: Już nie mam siły na nic wszystko się skomplikowało i po co mi to było pogodziłam się z Gingerem a mój ukochany trafił do szpitalu pewnie nie mógł się na niczym skupić jeszcze moja przyjaciółka nie powiedziała że jest znowu z Piotrem a myślałam że wszystko się ułoży gdy byliśmy już pod szpitalem wysiadlam szybko i pognalam do recepcji
 Anita: Dzień dobry ja do Przemka Pawlickiego
Recepcjonistka: A pani z rodziny?
 Anita: Tak jestem narzeczoną recepcjonistka: dobrze w takim razie 3 piętro sala 238
 Anita: Dziękuję bardzo( akurat doszedł do mnie Kacper)

Oczami Przemka: Nie wiedziałem co się ze mną dzieje wszystko mnie bolało ale cały czas wracałem myślami o mojej ukochanej bardzo tęsknie i jak chciał bym ja teraz bardzo mocno przytulić. Nagle ktoś puka do drzwi ok sali w której leżałem nie mogłem uwierzyć  to była ona stała tam przestraszona i patrzyła się na mnie nie wiedziała co zrobić powiedziałem do niej cicho -hej- żeby się nie wystraszyła weszła do sali i zapytała się mnie czy może usiąść obok mnie oczywiście że się zgodziłem tak brakowało mi jej dotyku i bliskości chciałem ją w tej chwili mocno przytulic i pocałować ale wiedziałem że to niemożliwe za bardzo ją skrzywdziłem i  wątpię żeby chciała mi wybaczyć. Nigdy nie poznałem takiej dziewczyny jak ona i nie wiedziałem wtedy w klubie jak mam się zachować dlatego tak ostro zareagowałem .

odedzwała sie pierwsza
Anita ; chciałam cię przeprosić Przemek: nie to ja cię przepraszam , szybko się poddałem i do cb już nie dzwoniłem ale cały czas o tb myślałem dniami i nocami o twoim pięknym uśmiechu o tym że większość rzeczy cię rozbawia i wspominałem sb naszą rozmowę nad jeziorem

Oczami Anity : znowu zaczeły mi się nalewać do oczu łzy wstałam z krzesła i bo mocno przytuliłam o on pogłaskał mnie po plecach i powiedział ze bardzo tęsknił za tym.
pocałowaliśmy się i bardzo się czeszyłam ze się pogodziliśmy a potem go zapytałam czy wiedział że piotrek pogodził się z karoliną też o tym nie wiedział jak ją zobaczę to sie z nią rozlicze pomyslałam . Opowiedziałam przemkowi o tym co robiałm jak sie pokłucilśmy i on zrobił to samo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz